drukuj

Razem wybieramy hit i kit 2012 roku

Razem wybieramy hit i kit 2012 roku

To nie był dobry rok dla niektórych ludzi prezydenta. Swą butą czy nieudolnością sami jednak zasłużyli na dymisje czy potępienie. Na szczęście do głosu dochodzi nowe pokolenie urzędników.

Fot. archiwum

Co warto zapamiętać z ostatniego roku, a co lepiej ze wstydem głęboko ukryć? Czym żyło nasze miasto, kto je promował, a był negatywnym bohaterem? Zapraszamy Was do stworzenia listy hitów i kitów 2012 r.
To już tradycja tygodnika "Teraz Gorzów" i portalu mmgorzow.pl. Na czym polega ten plebiscyt? To proste. Wystarczy wpisać w komentarzach pod tym tekstem swoje typy – najlepiej po jednym hicie i po jednym kicie. Do każdego należy napisać krótkie uzasadnienie. Można też swoje propozycje podesłać mailem na adres redakcja@terazgorzow.pl. Każdy może oddać tylko jeden głos. Głosowanie zamykamy 26 stycznia o 23.59. Dziś prezentujemy nasze typy.

HITY – NA PLUS

1. Kuracja dr Ewy Pawlak
W końcu ktoś odważył się podnieść rękę na pokryte pajęczyną skostniałe struktury kultury i tym samym spowodować nie tylko tumany kurzu, ale i swego rodzaju trzęsienie ziemi. Powodem reorganizacji były zapewne i kryzys ekonomiczny, i potrzeba zmian na mapie instytucji. Do likwidacji poszły już Dom Kultury Małyszyn oraz Klub Nauczyciela. Przy okazji wyszły wieloletnie zaniedbania i brak remontów w Grodzkim Domu Kultury oraz Emceku. W przypadku tego pierwszego niektóre sekcje przeniesiono do innych instytucji kultury. W Emceku z kolei zamknięto klub Magnat, gdyż jego stan nie pozwalał na dalsze funkcjonowanie. Za reorganizacją poszło stworzenie wieloletniej strategii rozwoju kultury – dokumentu, jakiego w tym mieście nie widziano. W końcu ustalono priorytety i jest nadzieja, że pieniądze nie będą dzielone według niejasnych kryteriów. Jeśli strategia promocji miasta ma być skuteczna, powinna obejmować wszystkie mocne strony, a przecież w kulturze mamy sporo do zaoferowania.

2. Adam i jego skrzypce
Takim „towarem eksportowym" jest gorzowski skrzypek Adam Bałdych, który na pewno zaliczy ubiegły rok do udanych. Jego płyta „Imaginary Room" zebrała pozytywne recenzje tak w Polsce, jak i za granicą. Krążek nagrany w niemieckiej wytwórni ze skandynawskimi muzykami został zaprezentowany na żywo w studiu im. Agnieszki Osieckiej w radiowej Trójce. Do niedawna Adam Bałdych nazywany był „nadzieją światowej wiolinistyki jazzowej", teraz mówi się, że jest jej „spełnieniem". W 2012 r. komponował, produkował („Forbidden Souls"), koncertował i rzadko kiedy poruszał się bez walizek. Można go było posłuchać i w Strzelcach Krajeńskich, i w Waszyngtonie, w Polsce, ale i w Rumunii, Finlandii, Austrii, Anglii, Niemczech i na Białorusi. Jak to często bywa w naszym mieście, nie został dostrzeżony przy rozdaniu nagród kulturalnych (choć trzeba uczciwie przyznać, że bywał stypendystą prezydenta). Jemu pewnie do szczęścia Motyl nie jest potrzebny, bo doceniają go jako artystę w wielu miejscach. Teraz to jego rodzinnemu miastu powinno zależeć, by muzyk często wspominał, skąd pochodzi i gdzie dawał pierwsze koncerty.

