Rudzia jest z nami już rok
Wiele zmieniło się od tamtego czasu. Ale może zacznę od początku. Jak wszyscy wiecie, miałam wtedy już jedną suczkę w domu. Więc pojawienie się Rudzi wzbudziło u drugiej suczki zaciekawienie. Były obwąchiwania, zaglądanie w każde miejsce i szuaknie "swojego" miejsca. Co prawda Rudzia miała swoje posłanie, ale od pierwszej chwili uznała je za zbyteczne.
Pytacie czemu? Bo jakby to wyglądało, jeden psiak zajmuje fotel, a ona ma leżeć na posłaniu ,w dodatku na podłodze. O nie, ja też chcę na fotel-pomyślała Rudzia. Tak więc posłanie pojechało na wieś do mojej mamy dla jej suni. Bałam się początków, ale jak się okazało, niepotrzebnie. Pierwszy dzień spacerku odbył się na smyczy, ponieważ mogłaby uciec. Ale następnego dnia wyszłyśmy już bez, i jakie było moje zdziwienie, Rudzia pokojnie dreptała przy mojej nodze. Ufff, co za ulga, nie uciekła:)
I tak dzień za dniem, zrobił się roczek. W międzyczasie doszła nam nowa lokatorka, mała Zuzia. Psiaki doskonale się uzupełniają. Każda z nich jest inna, ale każda też jest wyjątkowa na swój spsób.
W załączeniu kilka fotek Rudzi i koleżanek:)


































Kontakt:
Sylwia :)
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - /Louis Sabin/
Śliczne psiny :).Pozdrowienia od H. dla psinek , a ode mnie dla ich Pani :)
Dzięki Dorota,właśnie tak się
@dorot63:Dzięki Dorota,właśnie tak się czuję i dobrze mi z tym:)Wzajemnie,podrap H. za uszkiem:)
Hmmmm
@dorot63:Nawiedzone bzdury z pisemek dla zlamanych serc!
Jaki pies wytrzyma tygodniowe odzywianie sie woda i rosołkami z cebulą?
Bo tylko to udalo sie ukraść w sklepie...
A takie sytuacje powtarzaja sie często!
W końcu bym psa zjadł!
Dla jego dobra - niech sobie biega po lesie - zawsze cos wyniesie!
"Chcąc mieć psa musisz go utrzymac"
Oczywiście, że trzeba psa
@Roman:Oczywiście, że trzeba psa utrzymać. Trzeba też zapewnić wszelkie szczepienia nie tylko p/wściekliźnie a to już wydatek około 100 zł rocznie.Nie wspomnę już o odrobaczeniu, preparatach p/kleszczom itd.Każdy odpowiedzialny właściciel musi o tym wiedzieć. Mam też psa i wiem coś na ten temat. Ruda to bardzo mądra i zadbana suczka. Mój Ares bardzo ją lubi, czasami spotykają się podczas spacerów :))
Arcyciekawe!
Arcyciekawe!
:)^-^
Psa nie tylko trzeba mieć za co utrzymać, ale czasami zdarza się , że pies zachoruje i jak wiadomo psiaki leczy się prywatnie, NFZ nie pokrywa psiego leczenia ( a szkoda). Nieraz potrzebna jest operacja, która też mało nie kosztuje.
Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Bo pies potrzebuje miłości, bo pies to obowiązek, bo czasami musimy zrezygnować z pobytu w jakimś ośrodku wczasowym gdzie nam się bardzo podoba, bo nie wolno tam przebywać z psami...
Dużo wyrzeczeń przez tę psią miłość...ale ci, którzy kochają psy wszystko zniosą i wszystko przetrzymają. I jakoś przeżyć to co nieuniknione a co czeka każdego właściciela psa, kiedyś trzeba będzie się z nim pożegnać...
Ci, którzy tego nie rozumieją, nie powinni brać sobie psa.
A ci, którzy rozumieją, ale nie mogą mu zapewnić godnego życia, niech nie biorą psa.
A tacy jak Roman (brawo!) którzy rozumieją, ale nie stać ich na psa, niech go nie biorą.
