drukuj

Szare mury bez finezji

Zabytkowa willa

Dlaczego miasto z ponad 750-cio letnią historią, miasto z potencjałem i możliwościami jest szare, brudne i ponure? Pytanie to, zadawane coraz częściej, coraz bardziej "wciąga" mnie w swoją głębię i intryguje.

Bynajmniej nie chodzi o szare wieżowce i powykrzywiane chodniki czy dziurawe drogi, lecz o miejsca w Gorzowie wyjątkowe, o które nikt "na górze" nie potrafi zadbać.

Pisząc o takich miejscach przez myśl w jednej chwili przechodzą: gorzowski Spichlerz, "Czerwony Spichlerz", Pałac przy ul. Wał Okrężny, Mury obronne, gmach Poczty Polskiej na ul. Pocztowej, muzeum przy ul. Warszawskiej, szpital przy Warszawskiej, budynek dawnego szpitala dziecięcego na Walczaka czy chociażby zabytkowa willa sąsiadująca z Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną przy ul. Kosynierów Gdyńskich.

Wszystkie te miejsca łączy jedna wspólna cecha, której zdają się nie widzieć gorzowscy działacze, a wraz z nimi architekci i konserwatorzy zabytków.
"Ukryte piękno", które czeka na jego odsłonięcie.

Na początek pod ostrzał padnie willa przy WiMBP, ponieważ po ostatniej decyzji jakże kompetentnego konserwatora zabytków jest to temat jak najbardziej aktualny.
Niedawny artykuł Meg o owej willi przeczytałem wykazując przy tym ogromne zainteresowanie, jednakże końcowym odczuciom daleko było do entuzjazmu.

Wspaniały i nowoczesny projekt zagospodarowania budynku został odrzucony. Powodem wg konserwatora zabytków było nadmierne rozsychanie się budynku ( w przypadku oszklenia ), a przeszklenie fasady miało spowodować przysłonienie willi.

Na chwilę obecną technologia pozwala na wykorzystanie do takich projektów różnego rodzaju szkła anty-refleksyjnego czy tworzyw sztucznych akrylowych ( również nie odbijających światła ), a rzekome wysychanie budynków "pod przykryciem" to kwestia zaprojektowania odpowiedniego systemu wentylacji, by zapobiec temu zjawisku.
Częściowym przykładem na potwierdzenie takiej możliwości jest budynek Solar Fabrik we Freiburgu.
Tym oto sposobem straciliśmy szansę na posiadanie budowli na miarę XXI wieku.

Następnym budynkiem, którego wady chciałbym pokazać palcem jest Spichlerz. Dlaczego najbardziej znane z gorzowskich muzeów nie może doczekać się odnowienia elewacji ?
Po zapadnięciu zmroku Spichlerz staje się "niewidzialnym" dla ludzi spoza Gorzowa, co mnie zresztą nie dziwi, bo jak może on przykuć uwagę pozostając nieoświetlonym ?
Nie działają nawet dwie lampy, umieszczone nad głównym wejściem.  A przecież można to zmienić przy nakładzie nie przekraczającym kilkudziesięciu tys. zł.

Prostym i efektownym rozwiązaniem okazała by się tu instalacja reflektorów w ziemi, podświetlających zgrabnymi łunami światła fasadę muzem.

Nieopodal stoi straszący swoim stanem "Czerwony Spichlerz". Budynek stoi bez jakiejkolwiek nadziei na zagospodarowanie od roku 1997, kiedy to został odebrany poprzedniemu właścicielowi, za niewywiązanie się z zobowiązań. W międzyczasie wymieniono tylko przeciekający dach. Co będzie dalej z tym budynkiem ? Ciężko uzyskać odpowiedź na to pytanie.

Idąc wzdłuż ul. Wał Okrężny napotkamy na drodze swej wędrówki zabytkowy pałac, którego stan pogarsza się z roku na rok. Ponieważ obiekt jest widoczny z Mostu Lubuskiego, warto
sprawić, by stał się lepiej widoczny, także po zmroku. Podobnie jak w przypadku znacznej ilości zabytków w Gorzowie, przemyślane podświetlenie obiektu może stanowić wstępny sukces w prezencji tego typu architektury.

