Radni apelują, ale prezydent nie zamierza rezygnować
Na wtorkowej sesji, na którą wyjątkowo przyszedł prezydent Jędrzejczak, 12 radnych było za przyjęciem apelu, czterech (z prezydenckiego klubu Nadzieja dla Gorzowa) za jego odrzuceniem, nikt nie wstrzymał się od głosu. Oto pełna treść apelu: ,,Szanowny Panie Prezydencie. Rada Miasta z troską o miasto i Pana przyjęła wyrok, jaki wydał w sprawie tzw. afery budowlanej Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlkp. Niewątpliwie rozstrzygnięcie sądu stwarza dla Pana Prezydenta wyjątkowo trudną sytuację osobistą, ale może też mieć wpływ na prawidłowe funkcjonowanie miasta.
Zdajemy sobie sprawę, że wyrok jest nieprawomocny i formalnie nie zmienia Pana sytuacji i do niczego Pana nie zobowiązuje. Ze zrozumieniem przyjmujemy do wiadomości fakt, iż będzie Pan w dalszym ciągu walczył o uniewinnienie. Prosimy jednakże o rozważenie, czy ta walka nie będzie rzutować na prawidłowe pełnienie przez Pana obowiązków Prezydenta. Miasto potrzebuje pełnego zaangażowania, by nie stracić szans na rozwój. Grożąca Panu po wyroku Sądu Okręgowego kara w sposób oczywisty angażować będzie Pana czas i myśli w postępowaniu apelacyjnym. Z tego względu prosimy o rozważenie, czy w zaistniałej sytuacji jest Pan gotów w dalszym ciągu z pełnym zaangażowaniem sprawować funkcję Prezydenta Miasta bez szkody dla jego rozwoju''.
PiS zgłosił swoją propozycję apelu do Jędrzejczaka, znacznie ostrzejszą w tonie, ale głosowali za nią tylko radni tego klubu. Jędrzejczak podziękował radnym za troskę o miasto, ale zapewnił, że Gorzów „działa jak trzeba". - Prowadzimy inwestycje, nie ma żadnych problemów w związku z zakończoną sprawą. Mam prawo dochodzić swojej niewinności i będę to robił jako prezydent Gorzowa. Dziękuje też wszystkim tym, którzy w tych trudnych dniach telefonowali do mnie i udzielali mi wsparcia - mówił Jędrzejczak na sesji.
Przypomnijmy: za działanie na szkodę mikasta i firm budowlanych sąd skazał prezydenta na 6 lat więzienia bez żadnego zawieszenia. To orzeczenie ciągle nieprawomocne, a odwołania będę zapewne trwać miesiącami. Sam Jędrzejczak jeszcze na sądowym korytarzu zapowiedział, że nie zrzeknie się stanowiska. Uważa, że jest niewinny i ma zobowiązania wobec Gorzowa oraz gorzowian, które zamierza wypełnić. - Poza tym mam prawo walczyć o dobre imię - mówił, zapowiadając, że z tego nie zrezygnuj. Dlatego radni postanowili przyjąć apel do niego. Zgodnie z zapowiedziami twórców apelu, czyli radnych: Jerzego Synowca z PO i Marcina Kurczyny z SLD stanowisko jest naprawdę wyważone. Nie pada w nim ani razu słowo ,,odwołanie'' czy ,,rezygnacja''.
Dla radnych PiS to kpina. - Bawi mnie to współodczuwanie sytuacji prezydenta przez autorów pisma - mówił radny Marek Surmacz, który wcześniej podkreślał, że prosto z sali rozpraw Jędrzejczak powinien trafić do więzienia. - Nie mamy bić pokłonów, tylko jasno wezwać do zakończenia tego szkodzącego miastu przedstawienia - zapowiadał Surmacz. Jerzy Synowiec był jednak innego zdania: - Zero agresji, nakazów, pozycji siły. Apel ma być spokojny i wyważony. Nie żądanie, ale prośba. Nie podpiszę się pod apelem z jakimkolwiek nakazem czy wezwaniem. To ma być prośba o zastanowienie się, przemyślenie sprawy. Wiem, że nie ma jeszcze prawomocnego wyroku. Ale prawo i przepisy to jedno, a oczekiwania mieszkańców co innego.