I jeszcze jedno słówko do Romana. W sklepach można dostać darmowe kości dla psów, nie drobiowe oczywiście. I wielu właścicieli bierze, bo to nie jest żaden wstyd. :)
Tak się rozpisałam, że zapomniałam pozdrowić wszystkie Sylwiowe psiaki :D Kalę, Rudą i Zuzię. Zuzi wprawdzie nie znam, ale i tak całuski w nosek :***
A Sylwia jest przykładem na to, że nawet jak się nie ma kokosów, to można mieć trzy psy i te psy nigdy nie chodzą głodne. I mają codziennie ogroooomną dawkę miłości.
:DDDDD
Dzięki Nicole:)Pozdrowienia
@nicole:Dzięki Nicole:)Pozdrowienia przekazane:)Podrap Sońkę za uszkiem:)
Posiadanie psa...
... to fanaberia dla ludzi nudzących sie wśrod.... ludzi!
I zaspokojenie potrzeby dominacji nad słabszym i głupszym stworzeniem.
Dobrze im zyczę i dlatego załuję że zostały udomowione i pozbawione godności!
Ja nie uważam,że posiadanie
@Roman:Ja nie uważam,że posiadanie psa lub psów to fanaberia...i nie uważam się za osobę nudzącą się...
popieram
@sylwia197225:Sylwia ja też nie uważam ze posiadanie psa jest fanaberia,a Roman jak nie wie co znaczy uczucie do zwierząt ,wrażliwość i troska o stworzenie to niech nie pisze bzdur,i Lepiej niech nie zabiera głosu w sprawie na której sie kompletnie nie zna
Takie bzdury może pisać tylko
@Roman:Takie bzdury może pisać tylko ktoś, kto nie ma psa i nie ma pojęcia o tym ile czasu mu się poświęca. I jak się go traktuje. Tradycyjnie najwięcej do powiedzenia ma teoretyk...
" ile czasu mu się poświęca"
@Jamajka:Juz samo słownictwo świadczy o stosunku do psa - czy o kimś kogo kochasz - napiszasz że "poswiecasz" mu - cokolwiek? Towarzystwo kochanych jest nagroda a nie poswieceniem!
Kolejne jałowe gadki szmatki.
@Roman:Kolejne jałowe gadki szmatki. Poświęcanie czasu nie jest jednoznaczne z poświęceniem w pańskiej interpretacji, proszę nie mieszać pojęć. Ja mówię o czasie, który rezerwuję tylko i wyłącznie dla psa. A nagrodą obopólną dla nas jest nasze wzajemne towarzystwo 24h/dobę (przynajmniej z jednym z nas - ze mną, bądź z mężem), z którego obie strony są zadowolone, fakt.
Według słownika PWN:
@Jamajka:"poświęcenie «czyn ofiarny, pełen bohaterstwa i samozaparcia; też: gotowość do ponoszenia ofiar»"
Idiotyczne czepianie się
@Roman:Idiotyczne czepianie się słówek, gdy wiadome jest, mam nadzieję, że w mojej wypowiedzi chodzi o czas, jaki przeznaczamy na zajmowanie się pupilem. Czy teraz zrozumiale napisałam, czy jeszcze coś wytłumaczyć?
:)^-^
Nie, pies nie jest ani słabszy ani głupszy niż istoty dwunożne. A co do potrzeby dominacji to być może jest sporo osób, którzy kochają dominować, ale też są psy, które kochają dominować :) No, ale zawsze można się dogadać :D
"pies nie jest ani słabszy ani głupszy niż istoty dwunożne"
Kolejna mądrość z pisemek dla panienek...
Jeżeli nie jest głupszy to dlaczego nie zbudował wieży Eiffla albo nie sklonowal czlowieka?
:)^-^
Ja też nie sklonowałam człowieka ani nie zbudowałam wieży Eiffla a nie powiedziałabym,że jestem głupia :)
"Ja też nie sklonowałam człowieka...
...ani nie zbudowałam wieży Eiffla" - ale mogłas - pies nie ma szans.
"...nie powiedziałabym,że jestem głupia ..." pies też nie...
