Rachunek za wodę
Z rozliczenia dowiedziałem się, że mam niedopłatę w kwocie 113 złotych. Pamiętam, że jakaś podwyżka była, ale tak duża? Lubię wszystko sprawdzać dogłębnie, więc postanowiłem porównywać starsze rachunki z aktualnym. Oto jakie mam spostrzeżenia. Zużycie miałem identyczne jak w poprzednim okresie rozliczeniowym. Sposób rozliczania różni się diametralnie. Na wszystkich poprzednich rachunkach mnożono ilość zużytej wody przez cenę za metr sześcienny tejże i odprowadzonych ścieków. Na ostatnim jednak pojawił się nowy współczynnik, o który dodatkowo mnoży się uzyskany przedtem wynik. Współczynnik ten uzyskano dzieląc wskazania głównego licznika wody przez sumę wskazań liczników lokatorskich. Wiem, że za tę wodę też ktoś musi zapłacić, ale żeby 420 metrów sześciennych. Jakie to muszą być przecieki. Chyba, że wszyscy płacimy za tych co nie płacą czynszów, żeby administracja nie była zadłużona w wodociągach. Kończąc, może by tak zgłosić sprawę do prokuratury, bo ja tu czuję jakiś przekręt. 420 kubików to 420 tysięcy litrów to trochę dużo, nawet na blok mieszkalny.



























Kontakt:
Oj apolloniuszu...pewnie masz
Oj apolloniuszu...pewnie masz basen pływacki w piwnicy i nie chcesz się przyznać :)
A nam ....
ADM zabrał oszczędności za CO i to kazdy musiał zapłacić ponad 300 zl a i wiecej zalezy jaki ma metraż mieszkania .
Jaka zima była, to chyba Pani
@AnnaM:Jaka zima była, to chyba Pani widziała, więc nie wiem co Panią dziwi. Na Pani miejscu to cieszyłbym się, że ktoś za mnie skredytował koszt centralnego ogrzewania i tylko 300 zł musiała Pani dopłacić. Spaliłem 1,5 tony węgla prawie więcej niż w zeszłym roku, czyli mnie kosztowała ponad 1 tys. zł więcej i nikt za mnie nie założył pieniędzy, tylko musiałem wysupłać taką gotówkę i lecieć do składu opału. Do tego w piecu muszę palić sam, nie przekręcam tylko gałeczki w kaloryferze :-) Podsumowując - trudno obwiniać za wszystko ADM, w tym za srogą zimę, powódź i gradobicie.
<>
Niech przypomnę też rachunki za ciepło(kaloryfery).
Gdy spadnie śnieg dokładnie będzie widać którędy idą rury z ciepłą wodą, na tych "chodnikach" nawet w lutym rośnie zielona trawa..
To z naszych pieniędzy PEC uzupełnia straty wynikłe nie z winy odbiorcy.
W sprawi dużej ilości
W sprawi dużej ilości nierozliczonej wody proponuję zgłosić się do ADM i żądać wyjaśnienia. Z tego co wiem różnica pomiędzy wskazaniami liczników w lokalach a licznikiem głównych może wynikać z wielu powodów, liczniki nie są jednocześnie odczytywane, może być faktycznie jakiś przeciek albo kradzież wody, może miał miejsce błąd odczytu, może jakaś wspólna toaleta na klatce nie ma własnego licznika i tam cieknie woda. Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłby gdyby do lokali mieszkalnych wodę bezpośrednio dostarczały i sprzedawały wodociągi, sytuacja byłaby najprostsza... jednak im raczej do tego nie spieszano, kupę pracy by doszło, ilość i wartość sprzedanej wody ta sama (ZGM nie zarabia na sprzedaży i rozliczaniu wody) i do tego zaczęliby ponosić straty w związku z sporym gronem nie płacących, acz wymagających lokatorów. Myślę, że warto iść i wyjaśnić opisywany przypadek.
Podobna sytuacja os. Piaski
W bloku przy ulicy Boh. Westerplatte różnica zużycia wody według wodomierza głównego oraz zużycia według liczników lokalowych od stycznia do końca czerwca wyniosła 477 m3. To około 1/5 zużycia wody wykazanego przez wodomierze mieszkańców. W kawalerce przy zużyciu 36 WCW na 2 osoby niedopłata wyniosła około 200 złotych. Nie wyobrażam sobie rachunków rodzin wielodzietnych .... Z pewnością odwiedzę ADM ...