3. Lud dzieli kasę
Po kilku latach nakłaniania mieszkańców do pisania wniosków budżetowych władza postanowiła potraktować głos ludu poważnie. Spośród propozycji zgłoszonych przez gorzowian magistrat wybrał 38 najbardziej realnych i poddał je pod głosowanie. Na pomysły mieszkańców przeznaczono w tegorocznym budżecie 1 mln zł. Po swoistym referendum okazało się, że za te pieniądze zrealizowanych zostanie 15 wniosków. Największym powodzeniem cieszyły się place zabaw i remonty chodników. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Grupa radnych zgłosiła wątpliwości prawne związane ze sposobem przeprowadzenia plebiscytu. Pojawiła się też inicjatywa zwiększenia kwoty, jaką mieszkańcy dostaną do podziału. Pierwsze koty za płoty.

KITY – NA MINUS

1. Ludzie prezydenta
Nie ma szczęścia prezydent do współpracowników. Przy kilkuset podwładnych zawsze znajdzie ktoś, za kogo Tadeusz Jędrzejczak musi się tłumaczyć. Mijający rok prezydent zaczął od zmian w urzędzie. Kontrowersyjnego sekretarza miasta Ryszarda Knecia (afera z częstowaniem alkoholem nieletniej córki, prowadzenie pojazdu pod wpływem oparów) zamienił na Jacka Jeremicza. Audyt przeprowadzony w wydziale kultury obnażył nieprawidłowości za czasów dyrektorowania tam Lidii Przybyłowicz. Tadeusz Jędrzejczak wyznał po lekturze tego dokumentu, że żałuje przyznania jej nagrody kulturalnej. Inna protegowana prezydenta, Grażyna Wojciechowska, też tradycyjnie nie pozwoliła o sobie zapomnieć. Zazwyczaj znieważanie innych uchodziło jej płazem, jednak tym razem - oprócz naszych publikacji - pojawiła się oficjalna skarga urzędniczki i Tadeusz Jędrzejczak przestał bronić swej lokomotywy wyborczej. Radni odwołali więc koleżankę z funkcji wiceprzewodniczącej. Koniec roku przyniósł z kolei akt oskarżenia dotyczący nieprawidłowości przy budowie filharmonii. Prokuratura chce ukarania m.in. trzech magistrackich urzędników, w tym dyrektora wydziału zatrudnionego obecnie w filharmonii.

2. Gwiazdy filharmonii
Rok działalności filharmonii wystarczył, by dyrektor naczelny Krzysztof Nowak przekonał się, że woli być bliżej rodziny. Taki przynajmniej podał powód złożenia dymisji latem 2012 r. Konkurs na jego następcę wygrał Krzysztof Świtalski, który po przejrzeniu dokumentów i stanu kasy instytucji poprosił magistrat o kontrolę. Okazało się, że wychwalany pod niebiosa poprzednik zostawił dziurę budżetową, która na koniec roku miała wynieść nawet 700 tys. zł. Sporym obciążeniem dla budżetu były m.in. przywileje finansowe dyrektora artystycznego (zdarzyło mu się w miesiąc zarobić nawet 40 tys. zł, opłacano mu mieszkanie). Po kilku męskich rozmowach z nowym szefem Piotr Borkowski musiał pójść na chorobowe, a gdy wyzdrowiał, o swym stanie postanowił w obecności mediów poinformować prezydenta. Z uwagi na niezgodność umowy z nowym statutem dyrygent stracił pracę, a konkurs na jego miejsce wygrała prof. Monika Wolińska, którą w przyszłym roku mamy nadzieję zaliczyć do hitów.

3. Kultura ludzi kultury
Mijający rok pokazał, że ludzie kultury nie zawsze tę kulturę promują. Gdy jeden z artystów nieco starszego pokolenia skrytykował wybór miejsca, gdzie powstał mural reklamujący zbiory muzeum (na ścianie są okna przecinające oczy i twarz – elementy ważne dla odbioru tego obrazu), o połowę młodsi koledzy po fachu zakwestionowali jego dorobek i prawo do zabierania głosu. W ten sposób dyskusja o jakości sztuki w mieście sprowadziła się do wycieczek osobistych. Podobnie nerwów na wodzy nie potrafili powstrzymać bywalcy Jazz Clubu. Gdy pojawiła się magistracka koncepcja włączenia tej instytucji do filharmonii, argumentem obrońców „niepodległości" było ekonomiczne wykształcenie szefowej wydziału kultury, jej wiejskie pochodzenie i strój. Pełne emocji elaboraty w internecie i wpisy na różnych forach miały wytworzyć atmosferę niekompetencji w urzędzie, który jedynie zaproponował do dyskusji projekt reorganizacji planowanej w 2014 r.

