Spacer po Gorzowie - inne spojrzenie
Skręcić w lewo w ulicę Jancarza? Nie, tam, oprócz codziennej racji śmieci wyrzucanych wprost na trawniki przez wycieczkowiczów z zatrzymujących się tu autokarów (brak jakiegokolwiek śmietnika od bramy wjazdu do PKP aż po koniec ulicy Jancarza wzdłuż chodnika) nie ma nic, na co warto spojrzeć.
W prawo w ulicę Składową? Nie wiem, czy nie jest tu jeszcze gorzej. Koszmarna, zaniedbana, ohydna estakada po prawej, po lewej najpierw sklep z urzędującymi żulami przed wejściem, potem teren z kilkoma (kilkunastoma?) punktami sprzedaży, wyglądającymi nieestetycznie co najmniej, aż dojdziemy do koszmarnych budynków, których czasy świetności minęły dziesiątki lat temu. Szaroburość odpadających tynków nie odstrasza sprayowców, którzy bazgrolą na nich swoje pseudoartystyczne dzieła.
Taki obraz z niewielką ilością wyjątków ciągnie się do samego centrum - do skrzyżowania przy moście Staromiejskim. Lepiej nie rozglądać się na tej ulicy na boki, oszczędzając sobie mało przyjemnych doznań wizualnych.
Jedynym rozwiązaniem jest zawiązać oczy przy dworcu i po omacku dotrzeć do pierwszego przejścia pod estakadą, by wejść na bulwar koło Wildomu. Tu da się normalnie przejść, bulwar i most prezentują się bardzo ładnie.
Ale idźmy jeszcze raz od dworca - aby zaoszczędzić sobie niesmaku wędrując Składową, wyruszam na wprost - ulicą Dworcową - kierując się do centrum przy katedrze. Sama Dworcowa nie prezentuje się ciekawie - przedwojenne budynki się sypią, odpada z nich tynk, mury w wielu miejscach są popękane. Budynki są różne - dwu, trzypiętrowe, parterowe, plomby między nimi - zero jakiegoś ładu.
Sprayowcy nie oszczędzają tych kamienic i elewacji, tu także zostawiają po sobie widoczne bohomazy.
Po weekendowych imprezach w okolicznych pubach i pijalniach, niejednokrotnie kosze na śmieci lądują na jezdni, szyby są tłuczone przez nadmiernie energicznych klientów. I taki widok często zastaje się tutaj w niedzielę.
Na skrzyżowaniu Dworcowej z Sikorskiego skręcam w prawo i zmierzam ku katedrze. Po lewej stronie mijam skwer, później Park Wiosny Ludów - jeszcze do tego momentu nie jest tak najgorzej, aczkolwiek budynek narożny na skrzyżowaniu Sikorskiego i Kosynierów Gdyńskich jest koszmarnie brzydki od strony ulicy Sikorskiego. Przynajmniej narożna część została jakiś czas temu odświeżona i jakoś się prezentuje.
Dalej idąc mijam mini-straganik z wystawionymi skrzynkami z warzywami i owocami oraz brzydkie kioski z wywieszoną odzieżą. Po przeciwnej stronie, nieco dalej przechodzę obok Parku 111, który, w mojej ocenie, zupełnie nie pasuje swoim wyglądem do tej ulicy. Po prawej Galeria Młyńska, która również nie przyciąga oka i wydaje się być mało ciekawą budowlą. Po drugiej stronie ulicy kolejny koszmarek, tzw. Spółdzielnia Lekarska - brzydki i zaniedbany obiekt. Co prawda cały dół wygląda znośnie, ale od pierwszego piętra w górę to jedna wielka paskuda.
I wchodzimy w ulicę "bankową". Tutaj, gdzie kamieniem nie rzucisz, tam na pewno w bank trafisz. Nie ma tu jakichś specjalnie ciekawych sklepów, butików, kafejek, są za to banki. I banki. Ten odcinek ulicy powinien mieć nazwę inną niż Sikorskiego, np. Bankowa.
Dotarłam do katedry. Stoi tu od wielu lat dumna, dostojna, piękna, górująca nad wszystkimi budynkami w centrum. A tuż przy niej szpetna budowla zwana Titanikiem, która nijak nie pasuje do tego miejsca. Moim zdaniem w ogóle nie powinno jej tutaj być.
