drukuj

Rusza bitwa o przedszkola!

Kategorie: Tagi:
.

Do przedszkola uwielbiają codziennie chodzić czterolatki z Przedszkola nr 33 przy ul. Walczaka: Darren Knowles, Marysia Malojda, Eryk Fabrycki i Amelka Prokop. Od września przyjętych będzie tu tylko 25 trzylatków.

Nabór trzylatków do przedszkoli ruszy dopiero 1 marca. Liczba miejsc nie jest jeszcze znana, ale jak wczoraj ustaliliśmy: rodzice już na własną rękę rozpoczęli poszukiwania. Kto pierwszy, ten lepszy.

Od nowego roku o wolne miejsce dla trzyletniej córeczki Weroniki wypytuje już pani Anna z ul. Sikorskiego. - Mam nadzieję, że uda się gdzieś małą upchnąć, bo mąż pracuje, ja idę od września do pracy, a babci na miejscu nie ma - tłumaczy. Teoretycznie szanse na to istnieją, bo pierwszeństwo w przyjęciu dziecka do przedszkoli mają m.in. dzieci, których oboje rodzice pracują. Dotyczy to też rodziców samotnie wychowujących dziecko, niepełnosprawnych, rodzin zastępczych i mieszkających w obwodzie przedszkola.

Iwona Sancewicz z wydziału edukacji nie potrafiła jednak powiedzieć, ile dokładnie miejsc zwolni się w tym roku przedszkolach, bo wciąż spływają deklaracje od rodziców. Wiadomo już jednak, że nabór dla dzieci już uczęszczających zakończy się 20 lutego. Dla nowych przedszkolaków rekrutacja ruszy zaś 1 marca. Trzylatki obejmie nabór elektroniczny. A dla starszych będzie przebiegał na zasadzie uzupełnień grup. Wkrótce na www.edu.gorzow.pl powinien znaleźć się regulamin naboru. A także karty zgłoszeń dla trzylatków.

Odmowa przyjęcia wcale nie musi być jednak ostateczną. Bo jeszcze we wrześniu zwykle okazuje się, że część rodziców w ostatniej chwili decyduje się przepisać dzieci do szkolnych zerówek. W tamtym roku postąpiło tak 150 osób.

W przedszkolu nr 33 przy ul. Walczaka 4, jak poinformowała nas dyr. Anna Owczarek, od września przyjętych będzie tylko 25 trzylatków. Tyle samo maluchów znajdzie miejsce w otwartym przed trzema laty przedszkolu przy ul. Maczka. - Co do reszty miejsc nic nie powiem, bo niektórzy rodzice sześciolatków sprawdzają jeszcze, jak przygotowane są w szkołach świetlice i klasy - mówi dyr. Beata Wilk. Aż 49 wolnych miejsc w dwóch pierwszych grupach będzie przy Łużyckiej. - W pozostałych grupach niestety miejsc nie będzie, bo wszyscy rodzice zadeklarowali zostawić dzieci - mówi dyr. Katarzyna Gawłowska.

Zdjęcia

  • .

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
jaceksen
jaceksen pt., 2012-02-03 19:57

W zaprzyjaźnionym przedszkolu

prowadzonym przez Stowarzyszenie "Razem" miejsca jeszcze są. Czesne jest porównywalne, jeśli nie takie samo jak w przedszkolach publicznych - za ostatni miesiąc razem z wyżywieniem zapłaciłem 365 zł. Wpisowe aktualnie to tylko 200zł. Interesujące jest, że za 10-godzinny pobyt dziecka - od 7 do 17 nie zapłacimy ani grosza więcej. Przedszkole kameralne, dobrze wyposażone. bardzo zachęcam do odwiedzenia i oddania swojego dziecka. Więcej szczegółów na www.razem.edu.pl

babcia M
babcia M pon., 2012-02-06 10:44

Zapszyjaznionym pszedszkolu?!

Zapszyjaznionym pszedszkolu?! To jakaź reklama hyba jezt. I co to za cena!!! W mjejskih przedszkolach jezd tanjej. Wjem bo dzieci sonsiaduf chodzom i mufili ile placom.
Kiedyź to były czasy. Pszedszkole pszy karzdym zakładzie pracy, nie trzeba było siem martwidź o opieke. A teraz…jak ci młodzi ludzie majom mjedź dzieci jak im siem kłody pod nogi kładzie. Taka polityka prorodzinna jak to pisiory muwią.