Podobnie w przypadku Muzeum przy Warszawskiej. Bowiem jest to kolejne interesujące i piękne miejsce w tym mieście, które nie potrafi "obronić" swojego piękna.
Bo gdzie dostrzec te piękno, gdy widoczność budynku z ulicy jest prawie zerowa. Widok przesłania duża ilość roślinności, którą należałoby zagospodarować.

Przecież prace te nie wymagają dużego nakładu finansowego, a pomocne mogą się tu okazać tak na prawdę szczere chęci "ulepszenia" tego, co mamy.

Nie mniej jednak najciekawszym budynkiem w mieście jest moim zdaniem budynek byłego szpitala przy Warszawskiej. Wystarczy popatrzeć na front budynku ( ale nie od strony Warszawskiej, a od Szpitalnej ).

Po przeprowadzeniu gruntownego remontu doczekalibyśmy się ratusza czy magistratu na miarę naszego miasta. Jednakże miasto woli odsprzedać budynek i nie mieć z nim nic wspólnego.

Po raz kolejny nikt "z góry" nie stara się dostrzec ukrytego piękna tego budynku. Czy "oni" na prawdę nie mają choć grama wyobraźni ?

A jeżeli już coś się w naszym mieście próbuje naprawić, to zazwyczaj się to jeszcze bardziej "chrzani". Od niedawna możemy się poszczycić ( a może bardziej nad nimi poużalać ) "odnowionymi" murami obronnymi miasta.

W tym wypadku sposobu i jakości wykonania renowacji nie rozumiem. Nie potrafię sobie w żaden logiczny sposób wytłumaczyć zółtych spoin w murze.
Dobrze, że wkońcu zadbano o walący się mur. Pytanie tylko, dlaczego tak zmieniono jego wizerunek ? Usłyszałem, że żółte spoiny występowały w wersji pierwotnej, dlatego po latach wrócono do oryginalnego wyglądu. Z tym, że w tym wypadku, to nie wygląda w ogóle dobrze. Dlaczego popełniono taki błąd ?

Dlaczego miasto stara się być na siłę "nowoczesnym", zamiast zadbać o dogorywające zabytki, które mogą przeżyć swoją drugą młodość ?
Dlaczego w planach jest budowa nowoczesnego magistratu, zamiast adaptacja idealnego do pełnienia tej funkcji budynku szpitalnego przy Warszawskiej ?
Dlaczego nasze miasto rządzi się całkowicie odmiennymi prawami, niż pozostałe miasta w Polsce?

Jestem w pełni świadom, że Gorzów Wielkopolski nigdy nie dorówna takim miastom jak Gdańsk, Poznań, Wrocław. Jednakże prawdziwe jest, że uczyć się trzeba od najlepszych, a zadbanie o nasze zabytki może być pierwszym, ważnym krokiem w tej nauce.

Dziękuję za poświęcenie swojego czasu na mój debiutancki artykuł na łamach MM'ki.

Zdjęcia

  • Zabytkowa willa
  • Czerwony Spichlerz
  • Mury obronne
  • Spichlerz
  • Szpital dziecięcy
  • Szpital przy Warszawskiej

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bronislaw Mierzwa
Bronislaw Mierzwa czw., 2010-03-25 20:52

Bardzo się cieszę Sebastianie

Bardzo się cieszę Sebastianie ,że sam zechciałeś opisać swoje spostrzeżenia dotyczące naszego miasta na łamach MM. Twoje niczym jeszcze nie skrzywione spojżenie na nasze miasto powinno udzielić się naszym władzom. Oby takich młodych ludzi było więcej a wizerunek naszego Gorzowa byłby dużo lepszy. Pozdrawiam

Muminek
Muminek czw., 2010-03-25 21:01

Wszystko niestety prawda,

Wszystko niestety prawda, środki często idę na to co powinno być robione w drugiej kolejności.

Vira
Vira czw., 2010-03-25 21:04

Oświetlenie idzie na reklamy

Oświetlenie idzie na reklamy i billboardy - swoją drogą kolega z Opola, któremu kiedyś pokazywałam miasto, był zaskoczony ich ilością.

http://wtoku.tumblr.com - w hołdzie twórcom programu
Patryk
Patryk czw., 2010-03-25 23:16

Bardzo dobry artykuł,

Bardzo dobry artykuł, świetnie napisany. Wcale nie wyglada na debiut. Tak trzymaj! Poruszyłeś ważny temat. Szkoda, że urzędnicy są innego zdania.