TEER



























Kontakt:
Czy "tygodnikteraz" już przeprowadził WYBORY NOWEGO PREZYDENTA ?
Chcecie pozbawić wojewódzkie miasto Funkcjonariusza mającego uprawnienia do prowadzenia rządów i finansów miasta?
...
Czy PREZYDENT jest przeciwny referendum o Jego odwołaniu ?
Dokąd się SPIESZYCIE ? DO ANARCHII ?
Szambelanie z Zielonej
@Szambelan z Zielonej:Może byli byście chętni wziąć Funkcjonariusza do siebie. ( do Zielonej )
Wiele osób jest zdania,
że nie ma "w zasięgu wzroku" kandydata na fotel Prezydenta Miasta, takiego, który by z sukcesem mógł zastąpić Tadeusza Jędrzejczaka.
Moim zdaniem jest w Gorzowie odpowiedni kandydat na to stanowisko: to radny tej kadencji, znany gorzowski prawnik i społecznik, znający Gorzów i jego problemy od dzieciństwa - pan Jerzy Synowiec.
Jest jeden warunek i jedna trudność... Trzeba Go do kandydowania przekonać...
Bytku
No nie wiem.
Trzeba by się upewnić, czy nie rozłoży nam "kultury", czy nie będzie zabierał nam sedesów i nie wygoni nas wszystkich do lasu?
Pozdrawiam.
QUWERTY
@QUWERTY:Nie ma obawy ...
Kultura jest już dawno "rozłożona", publicznych sedesów
( np. pod fontanną w rynku ) pozbawił nas J.T. ,
a po lesie "poganiać" jest bardzo zdrowo... :)
Może być już tylko lepiej!
Moze być tylko lepiej.
@bytek:Bytku.
Wg mojej oceny LEPIEJ to ju było. Może być tylko gorzej.
Pozdrawiam.
Na sedesie?
To określenie jest równie niefortunne jak mogłoby być rządzenie owego kandydata w roli prezydenta. Zresztą podobno by nie chciał i ja się mu nie dziwię. Osobiście bym go nie namawiał.
Na sedesie.
@Ferdynand Głodzik:Popieram całkowicie wypowiedź Pana Ferdynanda.
" Osobiście bym go nie namawiał"
Pozdrawiam.
Nie wiem po co te apele,
Nie wiem po co te apele, zwłaszcza takie, które mają chyba za zadanie tylko i wyłącznie zamydlić oczy przyszłym wyborcom rajców. Bo przecież powiedzą: ale my napisaliśmy do prezydenta, żeby się zastanowił... my chcieliśmy dobrze dla miasta. Żenada.
A ten to i owszem - ma zobowiązania - wyjaśnić nieprawidłowości przy budowie filharmonii! To jest dla mnie ważniejsze, niż jego spacerki po bulwarze i otwieranie amfiteatru!
Jamajko
@Jamajka:W temacie spacerków po bulwarze.
Jak pewnie zauważyłaś było sporo chętnych do wspólnych zdjęć z preziem.
> odbieram ten fakt jako poparcie dla " naszego Funkcjonariusza"
Pozdrawiam.
I to mnie właśnie dziwi, to
@QUWERTY:I to mnie właśnie dziwi, to poparcie. Jak mawiał Zulu Gula - Polska to bardzo dziwny kraj...
I to mnie właśnie dziwi.
@Jamajka:Jak zauważyłem na fotkach z preziem były tylko kobiety w wieku " poprodukcyjnym"
Moze nie przemyślały tematu.
Może chciały mieć zdjęcie z preziem, lub własne w gazecie?
Pozdrawiam.
Aaaa, no widzisz, poszłam
@QUWERTY:Aaaa, no widzisz, poszłam odświeżyć pamięć dopiero ;)
Ale są tam i panowie, i młodsze panie... chyba, że to wszystko media ;). Nie, ponoć to był spacer z urzędnikami :P
"Może chciały mieć zdjęcie z preziem, lub własne w gazecie?" - Jak druga instancja podtrzyma wyrok to szybko takiej okazji nie będzie... ;)