Stacja paliw po liftingu
Jeszcze kilka tygodni temu przechodząc ulicą Mieszka I, narażeni byliśmy na widok stacji paliw, dla której czas zatrzymał się w minionej epoce. Odpadający tynk, brudnożółte kolory zniszczonej elewacji, ledwo trzymający się płot, były powodem do narzekania i wytykania palcami.
Opisując ewidentną brzydotę tego miejsca, w swoim artykule pt. „Późny Gierek przed sądem” ( z 16.06.2009r ), miałem wewnętrzną nadzieję, że właściciel tej stacji prędzej, czy później zadba o poprawę jej wizerunku.
Moje przeczucie a raczej pobożne życzenie ziściło się. Pierwsze sygnały, że idzie ku lepszemu, można było zauważyć kilka tygodni temu. Na stacji paliw, oprócz tankujących tam aut, pojawili się także budowlańcy. Powolutku,systematycznie, dzięki ich pracy, ten szpecący ulicę obiekt ulegał przeobrażeniu.
Chwiejące się ogrodzenie zostało usunięte, dojazd poprawiony, sypiący się tynk znikł. Elewacja stacji paliw została pomalowana w ciepłe i miłe dla oka kolory. Późny Gierek, jak nazwałem tę stację, nabrał nowego blasku, wyraźnie odmłodniał.
Dzisiaj ta stacja paliw, mimo swojego mocno zaawansowanego wieku, wygląda schludnie, czysto i porządnie. Od teraz właściciel stacji paliw jak i okoliczni mieszkańcy, nie będą mieli powodów do wstydu i złośliwej ironii. Z kolei my mieszkańcy Gorzowa, możemy się tylko cieszyć, że kolejne architektoniczne straszydło przestało szpecić ulicę naszego miasta. Bronisław Mierzwa

























Kontakt:
Na tej stacji chyba rok temu
Na tej stacji chyba rok temu był pożar, pewnie dlatego w końcu ją odnowili. Swoją drogą, nie wiedziałam, że ona jeszcze działa, nigdy nie zauważyłam, żeby ktoś tam tankował...
Stacja paliw
Teraz wygląda inaczej niż wcześniej.5:)Pozdrawiam.
Teraz wygląda bardzo ładnie!
Teraz wygląda bardzo ładnie! Ciekawe jakie są ceny?
A wiesz, przechodziłam
A wiesz, przechodziłam tamtędy w ubiegły poniedziałek i ... nie zauważyłam!
Odnowiona stacja?
Z tym remontem stacji to jest tak jakby 70 letnią kobietę pomalować i ładnie ubrać . W środku nadal jest stara i w kiepskim stanie. Nadal stwarza zagrożenie dla mieszkańcówokolicznych domów.
...czyli po liftingu:)
...czyli po liftingu:)
To tak jak z kamienicami przy
To tak jak z kamienicami przy mojej ulicy. Z przodu jak cię mogę ale w środku i z tyłu nie za ciekawie.
Nadal nie odważyłbym się tam zatankować.
Pożar był! A jakże! Bo przelewali "paliwo" z beczki w busie do czegoś innego i w trakcie przelewania zapaliło się to coś, czego nikt nie chciałby mieć w baku swego auta. Spłonął bus i niewiele brakowało, a zapaliłaby się sama "stacja paliw"! A wtedy katastrofa byłaby gotowa. Ta stacja z chrzczonym paliwem służyła jakoby jako pralnia pieniędzy i to pod czujnym okiem Sądu (pod latarnią najciemniej). I wszystko byłoby nadal ok.. gdyby nie ten feralny pożar. Sprawa była szeroko opisywana w GL ale wszystko jakby ucichło.. a szkoda :(
Właściciel zapewne liczy na to, że po odmalowaniu kilku ścian i wymianie ogrodzenia interes ruszy z kopyta, bo ludzie, jak im zabrać sprzed oczu nadpaloną ruinkę, to zapomną... ale nie wszyscy na szczęście :)
Bo kolejek po paliwo, to jakoś tam nie widzę, a przejeżdżam tamtędy przynajmniej dwa razy dziennie.