To są szczyty! Oto szczytny cel zasiania ziarna miłości wzajemnej gorzowian do Zielonej Góry
Hen, na zachodnich rubieżach Rzeczpospolitej Polskiej jest Ziemia Lubuska, która oficjalnie nazywa się województwem lubuskim. Główną atrakcją tego województwa jest posiadanie dwu miast wojewódzkich. Oba mają waleczne drużyny żużlowe i ambitnych prezydentów.
Jest też pewien dość popularny facet, który w dzieciństwie (tuż po wojnie) mieszkał w Gorzowie nad Wartą a teraz chadza z szablą po Zielonej Górze, w uniformie Jana III Sobieskiego, bo przezwali go „Szambelan". Tenże „Szambelan z Zielonej" wpisał się na stronę mmgorzow.pl i dość życzliwie jest tolerowany.
Wiem, że gorzowiacy zaglądają na stronę internetową zielonogórską i z wzajemnością zielonogórzanie podpatrują kulturalne wymiany poglądów na stronie gorzowskiej.
Zamieszczając 3 maja 2010 artykuł „Pod strzechy, czyli na poczciwy zielonogórski deptak WYSZŁA WIELKA SZTUKA" miałem nadzieję, że także przez gorzowiaków będą czytane moje słowa:
Lubię kolor zielony, szczególnie zieleni wiosennej. Na spacerowym ciągu Alei Niepodległości „wyrosła" ZIELONA GÓRA (mniejsza). Coś mi szeptało, że jest to ELEMENT WIELKIEJ SZTUKI przez duże S. Niebawem, znamienity zielonogórski (o zasługach ogólnopolskich) twórca Igor Myszkiewicz uwiecznił ZIELONĄ GÓRKĘ w swoim cotygodniowym „dziele" kronikującym wydarzenia społeczno-artystyczne. W tej sytuacji podpowiadam Moim Przyjaciołom czytającym mmzielonagora, że ZIELONA GÓRA (mniejsza) „wyrosła" i stoi w okolicach starówkowego komisariatu Policji. Artykuł był okraszony fotografią cywilnego Zdzisława Piotrowskiego opartego o plenerową rzeźbę nazwaną „Zielona Górka". Było mi przyjemnie przeczytać wpis komentarza Mohylka.
Minął czas jakiś, trochę zaniedbałem pisanie na gorzowskiej MM-ce, a i zaległości w czytaniu narosły. I oto dzisiaj zobaczyłem naszą zielonogórską zieloną górkę jako temat zagadki na weekend.
Oczywiste było zaciekawienie, jak Gorzowiacy ( tak przecież interesujący się życiem Zielonej Góry) rozwiążą tę prostą zagadkę.
Zadziwiła mnie Magmag, której kolor żółty by się kojarzył. Dowcipny był wpis Stern'a, a także i-eli.
W moim komentarzu zdawałoby się, że podpowiadałem aż nazbyt łopatologicznie. Gdyby odczytano na wskroś podaną przeze mnie lokalizację? Jeśli moje podwórze to znaczy ciągle okolice, gdzie mieszkam. Bo z mojego balkonu widzę ten swoisty pomniczek Zielonej Górki. Odpowiedź Romana „To jest kupa chlorofilu!" jest jak najbardziej prawidłowa, choć organizator prosił o lokalizację.
Mija niedziela, nadchodzi wieczór i zbliża się ogłoszenie rozwiązania. Gratuluję odwagi podjęcia tematu. A uczestniczącym w zabawie dziękuję i przesyłam Wam letnie zdjęcie tej rzeźby plenerowej z opartym o nią facetem rozpoznawalnym jako Zdzisław Piotrowski vel Szambelan (tyle, że w cywilu).
* * *
Przy okazji proponuję przeczytać teksty Szambelana na „mmzielonagora.pl":
[15 lipca 2010, godz. 22,57] Co się działo 15 lipca na Zielonogórskich Błoniach Grunwaldzkich – reportaż imaginacyjny.
[21 lipca 2010, godz 15,28] Piątkowymi wieczorami Duch kata wałęsa się po Starówce.
[29 sierpnia 2010, godz. 9,37] Rymować uczono mnie w szkole. Witaj Bachusie na cokole.
[21 października 2010, godz, 10,13] Czy czwartku starczy, aby to wszystko przeczytać, przemyśleć, skomentować?
Przepraszam, dziękuję, Pozdrawiam.



























Kontakt: