Straszna straż miejska
Czy straż miejska jest w stanie w odpowiedni sposób chronić i bronić swoich obywateli przy obecnym rozdziale środków budżetowych na rok 2012?
No właśnie... I tutaj rozpoczynają się schody. Analizując zapisy przegłosowanej przez radnych uchwały budżetowej na rok 2012, widać jednoznacznie, że straż miejska w Gorzowie Wielkopolskim dysponuje budżetem rocznym w wysokości 975 tys. zł! (http://www.bip.gorzow.pl/files/akty/182/zalacznik2.pdf str.6)
Z tych pieniędzy 950 tys. zł stanowią wynagrodzenia pracowników wraz z świadczeniami z tytułu ubezpieczeń. Jak łatwo zauważyć na pozostałą działalność tej formacji pozostaje 25 tys. zł.
Od straży miejskiej wymaga się wiele. Oczekiwania mieszkańców w stosunku do strażników z roku na rok rosną, lecz niestety przy obecnym poziomie finansowania nie ma co się dziwić, że skuteczność tej formacji pozostawia wiele do życzenia.
Z oficjalnych stron gorzowskiej straży wynika, że na 120-tysięczne miasto zatrudnionych jest 16 strażników. Oznacza to, że jeden strażnik przypada na średnio 7,5 tysiąca osób! Weźmy dla przykładu miasto Bydgoszcz. Oczywiście miasto o wiele większe od Gorzowa, bo liczące około 350 tys. mieszkańców. W porównaniu do Gorzowa to około 2,8 raza więcej ludności. Ale tu niespodzianka. Budżet straży miejskiej Bydgoszczy na 2012 rok to 13.782.810 zł! Jeżeli proporcjonalnie podzielimy budżet tamtej jednostki przez mniejszą liczbę mieszkańców naszego miasta, tj. 2,8, to dofinansowanie gorzowskiej straży powinno oscylować na poziomie 5 mln zł rocznie! W Gorzowie mamy trzy pojazdy patrolowe, z których dwa przeważnie stoją pod ratuszem z powodu oszczędności na paliwie!
Szanowni Radni! Jeżeli chcecie poważnie traktować bezpieczeństwo i dobro waszych wyborców i zarazem mieszkańców miasta, to należy wprowadzić poprawkę do budżetu zwiększającą dotację dla straży miejskiej. Jeżeli poziom finansowania utrzyma się na obecnym pułapie, to już niedługo samochody się rozsypią (wszyscy wiedzą, że samochód, który stoi nieużywany, utylizuje się szybciej, niż ten, co jeździ!), a na nowe nie będzie pieniędzy! Latem strażnicy w ramach joggingu zamiast na nowoczesnych, oszczędnych lub tak jak we Wrocławiu napędzanych elektrycznie skuterach nadal będą pedałować na rowerach, wywołując często uśmiech politowania na twarzach przechodniów. A co z szybkością dotarcia na miejsce interwencji? No cóż, na rowerze można z prędkością około 20 km/h, a na piechotę 3,5 km/h! Dlatego właśnie efektywność gorzowskich strażników nie może być na odpowiednim poziomie, bo skoro nie dysponują odpowiednim sprzętem, to sami dużo zrobić nie mogą.
Inspiracją do napisania tego artykułu była analiza planowanych wydatków gminy Deszczno na straż gminną na rok 2012, która zamknie się na poziomie około 350 tys. zł.
Wstyd Panie i Panowie Radni, że 7,5-tysięczna gmina Deszczno mniejsza od Gorzowa o 16 razy wydaje na straż gminną 36,8 proc. budżetu gorzowskiej straży miejskiej. Idąc w ślady Wójta Wójcickiego, budżet gorzowskiej straży miejskiej powinien oscylować na poziomie 5.600.000 zł. Jak łatwo zauważyć proporcje pomiędzy gminą Deszczno a wcześniej wspomnianą Bydgoszczą pokrywają się. Tylko włodarze Gorzowa problemu nie dostrzegają.
Ciekawe, co na to komendant straży miejskiej w Gorzowie? Szczególnie interesuje mnie, dlaczego samochody patrolowe permanentnie zamiast na ulicach stoją pod ratuszem!
Podsumowując wszystkie złe opinie na temat tej formacji w Gorzowie, uważam, że trzeba z większą wyrozumiałością spojrzeć na ludzi pracujących w straży miejskiej, a w szczególności tych na ulicach, którzy często z braku benzyny zasuwają po mieście w deszcz czy mróz.
Mam nadzieję, że ,,Gazeta Lubuska'' pociągnie ten temat i przyjrzy się bliżej problemowi, o którym nikt nie mówi.



























