Sztywny Misza dalej rządzi - dopalaczom nic złego nie będzie!!!
Rada Ministrów przyjęła przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw.
I choćby każdy spodziewał się nie wiadomo czego, a szczęśliwi rodzice zacierali ręce, już się szykując na zakmnięcie sklepów z "dopałami", niestety wyszedł w sumie kolejny bubel administracyjny.
A mianowicie nowa ustawa kategorycznie postanowiła wojnę dopalaczom wydać i dlatego też :
"Zgodnie z przyjętym dzisiaj przez rząd projektem nowelizacji, zabronione będzie prowadzenie reklamy i promocji substancji psychotropowych lub środków odurzających. Jednocześnie nie będzie można reklamować środków spożywczych lub innych produktów poprzez sugerowanie, że posiadają one działanie takie jak substancje psychotropowe lub środki odurzające lub ich użycie, nawet niezgodne z przeznaczeniem, może powodować skutki takie jak wspomniane substancje i środki.
To kolejny i ważny krok w walce z dopalaczami, które tylko dzięki reklamie zbudowały swój fałszywy obraz sugerujący, że są narkotykami. W rzeczywistości są to różne substancje i preparaty, które występują w legalnym obiegu handlowym, będące składnikami kosmetyków, odżywek, suplementów diety czy artykułów chemicznych." (Źródło: PAP).
Inaczej mówiąc, nie można sugerować, że dopalacze to narkotyki. A wręcz odwrotnie, należy każdemu zwrócić uwagę, że są to normalne, zwykłe środki, nazwijmy je nawet, ogólnego spożycia...
Od tej pory, gdy Wasze dziecko przyjdzie lekko spóźnione po szkole, z przekrwionymi oczami, cieknącą śliną i słowotokiem, nie martwcie się...
To są tylko dopalacze....



























Kontakt:
"Od środy zakazany jest
"Od środy zakazany jest handel dopalaczami zawierającymi m.in. pobudzający mefedron, czyli reklamowanych jako "sole do kąpieli” lub "białe proszki” informuje tvn24.pl."
Rząd woli udawać, że problem
Rząd woli udawać, że problem nie istnieje - wszak udając, że nie ma problemu z dopalaczami nie musi się martwić problemem legalizacji marihuany.
Palenie tego gówna wypala młodzieży resztki, i tak zdegradowanych mózgów - na efekty nie będziemy musieli długo czekać, ale wtedy będzie już za późno na wprowadzanie nowelizacji i nowych ustaw.
rząd jak rząd... problemów
rząd jak rząd... problemów nigdy nie widzi, ale inna kwestią jest pilnowanie swoich dzieci i ich dobre wychowanie. Żadne prawo nie zastąpi rodzicielskiej opieki.
Niestety w dzisiejszych
@aaagaaatka:Niestety w dzisiejszych czasach, pomimo posiadania telefonów komórkowych, nie jest Pani w stanie upilnować dziecka i ustrzec go przed takimi niebezpieczeństwami jak dopalacze.
Jeden kolega takie coś bierze, to i namówi drugiego, żeby spróbował.
A młodzież, jak to młodzież - żeby zaimponować to spróbuje. Gorzej jak się spodoba i zacznie używać nałogowo.
A przecież nie zabroni Pani wyjść dziecku na dwór czy chociażby do i ze szkoły bez opieki uczęszczać - bądźmy realistami - nie jesteśmy w stanie uchronić dzieci przed takimi "dobrodziejstwami" XXI wieku.
Jedyne, co możemy zrobić, to polegać na ich inteligencji, że nie ulegną pokusie odurzania się za 6 zł.
A zakazany owoc lepiej smakuje, więc i zabronić nie jest dobrym sposobem.
Najlepszy sposób to czynne działania rządu w celu zniwelowania zagrożenia - może, żeby je wymusić trzeba zorganizować jakąś rozróbę pod Sejmem ?
Bo jak wiemy tylko paląc opony i rzucając kamieniami do funkcjonariuszy prawa jesteśmy w stanie w tym kraju coś osiągnąć.
...
@aaagaaatka:Pani Agato, pilnowanie swoich dzieci, dobre wychowanie to tylko częśc sukcesu wychowawczego. Jest jeszcze towarzystwo i jego presja. Fakt, zawsze można dziecku zabronić kontaktów z "podejrzanymi" osobnikami ale...No włąsnie-zawsze jest jakieś "ale" . Młody człowiek chce odnaleźć się w grupie, być akceptowany a jeśli ktoś rzuci hasło "po dopalaczu"? Żaden rodzic nie jest w stanie w 100% zapewnić swojemu dziecku opieki. Młodzieńcze pomysły w dzisiejszych czasach są przerażające ale czego my, rodzice możemy oczekiwać jak zamiast wspólnie spędzonego czasu dajemy kolejną stówkę i cieszymy się ,że mamy młodego/młodą z głowy. Każdy sobie...a efekty już są widoczne...
Od lutego 2009 do dzisiaj i niewiele zmian.
Przedstawiciele firm zajmujących się dystrybucją używek przekonują, że "dopalacze" są - UWAGA - legalną alternatywną dla niebezpiecznych substancji narkotycznych. Przerażające! Ustawa mówiła o tym, że substancje te będą mogły być sprzedawane tylko jako substancje służące do badań medycznych lub naukowych.Czy po jej przyjęciu tak jest? Nie. Wycofano tylko 1 składnik.
Pozdrawiam
Naczelny_geM jest przeciw
Naczelny_geM jest przeciw dopalaczom* To napisałem ja * Naczelny _ geM
Powtórka z Historii
Nie jestem zwolennikiem substancji typu dopalacze. Mam jednak pytanie do osób które podjęły decyzję o zamknięciu wszystkich legalnie działających punktów sprzedaży w trakcie jednej nocy. Czy nie uważacie że jest to bezprawie? Prawie jak 13 grudnia 1981 zamknąć wszystko co jest niewygodne i nie zadawajcie pytań dlaczego. Rozbój w "biały dzień" pod płaszczykiem legalności. Nikt nie pomyślał o ludziach którzy w taki interes włożyli niemałe pieniądze prowadzili legalną do niedzieli działalność i bez prawa do obrony zdelegalizowano im ich działalność.
bez prawa do obrony zdelegalizowano im ich działalność.
@romex68:Nieprawda - w ramach praw do kontroli sanitarnych i warunków higienicznych zabezpieczono budzace watpliwośc srodki. Teraz bedą badac i wydawac opinie. Wybory trwaja - przy okazji zrobia cos dobrego! Za kilka miesiecy bedą wyniki - do tego czasu handlarze smiercia powinni oglosic upadlość!