:)^-^
Nie mam szans :D Głupia nie jestem ale aż taka mundra tyż nie :D
:) :)
Gdyby nicole budowała wieżę Eiffla,jakieś 120 lat temu ,pewnie nie dożyła by doby internetu :).Jeśli chodzi o głupie psy....nie ma głupich psów , są tylko niemądrzy właściciele.Co do psów,nie spotkałam psa, który jest chamem, kretynem i zapatrzonym we własne ego snobem...
Hmmmm
@dorot63:"nie spotkałam psa, który jest chamem, kretynem i zapatrzonym we własne ego snobem..."
A ja spotkałem.
Przez ponad 5 lat mieszkałem we dworze - (takim oryginalnym poniemieckim - na Pomorzu Gdańskim - von Modrow był jego włascielem przed wojna.)
Moja przyjaciłoka hodowala owczarki niemieckie - głownie - bo we dworze "w porywach" było 17 psow - różnych ras. Od pekińczyka do doga błękitnego. Dworek jest polozony w 5 hektarowym ogrodzonym parku....
Długo by opowiadać - w skrócie - psy mają nie tylko ludzkie cechy ale i ludzkie wady! A wasze pieski sa meczone brakiem przestrzeni - sranie na trawnikach jest ich jedyna przyjemnością - ale mieszczuchy i tego im odmawiaja. Kocham psy - ale w warunkach dla nich stworzonych - tak jak w dworku mojej przyjaciólki!
Wszelkie inne warunki sa dla nich katorga!
I tyle na temat.... fachowcy...
Mój pies nie ma wad, ma za to
@Roman:Mój pies nie ma wad, ma za to wiele cech ludzkich :P.
Jest wywożony do lasu, na poligon, nad jeziora, wybiegiwany, że tak powiem. I nie potrzebuję do tego własnych hektarów, wokół mamy mnóstwo terenów zielonych, na których zwierz się może tak wyhasać, że po powrocie do domu idzie spać i nie w głowie mu badanie metrażu czy sprawdzanie warunków lokalowych :DD
Litości! Katorga! No powagi trochę!
A może powinniśmy wszystkie psy do lasu wygonić? Tam by miały raj dopiero...
Realizmu trochę! Psy są udomowione. Koniec. Kropka. I największą bzdurą jaką słyszałam jest to, że wszelkie inne warunki, niż dworek i 5 ha to dla nich katorga.
PS A ta przyjaciółka z dworkiem to tą hodowlę miała dla uprawiania swojej pasji - miłości do psów, czy w celu sprzedaży?
"uprawiania swojej pasji - miłości do psów, "
@Jamajka:Nie chodzi jedynie o miłośc do psów... Placówka prowadzi leczenie z nałogów - m. inn. jest to dogoterapia. Psy pomagaja w wychodzeniu z nałogu.
:)^-^
Jamajka.Święte słowa :))))
:))
@nicole:Tenk ju wery much :DD
Ma pani aż 3 pieski? To musi
Ma pani aż 3 pieski? To musi mieć pani dobre warunki dla nich. Ja po ciężkiej batalii namówiłam męza na pieska. Mamy małego kundelka. który jest 3 latkiem i jest bardzo żywy.
...uważam, że trzymanie
...uważam, że trzymanie zwierzęcia w mieszkaniu jest dla niego karą, a katorgą na pewno...tak, mam psa, zawsze miałam, ale moje psy chowały się na półhektarowym ogrodzie, były wolne. Gdy przyszło mi się wyprowadzić moja psina miała 7 lat...wyprowadzka była niespodziewana...zabrałam psa do bloku. Była już w miarę dorosłym psem, aczkolwiek brakowało jej "wybiegu"....mieszkam obok tzw. gazowych górek więc moja psina tam miała codzienną przebieżkę...Obecnie ma skończone 16 lat, nie potrzebuje już wybiegu ...Gdy odejdzie z tego świata na pewno nie przygarnę do mieszkania żadnego psiaka...wiem, zaraz będą gromy, ale według mnie pies - mimo, że jest "udomowiony" powinien być wolny...a wychodzenie z nim czy wyjeżdżanie na godzinkę czy dwie to za mało...ale to tylko moje zdanie
Ps...i często widzę ( wiosną, latem, jesienią) psy na balkonach, duże , małe, średnie...pozostawione na kilkanaście godzin dziennie same sobie...straszne!
