drukuj

Rowerowy Gorzów

rowerowe stojaki

Dla wielu mieszkańców Gorzowa rower to po prostu styl życia. Sposób na utrzymanie dobrej kondycji - zamiast drakońskiej diety rozpoczynanej od początku każdego tygodnia.

To również alternatywny środek transportu, którym można dostać się do pracy lub na uczelnie. Do tego jest tani w użytkowaniu i na pewno ekologiczny. Jednak największą bolączką rowerzystów jest brakodpowiedniej ilości ścieżek rowerowych na terenie miasta. Jeśli takowe się pojawiają można im wiele zarzucić podkątem budowy. Najczęściej zamiast samych rowerzystów zobaczymy na nich słupkisygnalizacji świetlnej, linie telefoniczne lub przechodniów. Tak dzieje sięniemal w każdym zakątku Polski i nikogo to już nie dziwi, wywołuje tylko sarkastyczny uśmiech. Niedostosowane drogi rowerowe, brak parkingów lub stojaków to szara rzeczywistość rowerzystów , również tych gorzowskich.

Próby pozyskania konkretnych informacji lub szczegółowych danych w Urzędzie Miasta Gorzów, stały się kilkunastominutowym maratonem - którego głównym celem było jak najszybsze przełączanie do kolejnych osób, które ewentualnie posiadały by informacje o ścieżkach, stojakach na rowery lub przyszłych inwestycjach.

- „Długość ścieżek? Z posiadanych przeze mnie informacji ich łącznadługość wynosi 14 km.Tak właściwie jesteśmy odpowiedzialni tylko za wybudowane inwestycje związane z infrastrukturą drogową. Zajmujemy się utrzymaniem oraz remontem dróg i ścieżek, więc w tej sprawie proszę zadzwonić do pani Pawlukowiec, ona powinna posiadać bardziej szczegółowe informacje".

Rozmowa z panią Pawlukowiec zaowocowała dodatkowymi informacjami związanymi z długością czterech najdłuższych gorzowskich ścieżek. Mimo wszystko wciąż brakowało informacjidlaczego buduje się na ścieżkach słupy linii telefonicznych - „ W Dziale Inwestycji powinni udzielić Pani takich informacji".

W Dziale Inwestycji na pytanie o najbliższe plany związane choćby z budową stojaków rowerowych wywołało lekką konsternację u Pana inżyniera Mitki.

- Nic mi nie wiadomo na tematstojaków. A co do ścieżek, to z tego co pamiętam to wina inwestora. Po prostutakie były plany budowy. Ale jak Pani zadzwoni do Wydziału Promocji Miasta to tam na pewno w sprawie ewentualnychstojaków i ścieżek Pan Tomasz Chwalisz będzie coś wiedział".

Według Pana Chwalisza powstało kilka projektów, których celem jest wyposażenie miasta w stojaki lub uchwyty dzięki którym rowerzyści będą mogli bez obaw pozostawić swoje pojazdy.

„Chciałbym abym takie stojakipojawiły się przy największych budynkach użyteczności publicznej na przykładprzy Sądzie Administracyjnym, Szpitalu lub Katedrze. Ważne są również parki i bulwary. Według ostatnio przeprowadzonego audytu Gorzów posiada 11 km 710m ścieżek rowerowych, co więcej przy każdej modernizowanej ulicy obligatoryjnie musi powstać także droga dla rowerów. Przy ulicy Wyszyńskiego powstał ponad dwukilometrowy odcinek ".

Przyszła inwestycja w stojaki rowerowe wiąże się również z nowympomysłem Wydziału Promocji. W związku z niedawnym zniesieniem zakazu deptania zieleni, parki mogą być wykorzystane nie tylko jako cel niedzielnych spacerów. Bez większych problemów można będzie wybrać się do parku na rodzinny piknik, oczywiście rowerem. Dużym ułatwieniem, a nawet zachętą były by wtedy takie stojaki dla rowerów przed parkiem.

W oczekiwaniu na realizacjęnowych planów Wydziału Promocji Miasta miłośnicy, jednośladów mogą pososzować między innymi po ul.Kasprzaka (po między słupkami) gdzie długość ścieżki wynosi 1,876 km lub po ul.Podmiejskiej na długości kilometra i 902 metrów. To dwie najdłuższe gorzowskie drogirowerowe, poza ścieżką przy ulicy Wyszyńskiego.

Zdjęcia

  • rowerowe stojaki
Margot83
Autor:Margot83

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
AndrzejJ
AndrzejJ pt., 2010-09-03 14:02

Dobrze napisane Pozdrawiam

Dobrze napisane

Pozdrawiam

Andrzej
Muminek
Muminek pt., 2010-09-03 14:03

Szara rzeczywistość to brak

Szara rzeczywistość to brak kultury u kierowców, ich bezmyślność. ignorowanie przepisów i słabe umiejętności odnajdywania się w świecie przepisów drogowych. To jest powód, że na jednośladzie czułbym się źle, wolę mieć na około siebie grubą blachę z stalowymi rurami w drzwiach. Chyba dziecka na rowerze nie puszczę samego na miasto nigdy, raczej będę wywoził je na pojeżdżenie gdzieś po lesie. Nawet na swojej spokojnej uliczce przynajmniej raz na tydzień muszę uciekać przed jakimś kierowcą któremu się przykładowo wydaje, że jest Kubicą w Matizie i pruje z nadmierną prędkością po łuku jadąc gdzie go auto poniesie.

Roman
Roman pt., 2010-09-03 14:29

... mogą "poszusowac" miedzy

... mogą "poszusowac" miedzy słownikami

Alicja Zell
Alicja Zell sob., 2010-09-04 16:22

...

Sama jeżdżę często rowerem i prawdą jest, że w Gorzowie jest trudno poruszać się tym pojazdem, a kierowcy samochodów to rzeczywiście większy problem niż miesca rowerowe, ale kiedy to się zmieni?

Pozdrawiam i zapraszam na swój profil;)

Roman
Roman sob., 2010-09-04 16:41

zapraszam na swój profil

... twarz maja ci zdeptac?