drukuj

Stary Profesor, nasze szczenięce lata i muzyka

Nasz Profesor

właściciel zdjęcia B.K.
autor zdjęcia nieznany

Właśnie gra Leszek Możdżer. A my wspominamy Jego Dziadka - Antoniego. Naszego Profesora zawarciańskiego liceum. Rozmyślamy o naszej niedojrzałej młodości .

Niezwykłe wieczorne spotkanie. Na stole zniszczone pudełko po butach. W nim zdjęcia. I nagle znajduję to, zamieszczone w tym artykule. Klasa, katedra i stary Profesor. Niepowtarzalny, oryginał, erudyta, niedoceniany przez nas. Ktoś nieprzypadkowo włącza muzykę. Gra Leszek Możdżer. Słuchamy. Oglądamy filmik, znajdujemy podobieństwo. To Wnuk naszego Profesora. Jesteśmy dumni.

http://www.youtube.com/watch?v=aC5uRc9g4jE&feature=more_related

Teraz z muzyką przychodzą do nas szkolne półwieczne obrazy. Właśnie lekcja łaciny. W drzwiach wysoki, szczupły, w podniszczonym garniturze Profesor Możdżer. Ale najważniejsza jest Jego fryzura. Włosy przylizane zwiastują lekcję ponurą, groźną i z rosnącym lasem tzw. pałek w dzienniku. Wtedy siedzimy cicho jak myszy pod miotłą.

Ale dzisiaj fryzura cudna jest! Fantastyczny totalny nieład na głowie. I wszystko wiadomo. Stajemy się dziką, rozbrykaną, nieujarzmioną i nieodpowiedzialną bandą. Mysz wypuszczona z teczki śmiga po klasie. Piski i rechoty. Co chwilę terkocze spod ławki zachrypnięty budzik. Zabawa jest szampańska. A lekcja trwa. Profesor spokojny, zajęty swoimi sprawami.

Zaczynamy się nudzić. Wtedy zgłasza się urodziwa i długonoga. Ciepłym, niewinnym głosem zadaje profesorowi nieśmiertelne pytanie: Jakie jest pochodzenie naszych imion? Profesor zrywa się zza katedry. Uradowany. Staje przy tablicy. Długo i bardzo cierpliwie pisze jakieś greckie litery. Zadajemy kolejne pytania. Liczba pytań sięga zenitu. Aż nagle rozlega się upragniony dzwonek....

Profesor słynie z wielu zabawnych powiedzeń. Koledzy z klasy przyjaciółki - Bajki - zakładają specjalny zeszyt i zapisują te wszystkie powiedzenia. Któregoś dnia zeszyt trafia w ręce Profesora. Cisza i przerażenie. Wszyscy czekają na ogłoszenie wyroku. Następnego dnia do klasy wchodzi Profesor. Podchodzi do zesztywniałego głównego winowajcy, wręcza mu ten zeszyt. Wyciąga rękę. A potem... głaszcze nieszczęsnego młodzieńca po głowie.

Sewa, matura 1959, jest mądra i piękna. Ulubiona uczennica nauczyciela, ale chętnie ulega atmosferze ogólnego rozbrykania. Ma poczucie winy. Gdy jest na drugim roku studiów, pisze list do Profesora. Przeprasza, próbuje się usprawiedliwić. Po kilkudziesięciu latach dowiaduje się, że Profesor przeczytał ten list w pokoju nauczycielskim. I wtedy wszyscy zobaczyli Jego łzy...

W pamiętniku zjazdowym zawarciańskiego LO zawarty jest życiorys Profesora Możdżera

" Urodzony 31.01.1912 roku w wiejskiej rodzinie na Wileńszczyźnie. Został magistrem teologii na Uniwersytecie Wileńskim. Pracował w szkole powszechnej w Wilnie. W okresie okupacji był rachmistrzem. W 1945 roku przyjechał do Gorzowa. Podjął pracę w Miejskim Gimnazjum i Liceum. W 1947 roku obronił pracę magisterską z historii na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Poznańskiego. W 1950 roku przeszedł do szkolnictwa zawodowego i w tym czasie studiował filologię klasyczną na Uniwersytecie w Poznaniu. Po pięciu latach przeniósł się do Liceum Ogólnokształcącego nr 19 przy ul Przemysłowej. Uczył łaciny, niemieckiego i logiki. Równolegle pracował w Liceum dla Pracujących i Liceum Korespondencyjnym. W 1972 roku przeszedł na emeryturę. Zmarł 3.03.1977 roku w Gorzowie...".