Tak, Meg, psy powinny być
@Meg:Tak, Meg, psy powinny być wolne. Sadyści ci, którzy je kochają i trzymają w blokach. No litości. Psy są i będą. I będą w mieszkaniach. I są szczęśliwe, jeśli mają kochających i dbających o nie właścicieli!
Karą dla psów, w mojej ocenie, jest trzymanie ich w budach na łańcuchach, w kojcach 4m2 (przeróżne hodowle), gdzie jest kilka psów. Karą dla psów jest ich porzucanie i krzywdzenie. A nie, na litość boską, dbanie o nie najlepiej jak się potrafi, ale w mieszkaniu. Nieszczęśliwy jest Twój pies? Mój jest szczęśliwy, mimo braku ogrodu, czy hektarów prywatnego parku.
Karą dla psów jest trzymanie ich na balkonie przez kilkanaście godzin! Tu zgoda i nie o tym mówię, pisząc trzymanie psa w domu. A jeśli znasz takie przypadki (widujesz) to zgłoś do TOZ-u, bo moim zdaniem jest to jakaś odmiana znęcania się nad psem. I to można nazwać katorgą.
Chyba trzeba wnieść propozycję uchwały: zakaz trzymania psów w mieszkaniach. Kara za złamanie zakazu - dożywocie w kamieniołomach ;)
..moje zdanie jest
@Jamajka:..moje zdanie jest niezmienne...a doświadczenie z psami mam od dzieciństwa i wierz mi jest różnica między tym czy pies siedzi w domu czy ma swobodny wybieg...a czy psy ( trzymane w mieszkaniach) są szczęśliwe, tego nie wiesz,( merdanie ogonem nie jest wyznacznikiem ich szczęścia) trzymane od szczenięcia innego życia po prostu nie znają, ale myślę, że gdyby dać im pole do biegania tak na stałe, zaraz obudziłby się w nich instynkt i zew wolności...natury nie oszukasz, nawet miłością do psa...Tyle na ten temat.
...czy mój pies jest
@Meg:...czy mój pies jest szczęśliwy? Nie wiem, nie powiedziała mi co czuje;) Prawdę pisząc to ma zapewnione według mnie ( ale tylko według mnie) optymalne warunki, ale czy najlepsze dla niej? Nie wiem...Ma zapewnione jedzenie, pomoc medyczną, miejsce do spania, spacery, zabawy z innymi psiakami, zawsze kogoś w domu.... Czy to ją zadowala? Nie wiem...Można sobie gdybać i mieć nadzieję, że tak jest...ale w życiu już nie narażę innego psiaka na to, by trzymać go na paru metrach w mieszkaniu....
"...czy mój pies jest
@Meg:"...czy mój pies jest szczęśliwy? Nie wiem, nie powiedziała mi co czuje;) " - A niemowlę mówi, co czuje? A widać, czy jest szczęśliwe, czy nie widać? Ja widzę. Jest :)).
Ja wiem, że mój pies jest
@Meg:Ja wiem, że mój pies jest szczęśliwy i mówi o tym nie tylko merdanie ogona. Jeśli ktoś tego nie wie, to jest to raczej jego problem. I tego psa.
"trzymane od szczenięcia innego życia po prostu nie znają" - i może właśnie dlatego są szczęśliwe? Bo wystarcza im to co mają: miłość, jadło, spacery i zabawy, itp. Jak już tu zauważono pies to nie człowiek, chyba raczej nie potrafi sobie wyobrazić, że jest jakaś alternatywa dla tego co ma. Że może właściwie powinien mieszkać w lesie na wolności, skoro pochodzi od wilka...
...bo nie znają, ale jak
@Jamajka:...bo nie znają, ale jak napisałam...natury nie oszukasz, a co do niemowlęcia i psa to wybacz, jesteś matką więc czujesz swoje dziecię, psa nie poczujesz tak jak dziecka, choć może Ci się wydaje, że jednak....pies choć też ssak jest jednak psem, nie Twoim dzieckiem...Owszem zarejestrujesz , że coś z nim nie OK, albo bardzo OK, ale to wszystko...Nigdy nie dowiesz się czy on jest szczęśliwy , gdyż człowiekiem nie jest, on może jedynie być psem, o którego dbasz .. Pomerda Ci ogonem, poliże i tyle....i oczywiście to staje sie wyznacznikiem jego tzw. szczęścia. Wsio!