Co jeszcze w pobliżu? Arsenał - nie był remontowany od bardzo wielu lat. Za nim, nieco na uboczu, fontanna w opłakanym stanie, szara, brudna, brzydka. Całkiem niedaleko zniszczone, doprowadzone do ruiny, niegdyś często użytkowane Schody Donikąd. O Tesco w Rynku, przy najpiękniejszej gorzowskiej fontannie i w pobliżu zabytkowej katedry mówić chyba nie muszę. Niewiele dalej, przy Obotryckiej, niszczeje od lat, kiedyś piękny, dziś popadający w ruinę, obiekt po komendzie policji.
Tak, z grubsza, wygląda nasze miasto okiem przyjezdnego, który zechce się przespacerować głównymi, bądź co bądź, ulicami. Ścisłe centrum jest tak koszmarnie brudne, brzydkie, zaniedbane, że czasami jest mi po prostu wstyd. Na co dzień, jako mieszkaniec tego miasta, nie widzę tej szpetoty, tego brudu, nie zwracam tak bardzo uwagi na coś, co znam na pamięć. Czasami jednak wyłączam pamięć, otwieram szeroko oczy i... widzę, co widzę. Niestety.
Mój wirtualny spacer został sprowokowany artykułem "Spacer po Gorzowie". Chciałam pokazać, że to samo miasto można różnie widzieć, nie tylko te nowe, piękne budowle, ale również i te zaniedbane ulice i miejsca naszego miasta. Ulice naszego centrum. Nie tylko zachwycać się nowymi inwestycjami, ale widzieć to, co jest oprócz nich. Widzieć jasno rzeczywistość jaką jest, bez różowych okularów, bez huraoptymizmu.
Wiem, że nie wszystkim spodoba się to moje spojrzenie, ale nie musi. Na szczęście nie ma obowiązku jednakowego widzenia wszystkiego.
Na koniec: mimo wszystko lubię to miasto, nie przeprowadziłabym się nigdzie, wszak to nie jego wina, że dziś wygląda jak wygląda. Uważam jednak, że od lat jest zaniedbywane. Powstają nowe obiekty, o starych nikt nie pamięta, nikt nie dba, nie remontuje. Nawet nie sprząta tak często, jak powinien. Szkoda. Bo to miasto byłoby o wiele piękniejsze, gdyby było przynajmniej czyste.



























Kontakt:
Podczepię swój, dawno napisany felieton nt.
http://www.mmgorzow.pl/artykul/gdzie-piekno-i-klimat-mojego-miasta-35282...
Cóż dodać po niemal 2 latach...?
Można dodać, że fontanna na
@Meg:Można dodać, że fontanna na Starym Rynku już prawie, prawie działa.
I tyle ;)
Jamajko!
@Jamajka:Jutro ma być uruchomiona fontanna na Starym Rynku. Nie wiem tylko, o której godzinie ani jak długo będzie działać.
Pozdrawiam cieplutko.
Dziwię się, że nie napisałaś
o stanie torowiska na Dworcowej:) Obiema rękoma podpisuję się pod zakończeniem Twojego artykułu...
Nooo, Goniu, bo torowiska,
@gonia:Nooo, Goniu, bo torowiska, chodniki i ulice to osobny wątek ;).
I jeszcze jedno:
w minioną sobotę "Nasza Chata" oprowadzała po mieście grupę turystów z Berlina, Warszawy, Szczecina. Jedna z warszawianek chciała kupić mały przewodnik po mieście. W obu punktach na bulwarach, szumnie zwanymi IT próżno szukać czegokolwiek o Gorzowie w naszym języku. Nie ma map Gorzowa, nie ma żadnych gadżetów związanych z miastem. Są jedynie zakładki do książek wydane z okazji 750 - lecia i równie stare foldery w języku francuskim. A i jeszcze widokówki z papieżem...
i na dodatek bimbę zamknięto.
