drukuj
Spłonęło auto na ul. Walczaka (zdjęcia)
Utworzono: 15-02-2011, godz. 12.24, Ostatnia aktualizacja: 15-02-2011, godz. 12.51
Jak powiedział mi kierowca, ogień buchnął od zapalniczki, gdy właśnie jechał do pracy. - Zatrzymałem auto i zacząłem je gasić gaśnicą samochodową, ale to nic nie dało! - opowiada kierowca.
Straż pożarna, która dojechała zdołała ugasić pożar. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
































Kontakt:
te gaśnice to tylko
te gaśnice to tylko wymuszenie na kierowcy następnego wydatku. Można nimi co najwyżej ugasić peta na chodniku. Tez to przerabiałem, nawet dwie gaśniczki (bo gaśnica to za mocno powiedziane) nie wiele dały.
Nie
ciekawie to wygląda.