drukuj

Rodzice protestują przeciw dopalaczom

Dopalacze w Gorzowie

Grupa rodziców napisała do radnych apel, by „z urzędu” przegoniono z Gorzowa sklepy z dopalaczami. - Mamy związane ręce - mówi radny Jerzy Sobolewski z miejskiej komisji spraw społecznych.

,,Nasze nieletnie dzieci kupują legalnie dopalacze, które niszczą sukcesywnie ich młody organizm, doprowadzając do utraty zdrowia. My, rodzice, w obawie o zdrowie naszych nieletnich dzieci zwracamy się z wnioskiem o podjęcie pilnej uchwały przez Radę Miasta w Gorzowie o zakazie otwierania oraz zamknięcie istniejących sklepów z dopalaczami na osiedlach i w pobliżu szkół - napisali gorzowianie.
- Nie możemy tego zrobić, bo samorząd nie ma takich uprawnień. Jeśli są to legalne środki, a są, nie mamy możliwości blokowania ich sprzedaży. I choć wszyscy wiemy, że specyfiki te mogą być zagrożeniem, to musimy czekać na odpowiednie ustawy - mówi rzeczniczka magistratu Jolanta Cieśla. Nie ma co ukrywać: dopalacze mogą wpływać na koncentrację, wywoływać uczucie euforii, a nawet powodować zatrucia. Pomimo to dopalacze pozostają legalne. - Jesteśmy często w okolicach takich sklepów, sprawdzamy klientów, czasami docieramy do ich rodzin - mówi Sławomir Konieczny, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie. Zamknąć sklepu, zatrzymać klienta czy zarekwirować towaru mundurowym nie wolno: od strony prawnej dopalacz do przecież tylko... egzemplarz do kolekcjonowania. Sejm co rusz wpisuje na listę zakazanych składników kolejne substancje, ostatnio mefedron. Tylko że to półśrodki. - Jeśli ktoś zakazuje środka X, przestawiamy maszyny na Y, który nie jest zakazany - usłyszeliśmy od przedstawiciela jednego z producentów, gdy wcześniej rząd zakazywał piperazyny.

Zdjęcia

  • Dopalacze w Gorzowie
Wychodzimy w każdy czwartek. Znajdziecie nas w najbardziej uczęszczanych miejscach Gorzowa oraz w popularnych kawiarniach i lubianych restauracjach. * ul. Warszawska 6 (I piętro), tel. 95 722 57 72, redakcja@terazgorzow.pl - jeśli chcecie nas odwiedzić, zadzwonić lub chcecie do nas napisać. * 0 519 503 779, www.terazgorzow.pl - jeśli chcecie się u nas zareklamować
tygodnikteraz
Autor:tygodnikteraz

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
haba
haba czw., 2010-09-02 16:16

wlasnie dlatego w tym kraju

wlasnie dlatego w tym kraju jest jak jest pisza protesty tam gdzie nie trzeba :) pewno wiekszosc nawet nie wie jaka jest rola premiera a jaka prezydenta a na wybory ida :D Te sklepy pokazaly mi jaka jest skala problemu, i jakie mamy oszolowate spoleczenstwo! Lepiej truc sie chemia niz dozwolic sprzedaz konopii idac droga holandii i czech, opodatkowac maryche i juz mamy dochod do budzetu a nie podnosimy Vaty!

kadrace
kadrace czw., 2010-09-02 16:57

.

proponuje zalegalizowac marichuane a problem sam sie rozwiaze.

WYBRALISCIE JEDRZEJCZAKA W KOLEJNYCH WYBORACH. GRATULUJE!!! TERAZ MOZECIE PLACIC JEGO RACHUNKI :)
Roman
Roman czw., 2010-09-02 17:35

proponuje zalegalizowac

... kadrace - duzo jarales w szkole?

rodorek
rodorek czw., 2010-09-02 21:06

Jeszcze w marcu tego roku Ewa

Jeszcze w marcu tego roku Ewa Kopacz zapowiadała, że dopalacze znikną ze sklepów. Z tego co pamiętam był przygotowany już nawet projekt ustawy, a w niej zapisy umożliwiające wycofanie z obrotu substancji, co do których zachodzi podejrzenie, że są szkodliwe dla zdrowia. Teraz mamy początek września i cisza...chyba, że coś przeoczyłam.

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Meg
Meg czw., 2010-09-02 21:10

....z tego co pamiętam ( ktoś

@rodorek:

....z tego co pamiętam ( ktoś na MM pisał), to wycofano narazie tylko jedną substancję...( nie pamiętam nazwy)

Muminek
Muminek pt., 2010-09-03 13:31

Po raz kolejny to napiszę, że

Po raz kolejny to napiszę, że nic nie jest w stanie zatrzymać sprzedaży pewnego rodzaju towarów za wyjątkiem braku popytu. Jedyna metoda dla rodziców to poświecenie czasu swoim pociechom, zajęcie ich rzeczami ciekawszymi niż odurzanie się narkotykami i oczywiście to po co są rodzice, czyli opieka i nadzór. To co ważne, to aby samemu nie dawać negatywnego przykładu, bo w innym przypadku nasze rodzicielskie rady "synu nigdy tego nie rób" dawane pod wpływem jakiegoś zaburzacza umysłów, to tylko podważanie własnego autorytetu.