Muminek..
wiesz najgorsze jest to że ja na liczniku CO na jednym miałam tylko 4 kreski a na drugim tylko 3 kreski i miałam 413 zł nadpłaty za CO a ADM jeszcze odebrał mi z tego 323zł , reszta wpłynęła na moje konto . Mam bardzo ciepłe mieszkanie blok ocieplony , jak nie był ocieplony to nie zabierali nadpłaty miałam zawsze zwroty . A jak ktoś się nie zmieścił w zaliczkach musiał dopłacić i to duże kwoty .
No na początek trzeba
@AnnaM:No na początek trzeba rozróżnić licznik od podzielników. Licznik wskazuje ile faktycznie do lokalu dostarczono ciepła, wyraża się liczbą, która jednoznacznie przekład się na to ile zapłacimy. Liczniki ciepła spotykamy w stosunkowo nowych budynkach. gdzie przewidziano takie liczniki, ciepło przechodzi przez licznik (jest jeden) a potem dalej idzie na grzejniki. Jest to najczytelniejszy i najbardziej przejrzysty moim zdaniem sposób rozliczenia lokalu za zużyte ciepło.
Podzielniki są taką bardziej czy mniej udaną próbą rozliczenia energii cieplnej jaka jest wpompowana w budynek i wykazana przez licznik ciepła na budynku. Jest to koszt jaki wygenerował cały budynek i musi być to podzielone, ponieważ ludzie chcieli mieć namiastkę sprawiedliwości i złudzenie, że płacą za to co zużyją, wprowadzono podzielniki. Wskazanie podzielników wyznaczają w jakimś stopniu proporcje jak zostanie podzielony koszt ogrzewania całego budynku na poszczególne grzejniki co idzie za tym na mieszkania. Teraz można się zastanawiać co mogło spowodować, że wartość jednej kreski była większa niż się Pani spodziewała... może ogrzewanie części wspólnej wygenerowało jakiś większy koszt, może ktoś z sąsiadów wynalazł jakiś interesujący sposób ba zatrzymanie swojego podzielnika. Warto też przejrzeć regulamin jaki obowiązuje na rozliczanie tych podzielników, zobaczyć co się składa na całość rozliczenia.
Trudno rozpatrywać poprawność rozliczenia przez pryzmat tego czy z zaliczki zostaje nadpłata czy niedopłata. Idealnie byłoby gdyby wychodziło zero. Gdy wychodzi nie dopłata ktoś skalkulował za niską zaliczkę, mógł nie przewidzieć wzrostu ceny energii, albo srogiej zimy. Jeśli jest nadpłata, to dobrze się zabezpieczył i do czasu rozliczenia obracał Pani pieniędzmi - a słaba to inwestycja. Przykład takiego rozliczenia, że praktycznie zawsze wychodzi nadpłata to moim zdaniem np. energia, mimo co rocznej nadpłaty, zawsze znacznie jest podniesiona zaliczka, co potem wraca do mnie, niestety bez procentów. Wystarczy jednak że zapomnę zapłacić kilak dni i na rozliczeniu już mam dodatkowo naliczone odsetki ustawowe za zaległość. Tak działa monopol.
Wracając do ciepła to ponieważ wszyscy w bloku mieszkają razem i mieszkania nie są od siebie odizolowane termicznie, to czasem wydaje mi się, że najsprawiedliwszy podział kosztów ogrzewania to był według metrów, bo i tak mimo podzielnik czy liczników, grzeje Pani sąsiada, który zakręcił kaloryfer, a za takie złożone rozliczenia jak podzielniki sporo się płaci dodatkowo firmą zewnętrznym za obsługę i dokonanie rozliczenia. A za energię i tak trzeba zapłacić...
Apolloniuszu, ciekawa jestem,
Apolloniuszu, ciekawa jestem, czy sprawa się wyjaśniła. Mam nadzieję, że napiszesz? Ja po raz pierwszy, po rozliczeniu zużycia wody płacę mniej niż dotychczas:)
Muminek...
tak masz racje ale w tym roku wszyscy co nie mają wykupionych mieszkań nie mają już nadpłaty za CO a ci co mają wykupione dostają nadpłatę za CO . My pokrywamy teraz niedopłatę za pobieraną energię cieplną , tego nigdy nie było rozumiesz zawsze miałam nadpłatę i miałam nieraz dwa miesiące z głowy bo nadpłata wchodziła w czynsz .