drukuj
Tak wygląda u nas łatanie ulic
Utworzono: 01-02-2012, godz. 22.36, Ostatnia aktualizacja: 02-02-2012, godz. 11.09
Zainteresowała mnie inna sprawa. Na jakiej podstawie kwalifikuje się owe dziury do łatania, co sprawia, że jedne są łatane, inne obok - większe pozostają nietknięte. I czy ktokolwiek z Urzędu Miasta sprawdza jakość wykonanej pracy. Niecałe 24 godziny później na jednej, świeżej łacie już powstały dziury...
Czy to łatanie to sztuka dla sztuki, byle praca była?
I teraz moja ulica wygląda cudnie. Miejscami spod asfaltu wyzierają kocie łebki, gdzieniegdzie prostokąty nowych łat rywalizują z łatami dawniejszymi.
I tak sobie myślę, czy taniej nie byłoby zerwać tę asfaltową łatę na łacie i odsłonić kocie łebki?






























Kontakt:
Łatanie ulic.
Łatanie ulic w naszym mieście poprawia sytuację na krótki okres.
Ze zdjęć przedstawionych prze autorkę artykułu wynika iż wcześniejsza modernizacja ulicy
polegała na wylaniu asfaltu na istniejącą nawierzchnię ( kocie łby ).
W miejscach gdzie powłoka asfaltowa jest niewystarczająco gruba, lub nie była dobrze zespolona z podłożem następują pęknięcia a potem wyrwy i dziury.
Głębsze ubytki można naprawić dokładnie wybierając uszkodzone elementy, osuszając podłoże a następnie po wylaniu asfaltu walcując by dobrze zespolić nowy asfalt z podłożem celem wyeliminowania nierówności oraz likwidacji szczelin i małych szpar.
( Klepanie łopatą po wierzchu po wylaniu jest tylko marnowaniem pieniędzy bo dziura w krótkim okresie czasu i tak się odnowi )
Płytkich ubytków nie da się naprawić po popękają najpóźniej w dzień następny po wylaniu.
Pozdrawiam.
Tak wyglądają łaty po dwóch tygodniach
cd. łat