Spacerkiem po kulturalnych wydarzeniach mijającego tygodnia
Jedynie poniedziałek (jak sama nazwa wskazuje) odpoczywał po niedzieli. Już we wtorek odbył się Na Zapiecku bardzo ciekawy wieczór wspomnień o Papuszy. Myślę, że warto, by stał się imprezą cykliczną.
W środę w Muzeum im. Dekerta grupka osób wysłuchała wykładu Ewy Żelazny-Machura o jednym z najbardziej znanych powojennych malarzy gorzowskich - Janie Korczu. Przygotowała go osoba związana z naszym miastem dopiero od kilku lat i mająca zupełnie inne, świeże spojrzenie na wiele spraw. Sporo informacji, ciekawa prezentacja, potem dyskusja, a w niej ciekawostki z życia Jana Korcza i trochę anegdot opowiadanych przez ludzi, którzy znali go bliżej. Konwersatorium było naprawdę interesujące.
Czwartkowe popołudnie spędziliśmy w Bibliotece Wojewódzkiej na wernisażu wystawy rysunku Mikołaja Leszczyka. Wystawa nosi wiele mówiący tytuł „Przestrzenie wyobraźni" i rzeczywiście autor roztacza przed nami przynajmniej kilka takich przestrzeni. Z jednej strony obrazki gorzowskie, z drugiej fantastyczne budowle wkomponowane w znany nam krajobraz. Rysunki są niezwykle misterne, precyzyjne, mnóstwo w nich szczegółów i szczególików. Tramwaje, pociągi, autobusy, osobliwe pojazdy i... koty, mnóstwo kotów – uśmiechniętych, zasmuconych, wyglądających jak ludzie. Zadziwiający Gorzów i nie-Gorzów jednocześnie. I nie tylko Gorzów.
Wystawa będzie czynna jeszcze przez trzy tygodnie (do 7 marca). Szczerze polecam.
W piątkowy wieczór wybraliśmy się do Lamusa, gdzie właśnie otwierano wystawę malarstwa Mariusza Kaczmarka. Wyraziste obrazy w ciepłej „chlebowej" tonacji (tak nazwał te barwy sam autor) działają kojąco na widza. Przywodzą na myśl kadry ze starego filmu, otwierają nawet szufladki wspomnień. Wydaje się, że ich bohaterowie są autentycznie szczęśliwi. Niektóre opatrzone są napisami i różnymi znakami graficznymi, a całości wystawy dopełniają humorystyczne teksty Tuwima. Można ją oglądać do 17 marca i zapewniam, że warto.
O sobotnim wernisażu w BWA chyba jednak za wiele nie potrafię napisać. Sztuka nowoczesna bywa trudna w odbiorze. Otwarto tu instalację Piotra Łakomego pt. "Tymczasowy kaptur". Definicja mówi, że instalacja jest typem sztuki, w której artysta posługuje się w równej mierze przestrzenią (taką jak ściany, podłogi,oświetlenie, wyposażenie pomieszczeń), jak i zwykłymi przedmiotami, w naszym wyobrażeniu bardzo dalekimi od „sztuki". Wszystko to razem wypełnia przestrzeń w specyficzny sposób, więc widz porusza się niejako wewnątrz tej instalacji.Czy ją rozumie? Nie zawsze. Wystawa będzie czynna do 13 marca.







































Kontakt:
Ma pani dużo wolnego czasu.
Ma pani dużo wolnego czasu. Nie kazdy go ma w nadmiarze.
O ho ho o ho ho!!!
Pani magmag wystrzeliła nam seriom wydarzeń kulturalnych. Bardzo fajowe i zwięzłe relacje. A co do sztuki współczesnej mam takie samo odczucie jak pani.
W tym konkretnym wypadku
W tym konkretnym wypadku ilość zdjęć w porzo:P
^^
^^
Zaliczanie imprez na zasadzie
Zaliczanie imprez na zasadzie - jak leci, świadczy o niewybrednym guście artystycznym.
A nie zaliczanie żadnej imprezy...
... i do tego krytykowanie innych nie należy do dobrego tonu.