Patryk
Helljan
Helljan pt., 2010-03-26 08:02

Fajne zdjęcia Sebek

Fajne zdjęcia Sebek

Magmag
Magmag pt., 2010-03-26 08:43

W pełni podzielam Twoje

W pełni podzielam Twoje spostrzeżenia. Chociaż o tej porze roku wszystkie miasta są szare, brudne i ponure, ale wskazane przez Ciebie gorzowskie miejsca rzeczywiście nie mają szczęścia do inwestorów z prawdziwego zdarzenia...i to od lat. Żal zabytkowych budynków. Ich los chyba niewiele obchodzi nasze władze. To raczej kłopot, którego trzeba się jak najszybciej pozbyć--------a pomysł z wydobyciem z mroku Spichlerza - świetny. Wieczorem pyszni się za mostem tylko Dominanta. Może właśnie o to chodzi?

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Stta
Stta pt., 2010-03-26 08:52

Szkoda zabytkowych pięknych

Szkoda zabytkowych pięknych samych w sobie budynków. Budynki toną w ciemnościach ,są niewidoczne wieczorem i nocą. Uważam, że przydałoby pomyśleć o oświetleniu tak jak to robi chociażby Szczecin.

Pozdrawiam Stasia
AnnaM
AnnaM pt., 2010-03-26 09:24

Sebastiam...

Sebastian artykuł jest dobry ,jesteś młodym człowiekiem pisz dalej a może komuś otworzysz oczy swoimi artykułami i w Gorzowie się rozjaśni , tak trzymaj.

Pozdrawiam
Dr. Kurt Mazur
Dr. Kurt Mazur pt., 2010-03-26 09:53

Masz racje

To samo wrazenie mam o Gorzowie jak go porównuje i innymi miastami, szkoda ze Pani Agnieszka Moskaluk wydawniczka "Gorzów in touch" tego nie chce widziec. Ale juz kiedys otwarcie mówilem ze brak w Gorzowie wszelkiej harmonii i milosci do miasta. Robi sie to na czym mozna zaroboc lub co jest tanie.
Podziwiam Twoja odwage Sebastianie ze tak otwarcie mówisz o tych bladach w planowaniu mista, bo to nikt nie slyszy chetnie w Gorzowie.

Muminek
Muminek pt., 2010-03-26 12:29

Do mówienia o tym nie trzeba

@Dr. Kurt Mazur:

Do mówienia o tym nie trzeba mieć specjalnej odwagi, wiele razy to też stwierdzałem, nikt za to nie represjonuje mm-kowicza. Problem jest raczej to, że niestety tego pisania nikt nie czyta i nie bierze do serca, a przynajmniej nikt z osób, które mają na to wpływ.

Jurek
Jurek pt., 2010-03-26 09:59

Szkoda naszych zabytków

Miasto wydaje masę pieniędzy na różnego rodzaju projekty, ekspertyzy, dokumentacje
i inne tego rodzaju opracowania, które często trafiają po prostu do szuflady. Buduje się lub planuje budowę obiektów nieciekawych, niepotrzebnych, nieakceptowanych przez mieszkańców, takich jak choćby "Dominanta", kładka nad ulicą Słowiańską czy nowy magistrat. Nie zwraca się całkowicie uwagi na zabytki, perełki architektury, których jeszcze jest sporo. Brak zainteresowania władz tymi obiektami, doprowadzi do ich ruiny i samozagłady. Władze naszego miasta, ignorują opinie mieszkańców
w tej sprawie, absolutnie się z nimi nie liczą. Nie powinniśmy na to pozwolić.

bytek
bytek sob., 2010-03-27 06:52

Panie Jurku,

@Jurek:

co będziemy pisać... Jeżeli mamy gospodarza miasta, który czeka aż się jego budynki administracyjne zaczną walić, potem wynajmuje na drugim końcu miasta pomieszczenia
dla swoich urzędników mając pod nosem swój budynek na Obotryckiej...
Wiem - zaraz będą pisać: tak, ale ten budynek po Policji jest w opłakanym stanie ...
Tak? A dlaczego? A kto i jak o nie dba od kiedy się Policja wyprowadziła?
"Jak bym nie wiedział, że głupota, to bym myślał, że sabotaż." Ot, co...

