Rodorek ma dystans do siebie
Na www.mmgorzow.pl napisała 107 artykułów, wrzuciła 220 zdjęć i dodała ponad 1 tys. komentarzy. - Pisanie jest dobre na chandrę. A poza tym ta strona to cudowne miejsce, gdzie mogę spełnić swoje marzenia - tłumaczy rodorek.
Zawsze lubiła pisać. Chodziła na wystawy, spektakle i potem robiła notatki. W ten sposób chciała zatrzymać myśli na dłużej. - Ale co to za pisanie do szuflady? Teraz mogę się podzielić z innymi tym, co mi tam w duszy gra - śmieje się K. Zwolska.
Wspomina swoje pierwsze teksty na MM Gorzów. - Szybko zauważyłam, że to, co nadaje się do szuflady, niekoniecznie dobre jest do publikacji. Pierwsze artykuły były... nieporadne, mówiąc najogólniej - śmieje się 55-latka.
Zaczynała od recenzji, trochę też pisała o tym, co się dzieje w magistracie, gdzie pracuje. Ale to akurat nie wszystkim się spodobało, więc samorządowe tematy odpuściła. Teraz najczęściej można poczytać jej teksty o wydarzeniach kulturalnych i zabawne felietony z życia wzięte. - Mam dystans do siebie. Zresztą, pewnie nie tylko ja na czymś się nie znam, czegoś nie umiem i nie tylko mnie przez to zdarzają się śmieszne sytuacje. A pisząc o swoich gafach, myślę o tym, że ktoś się uśmiechnie, czytając - wyjaśnia powody opisywania o dziwnych awariach w jej domu.
Pani Krystyna mieszka w centrum z córką Dorotą, która właśnie kończy studia. Ma też syna Kamila, ale on jest w Anglii - tam robi doktorat. - Dlatego moją cenzorką jest Dorota. Ale ona tylko czasem sprawdza tekst na moją prośbę, żebym miała pewność, że „to się czyta” - śmieje się rodorek. Dorota jest fanką mamy i przynajmniej raz w tygodniu siada i czyta wszystkie jej teksty na MM Gorzów. Dziewczyna sama nie udziela się na portalu społecznościowym. - Mówi, że jeden zajob w domu wystarczy - tłumaczy ją mama. Przyznaje, że w tym powiedzeniu córki jest trochę prawdy. - Tak się wciągnęłam w ten portal, że wstaję specjalnie 15 minut wcześniej, żeby jeszcze przed pracą zajrzeć, co tam kto napisał, jak skomentował - opowiada.
Przyznaje, że sama nie ma zbyt dużo czasu na zamieszczanie tekstów na portalu społecznościowym. - Praca i sprawy osobiste bardzo mnie absorbują - tłumaczy. Jest w trakcie pisania książki. Pewne wydawnictwo chce wydać jej opowieść, jak traumatyczne dzieciństwo wpływa na dalsze wybory życiowe. Wzięła udział w przygotowywanym filmie dokumentalnym o popularnym portalu Nasza Klasa. Pisze też wiersze. Wydała tomik poezji, jej wiersze znalazły się też w kilku innych wydawnictwach. Prowadzi bloga. - W moim życiu było wiele złych rzeczy. Blog i MM-ka pozwalają mi się pozbyć tej traumy. Tak naprawdę dzięki takiemu pisaniu znów zaczęłam wierzyć w siebie - tłumaczy pani Krystyna.
Jednak pamięta czas, kiedy po fali krytyki pod jej adresem na MM Gorzów załamała się. Poprosiła wtedy o usunięcie jej konta z portalu. - Córa była na mnie zła. Zawsze uważała mnie za twardzielkę. A tu masz - histeria. Ale wytłumaczyłam jej, że to nie tylko krytyka MM-kowiczów. Wtedy akurat nałożyło się kilka problemów na raz i pękłam - wyjaśnia. Teraz już inaczej podchodzi do nieprzychylnych komentarzy. - Jeśli ktoś nie ma innego sposobu na zaistnienie, to jego sprawa. Nie zwracam już na to uwagi, wiem, że na www.mmgorzow.pl jest mnóstwo fajnych osób. Z wieloma się zaprzyjaźniłam - uśmiecha się.




























