drukuj

Roztańczone wakacje, czyli wojaże ,,Małych Gorzowiaków''

Grupa „Małych Gorzowiaków” w całej okazałości – Francja, Montignac 2010

Czyli gdzie grupa młodych gorzowian spędziła czas wakacyjny, tańcząc i śpiewając w rytm polskiej muzyki ludowej, bębnów afrykańskich, hiszpańskich gitar i śpiewów prosto z Machu Picchu…

Zbliża się już początek roku szkolnego, tak też pora na podsumowanie minionych dwóch miesięcy. Na szczególną uwagę z mojej strony zasługuje gorzowski Zespół Tańca Ludowego „Mali Gorzowiacy", który w czasie wakacji nie odpoczywa od koncertowania, ale wręcz przeciwnie – rozsławia imię Gorzowa i naszego kraju za granicą, w międzynarodowym towarzystwie.

Piszę o tym zespole po raz pierwszy, dlatego krótko przybliżę jego obraz. „Mali Gorzowiacy" istnieją już 30 lat i tyle też czasu angażują młodzież naszego miasta w zajęcia taneczne, wyjazdy zagraniczne, obcowanie z kulturą, tradycją, folklorem. Około 160 członków (dzieci i młodzieży) spotyka się na zajęciach każdego tygodnia od września do czerwca oraz spędza wspólnie część wakacji i ferii zimowych, a to wszystko pod okiem znakomitych choreografów-wychowawców Marii i Krzysztofa Szupiluków.

Tych wakacji gorzowska grupa zaprezentowała się na scenach Danii i Francji. Trudno mi nie wspomnieć o drugim wyjeździe, w którym uczestniczyła najstarsza grupa tancerzy. To oni właśnie wyjechali do miejscowości Montignac, by wśród profesjonalnych grup z całego świata zaprezentować polski folklor, tradycje. Aż trudno uwierzyć, że to właśnie nasz – gorzowski zespół koncertował z artystami z pięciu kontynentów: Ameryki Północnej, Ameryki Południowej, Afryki, Azji i Europy. Polskę i Europę Wschodnią reprezentowali tylko nasi „Mali Gorzowiacy"! Możemy być z nich dumni, gdyż tańczyli i śpiewali jak tylko potrafili najlepiej, a przy okazji młodzi tancerze mieli okazję poznać trochę świata, zwiedzić okolice, Paryż. A wszystko to pod nazwą ich zespołu promowało Polskę i nasze miasto. Na festiwalu młodzi mieszkańcy naszego miasta zderzyli się z wieloma kulturami, które skumulowane w jednym miejscu stworzyły niezwykłą atmosferę, jaka na pewno pozostanie w ich wspomnieniach na zawsze. Spotkanie z mieszkańcami RPA, Peru, Tajwanu było dla nich wielkim przeżyciem. Ponadto w tych niezwykłych okolicznościach sami byli swoistą atrakcją dla gości i mieszkańców. Grupa była podziwiana oraz oklaskiwana z dużym entuzjazmem. Pomimo iż nie należą do niej tancerze zawodowi, to gorzowianie z klasą dorównywali bardziej doświadczonym zespołom.

Grupa spędziła we Francji dwa tygodnie i wróciła do Gorzowa. Od pierwszego września już rozpoczyna koncertowanie, a dalej zajęcia w MDK. Już przygotowuje dla nas występy zaplanowane na październik, więc na pewno gorzowianie nie będą skazani na jesienną nudę.„Mali Gorzowiacy" to dla młodych mieszkańców miasta forma dobrego wychowania w oparciu o rodzimy folklor, tradycje. Od strony kulturowej nie mogę narzekać na aktywność działań, liczbę miejsc rozwoju dla młodzieży, dzieci w Gorzowie. Z pewnością nie mogę narzekać, patrząc na piękne tańce, jakie prezentują „Mali Gorzowiacy".

Zachęcam do śledzenia działań tej grupy tanecznej, uczestniczenia w koncertach. Warto towarzyszyć takim organizacjom, zespołom, szczególnie, jeśli działają one z sukcesem w naszym regionie. Nie każda miejscowość może pochwalić się takim osiągnięciem. A więcej o tej gorzowskiej grupie na: www.maligorzowiacy.gorzow.pl.

Zdjęcia

  • Grupa „Małych Gorzowiaków” w całej okazałości – Francja, Montignac 2010
  • Część tancerzy w stroju rozbarsko-bytomskim (z Górnego Śląska) – Francja 2010
  • Gorzowianie z tancerzami z Taipei –  XXX Festival de Montignac 2010

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
gonia
gonia wt., 2010-08-31 12:09

Brawa dla zespołu

"Mali Gorzowiacy"! Może, dzięki Wam nasze miasto będzie bardziej rozpoznawane w świecie?

gonia
AndrzejJ
AndrzejJ wt., 2010-08-31 12:17

Bardzo dobre pióro!

Bardzo dobre pióro! Gratuluję

Pozdrawiam

Andrzej
Magmag
Magmag wt., 2010-08-31 16:56

Brawo "Mali Gorzowiacy"!

Niby wszyscy wiemy, że istnieje w naszym mieście zespół skupiający młodych ludzi uzdolnionych wokalnie i tanecznie, ale nie każdy potrafiłby powiedzieć o nich coś więcej.
A może częściej Pani coś napisze? Może jakiś fotoreportaż z któregoś koncertu?

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Alicja Zell
Alicja Zell śr., 2010-09-01 17:14

Z ogromną chęcią.

@Magmag:

Z ogromną chęcią.