Pochowany został w Gorzowie, przy ul. Żwirowej. Właśnie zbliża się kolejna rocznica.

Nie było okazji, żeby Go poznać. Nie wiemy, jakim był Człowiekiem, Ojcem i Dziadkiem. Ale na pewno zbudował piękną i dużą Rodzinę. A w tej Rodzinie muzyka... i na rodzinnym stole nasze przybrudzone klasówkowe zeszyty z oślimi uszami.

Gdyby było można wrócić do dawnych szkolnych czasów i zachować dzisiejszą mądrość....

A teraz słuchamy jak gra Wnuk Profesora, Leszek Możdżer i co opowiada młodym zgromadzonym na Woodstock.

Może znajdziemy tam słowa i poglądy, które rodziły się w Rodzinnym Gorzowskim Domu.

Otwieramy treść zamkniętą linkiem. Słuchamy. To zaproszenie na prawdziwą ucztę.

http://www.youtube.com/watch?v=q0eN6dG3yTo&feature=related

Współpraca: Bajka-matura 1965, Sewa-matura 1959, Pamiętniki zjazdowe zawarciańskiego LO, internet

Zdjęcia

  • Nasz Profesor
Łuka
Autor:Łuka

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Czed
Czed wt., 2011-03-01 16:37

Wzruszyłem się a nie znałem.

Wzruszyłem się a nie znałem. Oklaski!!!!

-------------------------------------------------------------------------------------------------- "prawie wszystkie mądre tezy mają dla równowagi równie mądre antytezy" BAŚKO! PRZEGRAŁAŚ!
Meg
Meg wt., 2011-03-01 17:03

Łuka...

...jedna fotografia, stare pudełko po butach, muzyka , On...zamknięte wspomnienia pomiędzy młodością, a dorosłością...Przybliżyłaś się do Niego całym swoim staraniem, zachowałaś i otworzyłaś muzyką Jego Wnuka kolejny dzień...Cóż dodać więcej, pięknie...

Ps...dalej czekam dnia, kiedy pamięć mojej Cioci pozwoli cofnąć się Jej do tamtych lat...

Magmag
Magmag wt., 2011-03-01 17:05

Profesor Możdżer to legenda

Profesor Możdżer to legenda zawarciańskiego liceum, a wspomnienie o Nim piękne. Nadałoby się do kolejnego tomu księgi "My ze szkoły na Zawarciu" ...
I za linki dziękuję :) Z przyjemnością wysłuchałam Młodego Możdżera.

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
AnnaM
AnnaM wt., 2011-03-01 17:18

Łuka

znam jego rodzinę mieszkał blisko mnie . Kolegowałam się z jego córką chodziłyśmy do Technikum Budowlanego . Synowa jego również uczyła w TB wych .fizycznego . Często chodziłam do nich , był wspaniałym człowiekiem to prawda , kiedy spotykam się z Anią -bo tak ma na imię jego córka , zawsze wspominamy jej tatę mama była położną . Widzisz Łuka zawsze można znaleźć coś z młodych lat .

Pozdrawiam
Łuka
Łuka wt., 2011-03-01 17:25

Tak , świat jest mały:)

Tak , świat jest mały:)

Łuka
Kasia76
Kasia76 wt., 2011-03-01 17:53

Wzruszające opowiadanie

Wzruszające opowiadanie

Kasia
bytek
bytek wt., 2011-03-01 18:12

Pamiętam "starego" Możdżera...

Zostawił mnie z poprawką niemieckiego, z 9-tej do 10-tej klasy...
Jakoś zdałem. A dzisiaj - w sumie - żyję ze znajomości niemieckiego... :)
Piszę "starego", a wtedy Profesor miał przecież dopiero lekko po 50-tce!
Czyli był młodszy ode mnie teraz... Nic nie rozumiem!

rodorek
rodorek wt., 2011-03-01 18:22

Każdy z nas ma jakieś

Każdy z nas ma jakieś wspomnienia, ale mało kto potrafi je tak pięknie ubrać w słowa. Dziękuję Łuka:)

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Perelka
Perelka wt., 2011-03-01 19:14

Ciepłe. Pięknie napisane

Ciepłe. Pięknie napisane wspomnienie==Pozdrawiam

E. Zając
AnnaMaria
AnnaMaria wt., 2011-03-01 19:42

Pięknych słów pani

Pięknych słów pani używa:))))))))))))))))))0!