Kontakt:
:) ^-^
Rodorek to twarda kobita, da radę i pisać i walczyć o swoje :D No a ja życzę powodzenia w jednym i drugim :)))
:)) z rodorkiem trudno się
:)) z rodorkiem trudno się nie zaprzyjaźnić.
;)))
a ja cały czas się zastanawiam skąd nick "rodorek"?
Jako że w sobotę po godzinie
Jako że w sobotę po godzinie 8.00 na moim osiedlu w kioskach + sklepach zabrakło "Gazety Lubuskiej " ( ciekawe dlaczego?;)) z przyjemnością przeczytałam tu artykuł o Tobie Krysiu...:)
Czytałam i życzę pani mniej
Czytałam i życzę pani mniej nerwów i żadnej jak pani to nazywa histerii. Lubie pani teksty czytać
Dziękujemy Redakcji , za
Dziękujemy Redakcji , za pokazywanie takich tekstów gazetowych.....ja już wczesniej poznałam ten art--bo to jedna z funkcji ( mam nadzieję,że nie zapeszę) słynnego gorzowskiego gangu KWA :)- osobne podziękowania Prezesowi.....Goniu, też nie wiem skąd Nick=Rodorek....świetna poetycka i imponująco mocna Kobieta z Krysi....Jej wiersze mi towarzyszą....Dzieci wspaniałe wychowała---- Dorota kończy studia, o Kamilu jest dużo informacji w internecie . Piękna Silna Wspierająca się Rodzina--gratulacje Rodorek...a reakcja w mojej ocenie wcale histeryczna nie była-po prostu nie chciała odejść z MM -ki( w co wierzę ), odejść w milczeniu.... pozdrawiam serdecznie
A to ja:
posyłam :)
Pozdrawiam i życzę zero
Pozdrawiam i życzę zero nerwów, następnych tekstów ( nie wszystkie czytam bo nie wszystko mnie interesuje jak to w gazecie wybieram i przebieram) i uśmiechu życzę i żeby pani zawsze miała dystans do siebie:)))
Czytałem w GL , czytam tutaj
Czytałem w GL , czytam tutaj i jestem pod wrażeniem. Dobrze się stało,że pani Anna Rimke wpadła na świetny pomysł ,prezentacji sylwetek MMkowiczów. Pozdrawiam
Gratuluję udanej prezentacji.
Gratuluję udanej prezentacji. Ładne zdjęcie. Pozdrawiam.
Pozdrawiamy z serca i zyczymy
Pozdrawiamy z serca i zyczymy pani z zona samych sukcesow
Fajny artykuł=ja też
Fajny artykuł=ja też gratuluję. Trzymamy w pracy za Panią kciuki=szkoda tylko=że nie może Pani pisać o samorządzie=może po wyborach się coś zmieni=jak Knecia odsuną.
Pani Ani Rimke dzięki za kolejny miły tekst :)))
Krysiu - fotka świetna, a i wygląda o wiele ładniej niż ta w papierowym wydaniu. Dla mnie ten dystans Rodorka i Jej poczucie humoru był jednym z magnesów, które mnie zatrzymały i trzymają na MM-ce. I wielkie Ci dzięki, Krysiu, za ten uśmiech. I tak trzymaj! :))))
A ja panią znam...byłam
A ja panią znam...byłam kiedyś pani intersentką. I dlatego szanuję i podziwiam. Tak proszę trzymać! Przepraszam z a"prywatę" ale na zdjęciu w avatarku nie rozpoznałam.
Artykuł czytałam w GL .Dzięki
Artykuł czytałam w GL .Dzięki Krysiu że jesteś z nami.Pozdrawiam
Bardzo dobrze ,że Redaktor
Bardzo dobrze ,że Redaktor Anna Rimke prezentuje sylwetki MMkowiczów. Ja zapytam wprost Pani Rodorek czemu właściwie przyjęła Pani pseudonim Rodorek?
:))
Krysiu,pełen szacunek!!!