Meg
Meg pt., 2010-03-26 10:25

...odsłonią piękno (

...odsłonią piękno ( "piękno") fontanny na Starym Rynku....niebawem!!!! :( I to będzie szok, albo przykład na........ale sami zobaczycie jakie pomysły rodzą się w głowach co niektórych...

kamel3d
kamel3d pt., 2010-03-26 13:19

Z tego co wiem,

...spichlerz ma być niebawem remontowany. Warto może "ruszyć" do dokumentowania obecnego wyglądu, bo pewnie nieco się zmieni...

>>kamel3d zobacz na www.kamel3d.com - trójwymiarowy Gorzów i inne miejsca<<
kaja1305
kaja1305 pt., 2010-03-26 14:45

Jak pech ,to pech .....

Pisałem , pisałem iiiiiii jedno kliknięcie nie tam gdzie trzeba i muszę od nowa .
Panie szmydsebasti - dobrze Pan zaczął . Świeże spojrzenie na nasz Gorzówek
.Najpierw potrzebny jest GOSPODARZ - PRAWDZIWY , zaangażowany i oddany całkowicie dla naszego miasta .Żeby oświetlić te jak to ktoś nazwał ''PEREŁKI ''
to najpierw trzeba je wyremontować - nie tak jak to robią na ul Chrobrego ,ale
kompleksowo - od fundamentów po komin . Na każdym kroku widzimy :
tak jak to widzi również Pan Kurt Mazur i ja Mieszkam w Gorzowie od 1946 r.
Nie było w dziejach powojennych Gorzowa prawdziwego GOSPODARZA .
Stara zabudowa - poniemiecka , trzyma się jeszcze chyba dlatego ,że kiedyś budowano solidnie i fachowo . Fronty budynków malowano przy okazii Wyścigu Pokoju i tylko tam gdzie przejeżdzał peleton kolarski .
Naprzykład ciekawe spojrzenie ma również Jurek na ten temat . Inni również .
I co z tego . Powiem innaczej : przykłady -- ''Titanik '' - katedra , '' Dominanta * -
Spichlerz , * Schody do nikąd * - fontanna ( u stóp schodów ) beton , marmur , lastriko , kawałki terakoty i gruz ? * Stadion Żużlowy * najnowocześniejszy w Polsce.
* Filharmonia * - naj naj naj - w Polsce . Oby tak udana jak -* Słowianka * - same
straty . * Kładka * - wpadka , mają gdzie psy się załatwiać . I TAK dalej i TAK dalej.
Jaki Pan --- taki KRAM . Czy miasto ma na swoje usługi jakiegoś fachowca
ARCHITEKTA ? Wątpię ? Wszystko TO pasuje jak kwiatek do kożucha !!!!!!!
Od tego wszystkiego tylko głowa boli - POMOZE tylko * AMOL * nie mylić z
* KNIECIÓWKĄ * . Ale co tam - mamy już nowe LOGO i Gorzów jest sławny .
W niedzielę wygramy z Zieloną Górą i będziemy jeszcze sławniejsi - nie Panie edy? Pozdrawiam Ps . Mam pomysła jak to mawia w Kiepskich Walduś -
w ten dołek przy Katedrze można posadzić * PALMĘ * - symbol tego ------
jak komuś * ODBIŁA PALMA * Pozdrawiam kAJA 1305

AnnaM
AnnaM pt., 2010-03-26 19:29

Z fontanna..

Z fontanną też będą jaja .

Pozdrawiam
alexandra
alexandra pt., 2010-03-26 20:51

gospodarza nie ma

wiec nie ma kto pomyśleć.Z resztą o czym tu myślec skoro do wymyślania wizerunku miasta zatrudnia się osoby chyba z Warszawy?? a co obcy wie o naszym mieście? nigdzie nic nie robi sie z głową. Unia daje sporo pieniędzy na różne rzeczy ale niestety nie ma nikogo z mózgiem kto potrafiłby je zainwestować.Gorzówek jest brudny i zapuszczony i taki będzie...............niestety..................a fontanna?? - szkoda gadać...........

alexandra------ http://www.sosbokserom.com.pl/
Przemysław
Przemysław pt., 2010-03-26 21:18

Co z fontanną? Ktoś da info

Co z fontanną? Ktoś da info albo mnie oświeci?

Przemek
rodorek
rodorek pt., 2010-03-26 21:59

Bardzo ciekawy art.

