drukuj

Szok, strach i bezsilność. Słowo RAK potrafi zwalić z nóg najsilniejszego

spotkanie

Hotel Best Western- ( wcześniejsza nazwa Fado) w sobotnie przedpołudnie 8 października, był miejscem spotkania zorganizowanego przez pracowników Wojewódzkiej Poradni Onkologicznej w Gorzowie.

"Wiedzieć więcej - to bać się mniej" Oto powód dla którego w gościnnym hotelu Best Western, spotkali się mieszkańcy naszego miasta, których los zetknął z chorobą nowotworową. Ta zataczająca coraz szersze kręgi choroba XXI wieku, pospolicie przez wielu nazywana rakiem, w dalszym ciągu sieje ogromne spustoszenie. Mimo pełnej świadomości, oraz przekonania o ogromnym postępie współczesnej medycyny. Rozpoznanie choroby nowotworowej jest ciosem nokautującym.

Słowo RAK potrafi zwalić z nóg najsilniejszego. Szok, strach i bezsilność to najczęstsze reakcje, z jakimi spotykamy się w takiej sytuacji. Czy w dobie internetu,są to reakcje dziwne lub zaskakujące? Według mojej subiektywnej oceny nie. Przecież nie zakładamy w swoich dalekosiężnych planach, że zachorujemy na raka. Żyjemy w przekonaniu, że komu jak komu, ale nam nic złego stać się nie może. Jednak w chwili, gdy od losu dostajemy obuchem w głowę, a lekarz diagnozuje u nas chorobę nowotworową, sparaliżowani stajemy w obliczu zupełnej niewiedzy o tej chorobie.

Co teraz z nami będzie? Jak sobie w takiej sytuacji radzić? Jak nauczyć się żyć z tą chorobą? Czy w ogóle będziemy żyć? Sami, bez fachowej pomocy specjalistów nie jesteśmy w stanie znaleźć odpowiedzi na te pytania.
Właśnie dlatego pracownicy Wojewódzkiej Poradni Onkologicznej w Gorzowie, w ramach ministerialnego Programu Pierwotnej Prewencji Nowotworów Złośliwych, prowadzą szeroko zakrojoną akcję profilaktyczno-edukacyjną.

W trakcie sobotniego spotkania pt."Wiedzieć więcej - to bać się mniej" organizatorzy zaproponowali bardzo ciekawy cykl wykładów połączonych z praktyczną nauką ćwiczeń relaksacyjnych. Powitania zaproszonych gości oraz miłego wprowadzenia w tematykę spotkania dokonał kierownik Wojewódzkiej Poradni Onkologicznej w Gorzowie Wlkp. lek.med. Adam Ostrowski, który doskonale rozumie problemy pacjentów dotkniętych tą straszną chorobą.

Mgr Krystyna Tarocińska - pielęgniarka i psycholog - w swoim wykładzie „Jak sobie pomóc w stresie" dokładnie omówiła podstawowe problemy, z którymi borykają się chorzy oraz ich rodziny. W trakcie wykładu zgromadzeni słuchacze mogli dowiedzieć się bardzo ciekawych rzeczy na temat samej choroby, jej podłoża, potencjalnych przyczyn, a także możliwości samodzielnego zapobiegania chorobie i profilaktyce z nią związaną.

Z kolei  mgr Magda Musiolik - psycholog, przeprowadziła serię ćwiczeń relaksacyjnych z ich praktyczną nauką, co wywołało wiele wesołości i pozytywnej energii wśród zgromadzonych. Aby uatrakcyjnić to kilkugodzinne spotkanie, organizatorzy zadbali także  o zachowanie całkowitej równowagi między umysłem, duchem i ciałem. W trakcie przerw miedzy wykładami i zajęciami praktycznymi goście mogli napić się kawy lub herbaty, zjeść pyszne ciasto lub posmakować wspaniałych przekąsek. Sałatka makaronowa, uczciwie muszę przyznać - była wyśmienita. Serniczek po prostu miodzio. Palce lizać!

Na zakończenie wykładów wystąpił gorzowski chór Cantare działający przy Grodzkim Domu Kultury. Pięknie wykonane utwory bardzo przypadły do gustu słuchającym. Nad sprawnym przebiegiem sobotnich wykładów czuwały także przesympatyczne pielęgniarki z gorzowskiej Poradni Onkologicznej: Anna Kardasz, Henryka Szymańska i Grażyna Małozięć.

Podsumowując w kilku słowach sobotnie spotkanie w hotelu Best Western mogę powiedzieć tak: był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Tematyka wykładów, przystępny sposób przekazania wiedzy oraz praktyczna nauka prawidłowych zachowań w obliczu choroby nowotworowej - to jest to, na co czekają pacjenci i ich rodziny. Mam nadzieję, że kolejne takie spotkanie będzie szeroko rozpropagowane w naszym mieście, aby większa liczbna osób mogła w nim uczestniczyć.

Zdjęcia

  • spotkanie
  • spotkanie
  • spotkanie
  • spotkanie
  • spotkanie
  • spotkanie
  • spotkanie

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Muminek
Muminek wt., 2011-10-11 12:10

Jakoś nie dziwi mnie, że na

Jakoś nie dziwi mnie, że na słowo rak ludzie wpadają w histerię - mam to samo i chyba każdy, kto się z tą chorobą zetknął. W Gorzowie to chyba faktycznie ćwiczenia relaksacyjne pozostają - tak chyba było i jest. Biorąc pod uwagę jak dużo osób to dotyka wydaje się, że powinna być szybka, skuteczna i fachowa pomoc dla osób, które zachorowały - jak w mało którym wypadku tu liczy się czas. Zawsze w swoim odczuciu po to płace składki na służbę zdrowia od 10 lat (nie korzystając) aby jak zachoruję kiedyś skorzystać. Jednak w naszym mieście mam nadzieję nie będę leczony, to co myślę, warto powiedzieć przy tego rodzaju artykule, że za nim w Gorzowie zdobędziemy skierowanie do specjalisty to w Poznaniu po odpowiednim wcześniejszym umówieniu w jeden dzień możemy mieć zaliczone wszystkie badania i wyznaczony termin operacji. Było tak i z tego co wiem nadal jest. Denerwować się będę mniej, jak będę wiedział, że jak zachoruję to szybko się ktoś mną zajmie i kompleksowo, nie będę musiał być leczony daleko od domu i rodziny (Poznań, Szczecin).

Corve
Corve wt., 2011-10-11 13:24

Najlepsze ćwiczenia

Najlepsze ćwiczenia relaksacyjne dla chorych na raka funduje gorzowski oddział onkologii podczas chemioterapii. Godziny na krzesełku w hollu w oczekiwaniu na pobranie krwi, później na wyniki i w końcu na lekarza... wszystko dla dobra pacjenta i tak co kilka dni... zdrowy nie wytrzyma.