Zdjęcia

  • Razem wybieramy hit i kit 2012 roku
Wychodzimy w każdy czwartek. Znajdziecie nas w najbardziej uczęszczanych miejscach Gorzowa oraz w popularnych kawiarniach i lubianych więcej »
tygodnikteraz
Autor:tygodnikteraz

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
KarolinaS
KarolinaS śr., 2013-01-02 13:19

Karolina S. studentka kulturoznawstwa

Hit

- Koncerty jazzowe organizowane przez Bogusława Dziekańskiego.  Znakomici artyści, wspaniałe przeżycia! Stworzenie magicznego miejsca, jakim jest Jazz Klub Pod Filarami.

- Muzyka młodych: na pierwszym miejscu Adam Bałdych, dalej Projekt Furman z WPP, Karotka, UL/KR, Żółte Kalendarze, anTeny i Macio Parada i oczywiście Błażej Król z UL/KR. To młodzi, utalentowani artyści, z których jestem dumna jako gorzowianka.

- Galeria BWA – cieszę się, że mogłam „na żywo” zobaczyć dzieła takich mistrzów, jak Adam Myjak, czy na koniec roku, na deser Jarosław Modzelewski.  Brawa dla tej galerii, bo jest jedynym miejscem w Gorzowie, gdzie można zobaczyć sztukę (plastykę) z najwyższej półki. Uznanie dla kuratora za konsekwencję w „ściąganiu” najwybitniejszych polskich artystów  i pokazywanie ich mieszkańcom Gorzowa, którym „sztuka wysoka” nie jest bliska…

Kit

- Niszczejące zabytki Gorzowa: willa na ul. Kosynierów Gdyńskich, Łaźnia, dawny Ratusz i wiele innych. Skandal!

- kłótnie w MCK i zniszczenie miejsca, gdzie spotykali się młodzi, twórczy ludzie, gdzie miało miejsce wiele interesujących wydarzeń skierowanych do młodzieży

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-priority:99;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin-top:0cm;
mso-para-margin-right:0cm;
mso-para-margin-bottom:10.0pt;
mso-para-margin-left:0cm;
line-height:115%;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:11.0pt;
font-family:"Calibri","sans-serif";
mso-ascii-font-family:Calibri;
mso-ascii-theme-font:minor-latin;
mso-hansi-font-family:Calibri;
mso-hansi-theme-font:minor-latin;
mso-bidi-font-family:"Times New Roman";
mso-bidi-theme-font:minor-bidi;
mso-fareast-language:EN-US;}

duch_landsberga
duch_landsberga czw., 2013-01-03 10:11

redakcji się pomyliło

Uznawać za hit likwidację GDK, DK Małyszyn, przenoszenie Jazzklubu pod Filharminię, ograniczenie działalności MCK  ? Wszelkie opracowania nt. kultury w wymiarze społeczności lokalnej pokazują ,że takie miejsca powinny być !!! Problem nie tkwi w tym ,że są , tylko w tym jak działają w praktyce, i to można zawsze poprawiać ,  tak samo wszelka centralizacja ogranicza dostepność , inicjatywę i dynamikę życia społecznego i kulturalnego.Uznawanie sprów plastyków za kit roku? No bez przesady.Odkrycie ,że obiekty się walą - a dla kogo, to kto w nich bywał nie bylo od lat oczywiste? To ma byc hit? Jak dach przecieka to zamknijmy? Za to z przyjemności zgadzam się z powyższa wypowiedzią p. Karoliny S ( studentki)

duch_landsberga
gonia
gonia śr., 2013-03-13 12:17

Coś przeoczyłam?

Kto, lub co zostało hitem 2012 roku?
Kto, lub co zostało kitem 2012 roku?

gonia
Cezi80
Cezi80 wt., 2013-04-02 18:19

Tez widac przeoczy£em

Tez widac przeoczy£em

cezi80
QUWERTY
QUWERTY wt., 2013-04-02 23:55

Wygląda na to, że myśmy niczego nie przeoczyli,

pewnie konkurs trwa nadal skoro laureaci nie zostali wyłonieni.

Pozdrawiam.