@gonia:i na dodatek bimbę zamknięto. Znaczy zaprzestano tam sprzedawać gorzowskie bibeloty. Do magistratu może trzeba chodzić po mapy i przewodniki, do działu promocji ;)
O, i tu pojawia się kolejny
@Jamajka:O, i tu pojawia się kolejny problem...promocja miasta. Na przykładzie. Moi goście z Ałma - Aty przywieźli mi suweniry...jakie? Może wymienię najważniejsze...Symbol miasta - wielbłąda, płytę CD plus wydaną bardzo elegencko broszurę o mieście, historii, zabytkach itd.
My, mamy swego Gorzusia, ale powiedźcie gdzie go zakupić można? ( jaki on jest taki jest, ale w końcu jest jakimś tam symbolem miasta) Czy trudno wydać płytkę CD promującą miasto ? Czy wciąż mamy gościom darować przestarzałe albumy? Wstyd...
No faktycznie, odkąd sprzedaż
@Meg:No faktycznie, odkąd sprzedaż w bimbie zniknęła, to pojęcia nie mam, czy gdziekolwiek w mieście można kupić gorzowskie gadżety. I co w ogóle biuro promocji ma dla turystów? Ot, ciekawostka ;)
...właśnie, ciekawe co
@Jamajka:...właśnie, ciekawe co mają...
Zgadzam się, z autorką -
Zgadzam się, z autorką - centrum jest brudne, ale w sumie aż tak bardzo paskudne nie jest
Aż tak bardzo to nie ;). Mamy
@Elena:Aż tak bardzo to nie ;). Mamy ładny Qubus, AWF kończy remont i już widać, jaki piękny będzie, Askana, stara poczta, parki. Niemniej uważam, że więcej jest koszmarków w centrum, niż ładu ;).
Ale dopuszczam do świadomości fakt, że każdy widzi inaczej :)
Ja bym do tego dodała spacer kolejną główną ulicą naszego miasta
Odnowione elewacje kamienic (tylko od frontu), skwer pospolicie zwany "kwadratem", gdzie nie sposób przysiąść na ławeczce, bo zajmują ją ludzie zażywający rozmaitych nalewek (bar "pod chmurką" nie dolicza marży w cenę trunku), sypiąca się elewacja Państwowej Szkoły Muzycznej i sporo lokali użytkowych czekających na nowych dzierżawców.
Jednak to moje miasto - z tym co ładne, ale i z tym co brzydkie bądź zaniedbane. Wolałabym, by zaniedbane ulice, budynki, skwery wyglądały inaczej, tylko czy mam na to jakiś wpływ?
Pozdrawiam.
Oj tak, nie napisałam o
@i_ela:Oj tak, nie napisałam o Chrobrego, faktycznie. Kwadrat to już chyba do końca życia pozostanie takim miejscem, gdzie niespecjalnie jest gdzie przycupnąć na ławeczce, by w spokoju posiedzieć.
Czy mamy wpływ? Nie wiem, ale szczerze wierzę, że jak będzie się takie tematy poruszać to być może w końcu ktoś zwróci uwagę na te słabe punkty naszego miasta. I zadziała :)
A w Gazecie Lubuskiej a także Wyborczej aż perli się od urody
Miasta nad Wartą.
Na mm-ce Zielona Góra to takiego kogoś co tak źle opisuje Nasze Wspaniałe Miasto to by zasypali inwektywami a nawet brzydkimi słowami. U nas są patrioci ponad wszystko.
Ostatnio zadecydowano, że szyba pęknięta już nie jest pęknięta (chociaż nie wymieniona) i zdjęto taśmę zabezpieczającą. Bo ma być dobrze i pozytywnie więc jest dobrze i pozytywnie.
;))
@Szambelan z Zielonej:Bo generalnie, drogi Szambelanie z Zielonej, Gorzów jest ładny i pięknie położony :). Tylko nieco zaniedbany... ;))
Co z tą szybą? Poproszę o jakiegoś linka, bo nie wiem w czym rzecz :)
Dobry artykuł Jamajko. Prawdę
Dobry artykuł Jamajko. Prawdę mówiąc centrum Gorzowa jest brzydkie...Sama ulica Sikorskiego i jej pobliże to koszmar. Tesco przy katedrze, biurowiec zwany Titanikiem, dziurawe chodniki, schody donikąd , blokowiska...Ne mniej jednak idzie ku lepszemu. Mamy ładny kwartał przy hotelu Qubus. Oprócz hotelu jest tam galeria, skwer z pomnikiem marszałka. Tuż obok piękna biblioteka i Park Róż. Moim zdaniem należałoby zacząć teraz porządkowanie centrum od tego miejsca w kierunku katedry. Mielibyśmy wtedy piękną całość ( ciąg ) komunikacyjną. Dobrze byłoby aby katedrę połączyć z tym miejscem planowanym już kiedyś deptakiem. Jak będzie zobaczymy. Serdecznie pozdrawiam.