Bardzo ciekawy art. zauważyłam jednak jedną nieścisłość. Kompleks budynków poszpitalnych przy ul. Warszawskiej jest własnością marszałka województwa, a nie miasta :)

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
szmydsebastian
szmydsebastian pt., 2010-03-26 22:35

Tak, wiem. Zdaje się, że od

@rodorek:

Tak, wiem. Zdaje się, że od niedawna wszystkie tereny szpitalne należą do marszałka właśnie.
Chociaż i tak zapewne jest łatwiej o dogodną ofertę "wśród swoich", w końcu to nadal jedno województwo, niż budować od nowa.

rodorek
rodorek pt., 2010-03-26 22:39

...od wejścia w życie reformy

@szmydsebastian:

...od wejścia w życie reformy administracyjnej kraju tj. 1 stycznia 1999r....:)))

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Grzegorz Musiałowicz
Grzegorz Musiałowicz ndz., 2010-03-28 08:20

:-(

Trzeba by sie poważnie zastanowić nad poziomem - intelektualnym i merytorycznym - urzędników w Gorzowie. Gdy zażartowałem w lutowym felietonie, że fontannę ze Starego Rynku porwali kosmici z "Kapuśniaczka", nie spodziewałem się, że wykraczę... Ona już nie wróci (z zaświatów) i musimy się z tym (z bólem) pogodzić. Pytanie: które zabytki Gorzowa idą jeszcze w tym roku do likwidacji? Bo zrobię sobie pod nimi pamiątkowe zdjęcie, gdyż pod "bamberką" nie zdążyłem... Na przyszłość trzeba będzie rozważyć przykucie się łańcuchem w ramach protestu do kolejnych zabytków przeznaczonych do takiej "rewitalizacji"... Smutne, bo nowa fontanna będzie pewnie z pomarańczowego (!) plastiku, tak taniej... Proponuję też zmienić flagę miasta dodając kolor pomarańczowy, bo ten jest teraz "jedynie słuszny"...

"Niepowtarzalna jest każda chwila, każdy oddech i gest"
Meg
Meg ndz., 2010-03-28 10:12

....a ja mam pomysł!

....a ja mam pomysł! Proponuję oznaczyć wszystkie niszczejące z dnia na dzień budynki pomarańczowym logo "Gorzów - Przystań" i stworzyć szlak turystyczny ... o nazwie " Ruina - Przystań". Rewelacja, żadne miasto tego nie ma. Tantiemy za pomysł szlaku turystycznego proszę uprzejmie przelać na moje konto ;)

bytek
bytek ndz., 2010-03-28 11:51

Pomysł przedni,

@Meg:

wystarczy tylko skontaktować się z mec. Synowcem, bo on już wcześniej wyznaczył taki szlak. To może być doskonały sposób, aby władze miasta przycisnąć. Już to widzę: na zaniedbanych ruinach napisy ( na dużych planszach ) - "to też GORZÓW-PRZYSTAŃ niszczeje za przyzwoleniem Prezydenta Miasta". No dobrze - konkretnie: Roman nam zaprojektuje ( jak go ładnie poprosimy ) duże tablice. Ile ich trzeba i kto za nie zapłaci? I jak to wygląda od strony formalnej - bo każdą planszę wystawianą w mieście na widok publiczny musi zatwierdzić plastyk miejski... A tego on nie zatwierdzi! Ale pomysł jest przedni, taki anarchizujący bardziej...

Przemysław
Przemysław ndz., 2010-03-28 12:08

Meg, bytku super pomysł a

Meg, bytku super pomysł a wycieczki proponuję organizować dorożkami -;)

Przemek
Lord
Lord ndz., 2010-03-28 12:22

GORZÓW - PRZYSTAŃ ....I ZAPŁACZ

zapłacz turysto nas popadającymi w ruinę secesyjnymi kamienicami, widokiem z estakady gdy wjeżdżasz do miasta pociągami których nie ma, nad sypiącym się pałacykiem na Zawarciu..., nad zaniedbaną dzielnicą Zawarcie, nad dziurami w drogach... starymi tramwajami.... płacz nad bezradnością bo w naszym mieście jej wiele .. tylko CEA rośnie jako nieużyteczne wcielenie idei szklanych domów przeniesione wprost z powieści Żeromskiego...

_____________________________________________________________________ (R.T.) motto: "Masz tylko jedno życie, nie trać go na spełnianie oczekiwań innych"