Kolejna super odsłona.Pani
Kolejna super odsłona.Pani Krystyno duuuuuuuużo uśmiechu i nie przejmować się inteligentnymi inaczej:D Słyszałem, że każdy kto ma ponad 600 komentarzy też będzie zaszczycony rozmową z Panią Anią i ukaże się z nim - nią wywiad w gazecie. :D W ramach " Nie jesteś anonimowy - pokażemy twoją sylwetkę mm-kowiczom"
Panie Gorzowiak:)
@Gorzowiak:Nie trzeba czekać na swoją "kolej". Publikacje publikacjami - podjęliśmy decyzję, że będziemy przedstawiać Państwa według kolejności z "najaktywniejszych". To jednak nie znaczy, że nie możemy się kontaktować z Państwem bez pretekstu pisania tekstu. Zapraszam i Pana Gorzowiaka i każdego innego MM-kowicza - macie Państwo ochotę podzielić się swoimi opiniami, sugestiami poza MM Gorzów dajcie znać na adres: arimke@gazetalubuska.pl, albo na maile moich kolegów. Pogadać o "niczym" też zawsze możemy:)
Ps. Panie Gorzowiak - słowo "zaszczycony" dla osób, które już "naciągnęłam" na zwierzenia, pewnie brzmi zbyt delikatnie. To normalnie inwigilacja prawie:). Pan Andrzej Sibera pewnie to potwierdzi - co na jego temat udało się ustalić przeczytacie już w sobotnim wydaniu "Głosu Gorzowa":).
Przeczytałem z wielkim
Przeczytałem z wielkim zainteresowaniem. Gazetę Lubuską zachowałem dla I...niech sobie też poczyta.Ładne zdjątko Krysiu.
Krysiu życzę zdrowia ---)@
bo z problemami wszelakiej maści dasz sobie rade ,myślę że pojawi się jeszcze nie jeden artykuł Twojego autorstwa. I ja za sylwią 197225 Krysiu pełen szacunek. :))) B.
Dziękuję wszystkim za
Dziękuję wszystkim za przychylne komentarze. Zdjęcie mi też się podoba:))) Pan Fotograf się spisał na medal. Dlaczego rodorek? To było tak. Pierwszy komputer wraz z oprogramowaniem przejęłam po Kamilu, moim synu. A on z kolei jak zakładał sobie pocztę wymyślił rodorek. Ja nic nie zmieniałam. Jak logowałam się na MM-kę, a był to mój pierwszy portal społecznościowy, nie doczytałam i myślałam, że nick musi być taki sam jak na poczcie:))) I tak zostało. Jeśli chodzi o technikę, elektrykę, komputer i internet to mówiąc najoględniej zatrzymałam się na epoce kamienia łupanego. Tyle, że wciąż się uczę. :))) Ot i cała sprawa z rodorkirm...
Pani Krystyno dla pani załączam-:) bo co mam dodać ?
http://www.mmgorzow.pl/artykul/dwa-makro-ze-specjalna-dedykacja-53426.html
:) Panie Przemku dziękuję,
@Przemysław::) Panie Przemku dziękuję, mam to w ulubionych! :)))
Naprawdę? Zawstydziła mnie
@rodorek:Naprawdę? Zawstydziła mnie pani. -:)
Krysiu..
Krysiu to dobrze ze przetrwałaś ten okropny okres jaki był na początku . Pani Aniu to dobrze że redakcja pokazuje ludzi wspaniałych , Czytała ten artykuł już w sobotnim wydaniu.
O body...
zamieniłeś się w piękną kaczuszkę , królewna musiała za mocno Ciebie pocałować .
życzę powodzenia i
życzę powodzenia i wytrwałości w dalszym pisaniu :)
jak mówi Magmag
z Rodorkiem trudno się nie zaprzyjaźnić :)...........i artykuły, i felietony i wiersze i blog.........jak płatność kartą Mastercard-bezcenne :)
Zyczę pani dużo sukcesów i
Zyczę pani dużo sukcesów i nadal świetnych tekstów na mm. Ładne zdjęcie eleganckiej kobiety. Pozdrawiam
Rodorku!
Ja również przyłączam się do życzeń. Spraw, nazywanych problemami, nie da się uniknąć. Towarzyszą nam na każdym kroku. Dopowiem jeszcze jedno życzenie: oby tych, najtrudniejszych do pokonania spraw, było na Twojej drodze jak najmniej. Z tymi łatwiejszymi przecież sobie poradzisz.
Pozdrawiam