Dr. Kurt Mazur
Dr. Kurt Mazur śr., 2011-03-02 09:06

Prof. Mozdzer

Znalem Profesora osobiscie, bylem dwa lata w ogolniaku na Zawarciu. A cala rodzine znalem osobiscie, bylem tam czasami jako gosc, a szczegolnie w zimie. Bo wtedy wieczorem Mozdzerowie zalewali cale podworko woda i nastepny dzien gralismy w hokeja. Fajno sie z nimi rozumialem, ale pozniej kazdy poszedl swoja droga.

Grażka
Grażka śr., 2011-03-02 11:28

Piękny hołd oddała pani

Piękny hołd oddała pani swojemu profesorowi.

--Pozdrawiam --
Ula1973
Ula1973 śr., 2011-03-02 12:27

Przepiękny artykuł

Przepiękny artykuł *Wszystkiego dobrego

Ula
Meg
Meg śr., 2011-03-02 15:47

Łuka...

Wspomnienie mojej Cioci..." Uczył mnie łaciny, był wymagający, ale sprawiedliwy. Potem pracowaliśmy razem w LO przed kilka lat. Był bardzo koleżeński. Był także bardzo uczciwy i mądry." Koniec cytatu....Wprawdzie niewiele tego, ale zważywszy na... itd...to i tak dużo :)

Łuka
Łuka śr., 2011-03-02 16:29

Meg - podziękuj swojej Cioci

Meg - podziękuj swojej Cioci za to wspomnienie. Kiedyś pisałaś, że była bibliotekarką w tym LO...jak mało już jest osób, które pamiętają. Wszystkie komentarze są dla mnie bezcenne. To świat , który odchodzi w przeszłość i zapomnienie ....Odnoszę też wrażenie, że muzyką Leszka Możdżera niewiele osób w G. się interesuje....pozdrawiam serdecznie

Łuka
gonia
gonia śr., 2011-03-02 20:39

skąd

@Łuka:

to wrażenie?

gonia
Vira
Vira śr., 2011-03-02 20:56

Ja również protestuję :)

@Łuka:

Ja również protestuję :) ostatnio nawet miałam okazję grać w jego klubie ;)

http://wtoku.tumblr.com - w hołdzie twórcom programu
Łuka
Łuka pt., 2011-03-04 17:51

Vira! pisząc poprzedni

@Vira:

Vira! pisząc poprzedni komentarz , liczyłam na protest :). A teraz nie mogę przestać myśleć o tym co napisałaś. Grałaś w klubie Leszka Możdżera??? . Może coś opowiesz , proszę:)...pozdrawiam serdecznie z mojej wsi podwarszawskiej:)

Łuka
Vira
Vira sob., 2011-03-05 16:37

Leszek M. stał się ostatnio

@Łuka:

Leszek M. stał się ostatnio współwłaścicielem sopockiego Sfinksa - w lutym miałam okazję organizować tam imprezę - tu fragmenty: http://www.youtube.com/watch?v=ayAXVVwPiz0
http://www.youtube.com/watch?v=FeJsDYM7W1Y
http://www.youtube.com/watch?v=r1i7xPeiHF0
http://www.youtube.com/watch?v=EHxe7Gqppf8

koniec reklamy :)

http://wtoku.tumblr.com - w hołdzie twórcom programu
Marek
Marek śr., 2011-03-02 18:24