Można popracować na estetyką
@edy:Można popracować na estetyką centrum, ale pewnych kwiatków już się nie zmieni, ot, choćby titanik - ten to nie zatonie ... ;))
Aha, zapomniałem dodać, że te
Aha, zapomniałem dodać, że te banki wzdłuż ul. Sikorskiego mnie wkurzają.Nie wiem kto pozwala na takie "fuszerowanie" centrum.
Ciekawe czy ktoś z władz
Ciekawe czy ktoś z władz miasta czyta MM-kę i zwróci uwagę na te głosy ( art oraz komentarze) . Jeśli tak , to warto pisać i walczyć . Ale jeśli nie , to tylko pozostają różowe okulary ....
A w Gorzowie podobno zakwitły moje pradawne lipy przy ul Orląt Lwowskich . Być tam teraz i zatonąć w zapachach . A potem pognać w dół , to tak niedaleko , nad wielką i cudną gorzowską rzekę . Tak niewiele potrzeba do szczęścia
No to kiedy się do nas
@Klarka:No to kiedy się do nas wybierzesz, Klarko? :)
Są ładne miejsca w naszym mieście
Są ładne miejsca w naszym mieście. Są też miejsca zaniedbane, zasmiecone, wstydliwe. Niestety.
OGÓLNIE JEST SYF I NIEŁAD.
OGÓLNIE JEST SYF I NIEŁAD. OPIS JAMAJKI - BRAWISIMO. SAM MIESZKAM W CENTRUM I ZNAM TEN BÓL.
Do Pani Jamajki napisać chcę.
Do Pani Jamajki napisać chcę. Czy to pani dzieciątko takie śliczne na zdjęciu jest . Bardzo panią proszę , żeby dziecinie nie pokazywać takich brzydkich domów. Jak chce popatrzeć, to ptaszka kolorowego pokazać, albo ładną chmurkę . Albo do kościółka zabrać i obrazek taki najładniejszy żeby sobie obejrzało. Niech się chowa na ładnych obrazkach , zeby było wesołe i nauczyło się cieszyć z maleńkiego chociaż robaczka . I żeby ładnie urosło
O, w końcu znalazłam. Cytat
O, w końcu znalazłam. Cytat ze znajomego, który z Trzcianki przyjechał do Gorzowa i na piechotę przeszedł trasę PKP --> MCK Chemik: "Miasto ok, tylko dlaczego wasze budynki nie mają elewacji?"
A tu spojrzenie Duńczyka po 7 dniach w Gorzowie: http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,9841862,Misja_21_w_Gorzowie__Chri...
Buehehe ! :D No ja wiem, że
@Vira:Buehehe ! :D
No ja wiem, że nie powinnam się śmiać, bo to mało zabawne w sumie jest, ale kurcze no, nie mogę! :D Brak elewacji! :D
Jeśli chodzi o Duńczyka - jestem ciekawa, czy ktokolwiek wyciągnie jakiekolwiek wnioski z tej jego wizyty , a właściwie z podsumowania. Przydałoby się, żeby ktoś w końcu zaczął się interesować wyglądem najważniejszych ulic i miejsc w Gorzowie. I promocją i informacją dla turystów. Pobudka tam! ;)
Filmikiem z PIT jestem nieco zażenowana, no siara trochę, co? ;)
Vira,przeczytałem i obejrzałem filmiki;
ale przy filmiku gdzie Prezydent naszego miasta udziela wywiadu i odpowiada na pytania,miałem dość słuchania takich głupot. :((
Obejrzałam i ja cały filmik
Obejrzałam i ja cały filmik spotkania Gościa z prezydentem. Hmm... jakby tu w miarę grzecznie, ale szczerze... zażenowana się czuję. Znowu. Zwłaszcza jak został poruszony temat korupcji, zarzutów, ewentualnego wyroku... No cóż...