Kontakt:
autor...
tylkodlagorzowa napisał sporo prawdy ,tylko zapomniał podać swojego imienia ja myslę ,że jak ich pisalo troje lub czworo to chyba bracia i powinni podać swoje imiona (nazwisko już znamy:tylkodlagorzowa- chyba ze się wstydzą-nie nazwiska tylko tych wypocin-
Strażnik Miejski za swoją pracę otrzymuje wynagrodzenie brutto,(choć wszyscy wiemy ,że podawanie wynagrodzenia brutto to tak samo jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem)więc po co kolejna dotacja???
ponadto wg.Pani radnej Wojciechowskiej (ps.ciciolina)samochody straży miejskiej służą do przewozu radnych(darmowych) więc w czym problem? samochody na przetarg a strażników wozić taksówkami zdecydowanie taniej
i jeszcze coś...
jeśli na wypłaty dla strażników (brutto) jest 950 000 zeta to znaczy ,że na jednego wypada 5937,5 złotego bo jest ich 16 osób . czyli jeden strażnik ma pod swoją opieką 7500 osób.
kolejne pytanie .czy można by jednemu strażnikowi zlecić opiekę nad noworodkami i ich mamami, nad starcami i innymi niegroźnymi co to opieki nie potrzebują ?-zostało by 15 stróżów prawa ?
a tych moim zdaniem jest 100 000 osób -wliczając w to ,urzędników państwowych, strażaków ogniowych,policjantów, celników,dyrektorów ,prezesów i asystentek i sekretarek firm- czyli ludzi potrzebujących opieki jest 20 000 ,i co mamy dalej liczyć.po co jaja sobie robią z nas obywateli
a może jest jakiś wakat w straży dla mnie -też mi się robić nie chce ale kaska potrzebna
myślę, że
@Staszek:trochę Staszku przesadziłeś z tymi wypłatami.... w administracji publicznej a szczególnie w Gorzowie tyle się nie zarabia. Sprawdziłem też stronę SM i 16 strażników to jest tzw patrolowych. O pozostałych autor nie wspomniał.
no i ok...
może i przesadziłem ,ale pisałem o strażnikach o 16 strażnikach a autor albo nie ma zielonego pojęcia albo chce coś zamieszać , i nie pisze (autor) ze po to by pilnować 16 strażników potrzeba zatrudnić jeszcze ze 20-30 innych pracowników .
z tego jak by nie patrzeć to KAŻDY strażnik zarabia cyrka 6 tyś zeta (oczywiście brutto)o co to jest zarobek brutto -jak wyżej.
Mariuszu odnieś się w całości do mojego pisania a nie tylko -wyjęte z kontekstu-
dalej stwierdzam ,że aparat administracyjny w FG (i nie tylko) jest rozwinięty do granic absurdu .(a nawet dalej)
o ile dobrze
@Staszek:rozumiem treść artykułu to nie chodzi w nim o wynagrodzenia i ich wielkość, lecz o pozostałą kwotę, którą dysponuje SM na tzw działalność operacyjną. Jeżeli to prawda co jest zawarte w załączniku nr 2 do uchwały budżetowej to rzeczywiście to mało.... Pensje to nie wszystko. Poza tym tam na pensje jest wyszczególnione 750 000 złotych. Reszta to tak zwane dodatki.
dzięki...
@mariusz.domaradzki:wielkie dzięki za wyjaśnienia sprawy a tak właściwie to za zagmatwanie
praca strazy miejskiej
O strazy Miejskiej pisano juz bardzo duzo w gazecie lubuskiej i czesto w internecie , a wystarczy jedno stwierdzenie, ze nie chce im sie pracowac, i woleliby nigdzie sie nie pojawiac a czasem trzeba tylko odwiezdz do domu Pania radna, przeciez nigdy ich nie mozna zobaczyc w samym centrum miasta, bo tu mieliby bardzo duzo roboty z wystawianiem mandatow za zle parkowanie np zawsze na deptaku na chawelanskiej parkuja samochody calymi dniami i nic . Szkoda zreszta poruszac dalej ten temat bo to nic nie daje????????
ciekawa odpowiedź na łamach GL
Proszę zapytać komendanta jak kształtował się przebieg aut służbowych w ubiegłym roku?? Auta teraz jeździły bo zimno było po -20 st C to auta dawał.
Z tymi interwencjami to przesadził, ale cóż statystyki trzeba pompować.
<>
Śniegi stopniały.
Straż Miejska leży tak samo jak brudy który wyszły spod hałd śniegu, a może gdyby się przeszli i zwrócili uwagę właścicielom terenów to miasto przestałoby wyglądać jak wysypisko śmieci.
Nauczyli się narzekać na wszystko i wszystkich, a może troszeczkę samokrytyki by się przydało.
W wielu miastach zachodniej Europy nawet Policja potrafi poruszać się na rowerach, nie rozumiem dlaczego NASZA Straż Miejska nie może się wyposażyć w "górale" z bagażnikami na niezbędne przedmioty i ruszyć w miasto.
Przecież w tej chwili środki łączności wielkości tel. komórkowego to standard, więc radiostacja + akumulator odpada, notatnik, aparat fotograficzny, apteczka wszystko można mieć w sakwach/bagażniku.
Czy to jakaś ujma by była dla nich?
Skoro nie mają kaski na benzynę to chyba lepiej poruszać się rowerem niż szlifować chodniki piechotą.
Tylko jak wtedy podwieźć p. radną lub p. radnego, na ramie nie bardzo wypada :)