drukuj

Skończy się udręka pasażerów i kierowców na Fabrycznej

Skończy się udręka pasażerów i kierowców na Fabrycznej

Najbardziej niebezpieczny przystanek wreszcie zniknie! Ciekawe tylko, że zdaniem miejskiego inżyniera ruchu to „zasługa” Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, która działa w urzędzie. Czy na pewno to ona „wpadła” na pomysł zmiany lokalizacji przystanku przy Fabrycznej?

W 2002 (!) roku Stowarzyszenie na rzecz Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, złożone głównie z kierowców gorzowskiego MZK, zgłosiło problem kilkunastu gorzowskich przystanków jako niedostosowanych do autobusów niskopodłogowych, a od roku 2006 przeprowadzało ankiety, w których przystanek przy Fabrycznej uznawany był jako jeden z najbardziej niebezpiecznych przystanków w Gorzowie.

Propozycja Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego jest tak naprawdę realizacją wniosku złożonego do budżetu miasta - zarówno w tym roku, jak i w roku ubiegłym - przez Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Zawarcia. Dobrze, że te wnioski są czytane, ale nieładnie w stosunku do mieszkańców, że „zapomniano" wspomnieć o tym przy zapowiadaniu inwestycji przez Urząd Miasta. Ostatni nasz wniosek wpłynął 29 sierpnia br. (taka data wpływu figuruje na kopii). Stowarzyszenie zwróciło się w nim – po raz kolejny (!) – o wpisanie do budżetu Gorzowa i zabezpieczenie pieniędzy na przebudowę zatoki, ustawienie wiaty oraz zmiany lokalizacji przejścia dla pieszych.

Uczciwie zaznaczyliśmy, iż wniosek „jest kontynuacją działań Stowarzyszenia na rzecz Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego", które w ankiecie uznało przystanek za wymagający pilnego remontu. W uzasadnieniu napisaliśmy, że „lokalizacja przystanku i niedostosowanie zatoki do autobusów z obniżonym podwoziem stanowią zagrożenie osób wysiadających z autobusów wprost na jezdnię lub trawnik skarpy, gdyż niemożliwy jest bezpieczny podjazd pod chodnik i zastosowanie >>przyklęku<< autobusu". Kopia pisma została przesłana również w ubiegłym roku policji.

Cieszy, że po tylu latach dojdzie do przeniesienia przystanku i budowy nowej zatoki, gdyż fatalnym rozwiązaniem, które trwało latami, była również lokalizacja pasów dla pieszych w samej zatoce, co groziło wypadkami.

Warto jednak zwrócić uwagę, że inwestycja jest realizacją wniosku mieszkańców Zawarcia, jaki był kilkakrotnie składany do budżetu miasta. Chyba że urzędnicy wstydzą się, że to mieszkańcy muszą zwracać im uwagę na to, co od lat wymaga naprawy dla lepszego życia w naszym mieście. 

Zdjęcia

  • Skończy się udręka pasażerów i kierowców na Fabrycznej
Wszyscy myślą o sobie, tylko ja jeden myślę o mnie... ;-)
Grzegorz Musiałowicz
Autor:Grzegorz Musiałowicz

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Picia
Picia śr., 2011-12-07 13:20

No to idąc za ciosem

No to idąc za ciosem przydałoby się wyremontować jeszcze inne przystanki.
Marcinkowskiego - przystanki zrobione z nierównych kamieni, które są śliskie i przy okazji wyżłobiła się w nich już koleina i nie problem uderzyć belką o nawierzchnię. Ponadto ten przy skrzyżowaniu ze Staszica posiada tak wysoki krawężnik, że uderzenie w niego to żadna trudność.
Towarowa - w kierunku Śląskiej bardzo wysoki krawężnik uniemożliwiający dojazd pod krawężnik, w kierunku centrum zatoka na tyle mała i otoczona znakami, że ciężko pod krawędź podjechać. Analogicznie Fabryczna kier. centrum, gdzie są i wielkie nierówności w zatoce, i słupy oświetleniowna obu skrajach.
Jagiełły - w kierunku Górczyna kamienie proszą się o zamianę ich na wylewkę betonową
Dziękuję "inteligentom" za przystanki "SP-13" kier. Ustronie, "Wał Okrężny" kier. Zakanale czy też "Pomorska" kier. Wawrów, które są usytuowane na łuku w prawą stronę i w lewym lusterku nic nie widać do momentu wysunięcia się na pół pasa ruchu.
"Nowy" przystanek "Katedra" kierunek Zawarcie też ładny. Tylko czemu 1/3 jest wygięta w łuk? 3 autobusy jak podjadą, to pierwszy jest przy krawężniku tylko przednim i tylnym narożnikiem, bo środek od niego sporo odchodzi. Autobus nie wygnie się jak krawędź zatoki!
Nasza nowość - przystanek "Sienkiewicza" - betonowy, solidny, ale... tylko na jeden autobus.
"Chopina" - tam również ciężko podjechać dwoma wozami bez ucinania skrzyżowania z ul. Chopina. A nierzadko podjeżdżają na raz i 3 wozy, w tym przegubowy
"Jagiełły" w kierunku Staszica czy też "SP-13" w kierunku centrum proszą się przynajmniej o przełożenie polbruku, którym są wyłożone.
Wiele przystanków prosi się także o załatanie dziur w nich, bo po deszczu zbiera się w nich woda, co grozi fontanną spod kół podczas zbyt szybkiego podjazdu pod krawężnik, w tym "Krystyna" kier. centrum, "Mickiewicza" kier. cmentarz. Na innych woda zalega w koleinach i też uprzykrza życie.

edi
edi czw., 2011-12-08 13:13

Warto do tej listy dodać

Warto do tej listy dodać przystanek "Staszica" gdzie większą powierzchnię zatoki zajmują dziury z asfaltowymi "wyspami".