Profesor i wnuk

Zdań kilka: bardzo ciepły, interesujący i wzruszający felieton! Sądzę, że każdy z nas ma "swoich" NAUCZYCIELI których wspomina. Wielu z Nich już nie ma pomiędzy nami. Odeszli. Ja akurat "nie chodziłem" do 19 więc Twojego Profesora nie znałem. Ale wierzę, ża właśnie takim był jakim Go opisujesz, jak piszą inni komentatorzy. Ja mam "swoją"Panią od Poslkiego". Na szczęście jest pomiędzy nami - to pani Weronika Kurjanowicz - kultowa polonistka naszego Miasteczka G.
Utrzymuję z Nią kontak na bieżąco, spotykamy się, rozmawiamy. Ba, u pani profesor w domu są spotkania literackie - zbiera się kilka osób...
A co do Leszka Możdżera - to mój ideał pianisty! Zarówno w klasyce jak i jazzie. Nie moge nasłuchać się Jego płyt. Ostatnio - dvd - nagrana podczas koncerów w Gdańsku z różnymi muzykami. Rewelacja! Gra "cudownie" - znakomite "pojęcie" , rozumienie klawiatury, świetna artykulacja dźwięków - umiejętność grania piano i forte, biegłość, wirtuozeria. A w ogóle - jest świetny. I tyle! Bez specjalnegom uzasadniania. To się czuje, wie, odbiera i ciary "chodzą".O! A Jego granie z Larssonem! A komopzycje! ..........
Z. Marek Piechocki
Się podpisuję, żeby nie było anonimowo.

Marek
Mirek
Mirek śr., 2011-03-02 18:31

Gdybym był nauczycielem

Gdybym był nauczycielem chciałbym żeby w ten sposób o mnie pisała moja uczennica..

Pozdrawiam

gonia
gonia śr., 2011-03-02 20:41

Szukam w pamięci

i nie znajduję żadnego swojego nauczyciela, o którym mogłabym tak ciepło pisać...

gonia
Meg
Meg czw., 2011-03-03 16:58

...ciepło wspominam moją

@gonia:

...ciepło wspominam moją polonistkę ze szkoły podstawowej Panią Orłowską - Florianowicz, polonistę z ekonomika Pana Paradowskiego, mojego nauczyciela j. rosyjskiego Pana Słysza, najcudowniejszą wychowawczynię ze szkoły średniej Panią Kania, a także pierwszą swoją wychowawcznię Panią Bieniek...zresztą chyba nie ma nauczycielki bądź nauczyciela, którą (którego) wspominałabym źle...przynajmniej nie znajduję takich w swej pamięci...

edy
edy śr., 2011-03-02 22:42

Piękne wspomnienie, piękny

Piękne wspomnienie, piękny artykuł...

Oles
Oles pt., 2011-03-04 10:08

Bardzo dobry

Bardzo dobry materiał!

Pozdrawiam serdecznie Łuka :),:),:)

---Widzisz w moim poście błąd ortograficzny? Zgłoś naruszenie regulaminu redaktorowi dyżurnemu ----
Łuka
Łuka pt., 2011-03-11 07:39

list od Sewy, matura 1959

" Nie był postacią śmieszną ,dla mnie ciągle tajemniczy i może dlatego
prowokowaliśmy Go, aby dał się lepiej poznać.
... prowadził bardzo ambitne kółko recytatorskie ,które przekształciło się w mini teatrzyk - wyłącznie poezja romantyczna . Marzył o Dziadach . Nie miał poparcia wśród kolegów nauczycieli ,a my byliśmy bez prawa głosu . Takie to były czasy.
Na pewno miał duszę niespełnionego , zagubionego artysty , uwikłanego w problemy zawodowe i rodzinne. "

Łuka
Łuka
Łuka pt., 2011-03-11 07:46

słowa z gorzowskiego rodzinnego domu ?

Odpowiedź Leszka Możdżera na pytania młodzieży w czasie spotkania na Woodstock :
."... wierzę w miłość......warto być dobrym ".

Łuka
AndrzejJ
AndrzejJ wt., 2011-03-15 08:12

Pani Łuka

Pisałem nie jeden raz - ma pani bez wątpienia talent pisarski !

Pozdrawiam

Andrzej
Vira
Vira śr., 2011-04-06 16:13

Trochę na temat, trochę nie

Trochę na temat, trochę nie na temat, bo o wnuku. Gorzko-smutne oświadczenie: http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/216410_212869615405345_18...
(tak w naszym kraju pasożyty z RM traktują zdolnych ludzi)

http://wtoku.tumblr.com - w hołdzie twórcom programu
Łuka
Łuka czw., 2011-04-07 16:43

Przeczytałam tekst , do

Przeczytałam tekst , do którego podrzuciłaś link . I smutno się zrobiło i wstyd za tych ludzi

Łuka
Vira
Vira czw., 2011-04-07 17:07

jeszcze tutaj:

jeszcze tutaj: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9390393,Leszek_Mozdzer_ni...

http://wtoku.tumblr.com - w hołdzie twórcom programu