drukuj

Sklepy z dopalaczami

Kategorie: Tagi:
Rosną jak przysłowiowe grzyby po deszczu chyba nie ma już osiedla w Gorzowie bez punktu sprzedaży tzw Dopalaczy.

Ta rozmowa została przeprowadzona przeze mnie w jednym z takich sklepów, jest to tekst nieautoryzowany, a rozmówca zastrzegł sobie całkowite prawo do anonimowości twierdząc, że może odwołać wszystko co powiedział i że jest tylko sprzedawcą nie właścicielem.

- Cześć
- Hej

- Możemy porozmawiać? Chciałem się spytać jak się czujesz kiedy dajesz młodym ludziom coś co może w nich wywołać nieprzewidziane reakcje?
- Reakcje raczej są przewidziane

- To znaczy że wiesz jaki specyfik co może u każdego kupującego wywołać i ostrzegasz go o tym?
- No nie wiem. Chyba...

- Jacy ludzie tu kupują młodzi starsi?
- A to różnie bywa. Czasem zdarzają się i mocno starsi (śmiech)

- Nieletni ?
- (cisza)

- Czy nieletni też?
- A widział pan ?

- Nie. Czy nie uważasz że takie pierwsze próby mogą z kogoś zrobić narkomana?
-Nie muszą. Nikt nikogo nie namawia do kupowania dopalaczy. Myślę że ludzie chcą spróbować. Jak ktoś palił w szkole papierosy to nie zawsze stawał się palaczem.

- No. Powiedzmy że to jest argument. Ale przecież pierwsze kroki i kontakt z narkotykiem może mieć dużo poważniejsze skutki niż palenie, zaznaczam że ja nie palę.
- Jest wolność jak ktoś chce sobie na imprezie wsunąć dopalacza to to robi i już.

- A Ty zażywasz czasem?
- No raz próbowałem i jakoś nie czuje się przez to narkomanem.

- Masz dzieci ?
- Nie, jeszcze nie.

- A co byś wolał dla swojego dziecka, żeby z trojga złego paliło, piło piwo, czy też zażywało dopalacze?
-Hm... chyba żeby nic z tych rzeczy.

- No ale ma dajmy na to te 14 lat ?
- To już lepiej niech się colą opija (śmiech)

- A co myślisz jak tu przychodzą młodzi ludzie nie żal ci ich, nie myślisz że za parę lat wpadnie tu brudny sponiewierany narkoman i poprosi o parę złotych bo nie ma za co kupić działki, żeby sobie wstrzyknąć. A Ty pomyślisz: znam go kiedyś kupował tu dopalacze.
- (cisza)

- A może......
- Koniec rozmowy proszę wyjść jak pan nie kupuje.....

Widząc ze to już koniec rozmowy wychodzę, w wejściu mija mnie roześmiana gromada dziewczyn co prawda wyglądają na dorosłe...

kres3
Autor:kres3

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać