drukuj
Radość, wolność i fantazja
Utworzono: 09-08-2011, godz. 19.35, Ostatnia aktualizacja: 23-08-2011, godz. 00.14
Kategorie:
Tagi:
Dzięki Jurkowi Owsiakowi i jego współpracownikom mamy w sąsiedztwie imprezę, która przyciąga tłumy i moim zdaniem - całkowicie słusznie. Tym razem pojechałem tam za aparatem, aby przywieźć sobie zdjęcia, które przypomną mi atmosferę tego miejsca i pozwolą uśmiechać się częściej niż do tej pory.
Podzielę się nimi z Wami.


































Kontakt:
:))
Maluch jest debeściak! :))
Ten na dachu fury (bo on na dachu się relaksuje, nie?) też ma fantazję, nie powiem :))
A aparat jak przeżył ten wszechobecny, zapewne, piach? Nie skrzypi aby? ;))
aparat został skropiony
woodstockowym błotem, otulony darmowymi uściskami, rozśmieszony oryginalnie i zawstydzony swoją błyskotliwością.
Przeżył nienaruszony :)
:))
@jaceksen:Nooo, to dobrze, że miał dobrą opiekę :). Ja bym się bała wziąć, przynajmniej to CavoKowe cudo, tego starego klamota, którego w spadku dostałam, to jeszcze jak cię mogę ;))
Dobrze że....
został nie naruszony , miał byś wydatek a FD tuż tuż . Wyobrażam sobie co tam się działo , jak w tytule ; radość , wolność i fantazja ; .
szkoda, że uczestnicy
szkoda, że uczestnicy woodstocku korzystający z PKP nie potrafią uszanować cudzej własności i niszczą wagony. w poniedziałek jechałem pociągiem do Poznania, cały poniszczony, połamane elementy wnętrza, szyby zamazane napisami "Woodstock 2011" (w większości z błędami - wudstock, lub 20011 - analfabetyzm w dodatku do braku mózgu?), swastykami, penisami i innymi bzdurami. przez to normalni ludzie jadący w poniedziałek rano do pracy, małe dzieci jadące z rodzicami musieli patrzeć na takie malunki i uważać, czy aby elementy wnętrza nie spadną im na głowy.
z tym także się zgodzę
@Radziu:nie toleruję wandalizmu, niestety jednak jest on widoczny dookoła i statystyka podpowiada, że i wśród setek tysięcy woodstokowiczów myślących podobnie jak my, pojawi się sporo naszych antagonistów. :(
a tych od sprzęgła i
a tych od sprzęgła i wspomagania hamulca bym zadusiła gołymi rękoma. niestety drugi rok z rzędu byli moimi sąsiadami których jedynym zajęciem było darcie ryja od nocy do rana tylko po to aby wkurzać otoczenie. cwaniarstwo, syf i żal.
sąsiadów sie nie wybiera
ale w tym wypadku to chyba nieprawda? Tylko, że ta akurat miejscówka z niezaprzeczalnymi zaletami - w centrum wydarzeń i ze świetnym widokiem.