Nie muszę mieć uruchomionego
@Meg:Nie muszę mieć uruchomionego instynktu macierzyńskiego, by wiedzieć, czy ktoś jest szczęśliwy, czy nie. A jeśli nie wiesz, czy Twój pies jest szczęśliwy, czy nie jest, to faktycznie powinnaś przeprosić. Psa :P
;))
EDIT: edytujesz, a potem moja wypowiedź nie ma się do czego odnieść :DD
...powinnam ją przeprosić , o
@Jamajka:...powinnam ją przeprosić , o ile psy się przeprasza, dajmy na to, że tak, za niezawinione przez siebie zamknięcie jej w mieszkaniu, za zabranie jej wolności, którą miała od szczenięcia...za to jak najbardziej TAK!
Mam również....
.... psy jednego 16 lat pieska, drugiego 2- latka owczarka niemieckiego , ponieważ bardzo kocham zwierzęta . Jako dziecko zbierałam kotki i wołali na mnie ; kocia mama; . Kogo się więcej kocha męża, dzieci czy psy ?
Kogo pani kocha?
@AnnaM:Kogo pani kocha?
Kochający psy...
... myla dwa światy - ludzki i zwierzęcy. Człowiek dstosowuje psa do swoich wyobrazeń o szczęściu - a pies ma trochę inne o nim wyobrazenie.
I tyle - człowiek jako egoista stara sie na siłę uszcęsliwić psa. A pies - jak to pies - posłuszny jest - bo inaczej założą mu "obrożę antyszczekową" albo pampersa co by nie znieczyszczał ludzkiego wyobrazenia o porządku!
Te dwa światy są
@Roman:Te dwa światy są nierozłączne, gdyby był pan łaskaw zauważyć. Pies bez człowieka sobie nie poradzi. Chyba, że w pańskich wyobrażeniach o idealnym psim świecie jest taka wizja: tysiące wolnych psów, uganiające się za złowieniem czegokolwiek, by zaspokoić głód.
Skąd wiadomo, jakie wyobrażenie o świecie ma pies? Powiedział o tym któryś? Mnie się wydaje, że najlepszą informacją o tym, czy pies jest szczęśliwy, a co za tym idzie - zgadza się z moim wyobrażeniem jego świata - jest jego zadowolona, by nie powiedzieć - roześmiana - morda. Zdrowa sierść. Radość okazywana na każdym kroku. Wierność i bliskość. Mogę tak długo, tylko po co?
Hmmmm
@Jamajka:E tam... co mnie to obchodzi???
Hmm...
@Roman:... no właśnie. :D
Widać Sylwio poTwoich psach, że są zadbane,
okiełznać takie trzy żywe srebra, to wyczyn nie lada. Ale jak widzę, jak biegają luzem, to ciarki mi chodzą po plecach...
Do sylwia
@gonia:"że są zadbane" a dzieci twoje? Grunt ze psy mają dobrze!
Sąsiadko!
nofik a ciebie to nie powinno
@Nofik:nofik a ciebie to nie powinno obchodzić,czy ty jesteś taka idealna?? każdy ma prawo zbłądzić i każdy zasługuje na szanse.Jak jesteś taka bezbłędna to gratuluje ale nie wytykaj komuś jego błędów pod swoim nickiem bo łatwo się dopieprzać bez ujawniania się pokaż twarz i powiedz to na żywo.
Nofik = mężczyzna!
@kaskahe:Nofik = mężczyzna!
:)^-^ Nofik = Dupek!
@Nofik:Nofik nawet nie wie kto to jest prawdziwy mężczyzna!
nicole nie wie kto to jest
@nicole:nicole nie wie kto to jest prawdziwa kobieta!
:)^-^
Nofik, ty wredny, złośliwy trollu, życie ci dowaliło, że mścisz się na innych?
widzę Sylwia, że nie tylko ja "cudownych sąsiadów mam" :/
Nie mszczę się.
@nicole:Stwierdzam oczywistość! Pies czy urodzone dzieci są dla kobiety ważniejsze ? Dla sylwia psy!!!