drukuj

Słowa, słowa słowa... czy wierzyć w wypowiadane przez polityków

Fot. internet

Słowo od zawsze było sprzymierzeńcem człowieka i nie ma co się zastanawiać co by było, gdyby zabrakło na świecie słów. Jednak od jakiegoś czasu zauważam, że ludzie nadużywają słów i zmieniają nimi rzeczywistość w wygodną dla siebie - wersję rzeczywistości.

 

 

Wyjaśnię to najprościej jak można. Wchodzisz do mieszkania, a tam mąż z sąsiadką się obściskuje. Widzisz co widzisz, fakty są niepodważalne. A jak kreuje słowami te fakty twój mąż? Kochanie, to nie to co myślisz...itp. Jeśli uwierzysz słowom męża, awantura zażegnana i co najwyżej przez jakiś czas będziesz śledziła uważnie poczynania męża, sprawdzając jego kieszenie i notes z numerami telefonów. Jeśli nie uwierzysz, rozwód gotowy, ale w tym przypadku nie wiadomo komu to wyjdzie na dobre. Wspólne raty, kredyty, dzieci, to nie byle co, żeby rzucić tak sobie z dnia na dzień. W tym przypadku masz przynajmniej wybór, bo decyzja należy do ciebie.

 

Ale są słowa, które zmieniają rzeczywistość w taki sposób, że nie pozostaje ci żaden wybór. Tak jest między innymi z wypowiedziami polityków. Choćby ostatnio. Z wielką uwagą przeczytałam na gorzow24.pl wywiad z marszałkiem województwa Marcinem Jabłońskim. Pomijam już fakt, że ten cały wywiad to czystej wody materiał agitacyjny przygotowujący przedpole do manewrów wyborczych PO, ale to co marszałek ma do powiedzenia, to klasyczny przypadek zmieniania rzeczywistości słowem. No bo jak inaczej ocenić słowa marszałka - „Nikt mi nie wmówi, że działam na niekorzyść Gorzowa i będę każdemu śmiał się w oczy, że mówi od rzeczy.” Wierzycie? Ja nie, ale nie mam wyboru, a właściwie nie mam na to wpływu. Najchętniej bym „wmówiła” marszałkowi faktami, o których było głośno w ubiegłym roku. Choćby z niesprawiedliwym podziałem środków z LRPO. Przy okazji tej wypowiedzi dowiadujemy się jeszcze, że pan marszałek to musi być niesamowicie wesoły człowiek, często śmiejący się.

 

Mi jednak nie jest do śmiechu, a bardziej do smutku i zadumy nad dewaluacją słowa., nad słowotokiem zmieniającym rzeczywistość w dla siebie tylko wygodny sposób. Czy doczekam się chwili, kiedy któryś z polityków powie -”u mnie słowo droższe od pieniędzy” i zrobi wszystko, bym uwierzyła, że nie jest to kolejne zmienianie rzeczywistości słowem?

 

Zdjęcia

  • Fot. internet
...a taka sobie kobieta. Pracuję, piszę, czytam, wciąż uczę się życia od nowa z nadzieją, że się w końcu nauczę!
rodorek
Autor:rodorek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Tom H
Tom H ndz., 2010-01-31 21:07

Oj marzycielka z Pani.

Oj marzycielka z Pani. Politycy od dnia wskoczenia na stołki wprawiają się w zmienianie rzeczywistości słowami, mało tego, za to biorą niezłe pieniądze. A to co powiedział marszałek to wierutna bzdura, każdy wie jak ta "korzyść" marszałka na rzecz naszego miasta wyglądała. Fajny tekst. Pozdrawiam Panią.

F-t
Meg
Meg ndz., 2010-01-31 21:08

...słowa, słowa, słowa....gdy

...słowa, słowa, słowa....gdy nie idą za nimi czyny , co znaczą? Nic, są jak wiatr co wleci , zawiruje i przeleci...

Roman
Roman ndz., 2010-01-31 21:23

Olej to...

Ja tak robie od lat - nigdy nie glosowalem. Nie będę przykladał reki do kłamstwa. Każdy z polityków jest osobnikiem pazernym, na kase i władzę i powinni sie leczyć. Wszyscy "bawia sie w politykę" dla wymiernych korzyści. Niech sie bawią - mnie to jest obojetne. Z tych zabaw nic dla mnie nie wynika - zaden z naciagaczy poltycznych nie zapuka do moich drzwi i nie powie - "Masz człowieku na komorne bo glosowaleś na mnie i zostalo troche kasy" A do tego sie sprowadzaja moje oczekiwania - że dadza mi spokój i nie będa przeszkadzać zarbiac kasę. Nie wierze w argumnetacje że nie idąc do wyborow popieram kogos tam! Kogo? Innego naciagacza? Wszyscy sa tacy sami - czerwoni, zieloni, fioletowi z przepicia, biznesmeni i obszczymurki - wszyscy walczą o kasę i wladze. No i bezsensownym dzialaniem jest wkurzanie sie na nich! Niczego nie zmienisz.

Bronislaw Mierzwa
Bronislaw Mierzwa ndz., 2010-01-31 22:40

Krysiu

To jest niemożliwe, politycy z chwilą objęcia z góry upatrzonych pozycji (stanowisk) radykalnie zmieniają interpretację wcześniejszych własnych wypowiedzi. A w okresie przedwyborczym ich "patrzenie na życie i człowieka" odzwierciedla się, nie w potoku, lecz w ogromnej rzece perfidnie kłamliwych słów.

Patryk
Patryk ndz., 2010-01-31 23:04

Czytałem dzisiaj ten wywiad z

Czytałem dzisiaj ten wywiad z M.Jabłońskim. Ciekawe czy zapłacił portalowi za swój spot wyborczy. Nie ma to jak poezja, tam słowo znaczy, co powinno znaczyć, prawda? Ludzie zmieniają rzeczywistość słowami i nie zmieni się tego. Tak już jest i już. Przy okazji gratuluję, jak słyszałem, udanego wieczoru autorskiego :-)))

Patryk
dżepetto
dżepetto ndz., 2010-01-31 23:20

My z Pinokiem jesteśmy załamani...

Resorku! Jak mogłaś tak zaatakować pana Marszałka? Teraz na pewno nie wpuszczą nas na fotodeja do szpitala ;-)

Pech to pech. To napisałem ja - Dżepetto Masz wąty? Pisz na gg: 13710870
body
body ndz., 2010-01-31 23:32

Polityk ;

Im więcej mówi tym ma mniej do powiedzenia,więc bądźmy głusi na ich przemówienia. B.

Łuka
Łuka wt., 2010-02-02 07:35

Rodorek-- Chyba ten problem

Rodorek-- Chyba ten problem jest "odwieczny"....Słowa- czasem warto wierzyć , czasem nie warto..:)

Łuka