Quo vadis MCK 2011?
Powoli cichnie wrzawa wokół odwołania Ewy Hornik ze stanowiska Dyrektora MCK w Gorzowie, ale i emocje wokół wyboru jej następcy. Nowym Dyrektorem MCK została pełniąca dotychczas obowiązki, oddelegowana z Wydziału Kultury UM, bodaj najstarsza stażem pracownik tego Wydziału - bardzo przeze mnie szanowana i lubiana - Dorota Janczewska.
I nie byłoby o czym pisać, gdyby nie niejasne kryteria i tajemniczość okoliczności, w których przeprowadzono konkurs na to stanowisko. Ja – mimo usilnych starań – nie znalazłam na internetowej stronie miejskiej ( zakładka BIP ) informacji o kandydatach spełniających wymogi konkursu, ani też informacji o rozstrzygnięciu konkursu, a w szczególności o tym co, zdaniem komisji konkursowej, zadecydowało o tym, że to właśnie Dorota Janczewska pokonała rywali.
W prasie ukazały się jedynie wzmianki o tym, że Dorota Janczewska wykazała większą od innych kandydatów znajomość prawnych uwarunkowań prowadzenia przez jednostki samorządowe działalności zaspakajające potrzeby społeczności lokalnej w dziedzinie kultury i sztuki oraz wykazała się większą wiedzą merytoryczną w tym zakresie...
Zdziwiłbym się gdyby było inaczej! Przecież przepracowała w Wydziale Kultury UM 26 lat! Jeżeli to było kryterium rozstrzygające, to Jej przeciwnicy byli już na starcie bez szans. To tak jakby amatora postawić na starcie z zawodowcem!
Czy zatem taki konkurs miał sens? Kim byli kontrkandydaci? Jakie jeszcze kryteria zdecydowały o tym kto będzie prowadził - przez parę następnych lat - wiodącą placówkę kulturalną w naszym mieście? A przede wszystkim: jakie koncepcje, wizje, programy i sposoby ich realizacji przedstawili kandydaci, bo to winno być ( w moim pojęciu ) rozstrzygające.
Te pytania – jak dotychczas – pozostają bez odpowiedzi. Może Pani Dyrektor Wydziału Kultury UM czyta naszą MM-kę i zechce nas oświecić? Jestem przekonany o tym, że ta sprawa nie tylko mnie interesuje, bo osoba Dyrektora MCK ma, przecież, decydujący głos w żywotnych sprawach kultury w naszym mieście: decyduje o poziomie oferty na „Dni Gorzowa”, o sztandarowej już gorzowskiej imprezie „Reggae Nad Wartą”, winna współtworzyć też coroczne „Romane Dyvesa”, a ponadto będzie decydować o tym, co się będzie działo w nowiutkim Amfiteatrze…
To co? Mamy prawo wiedzieć?



























Kontakt:
Konkursy na stanowiska to
Konkursy na stanowiska to ogólnie moim zdaniem "pic na wodę".
"wykazała się większą wiedzą merytoryczną w tym zakresie... "
Od kogo? Też chciałabym wiedzieć. Podobnie jak Muminek uważam, że konkurs był tylko dlatego, bo tak mówią przepisy. A pani Dorota (z całym szacunkiem dla jej osoby) już przed konkursem była "skazana" na wygraną.
Pozdrawiam.
No, właśnie -
@i_ela:kontrkandydaci, gdzie oni ?
z tego co ja wiem to było
z tego co ja wiem to było jedno tylko zgłoszenie do dnia zamknięcia konkursu i był to jakiś mężczyzna, potem dopiero nagle okazało się że jest jakaś kobieta i ktoś jeszcze, ale nie znam nazwisk, bo teczki w kopertach leżały zamknięte...
Nie znam szczegółów.
Nie znam szczegółów. Ogłoszenie o konkursie było publikowane na stronie BIP Urzędu Miejskiego. Od jakiegoś czasu zmieniły sie zasady publikowania i nie ma już podobno obowiązku ogłaszania listy kandydatów spełniających wymogi formalne. Tak się też praktykuje przy naborze do służby cywilnej , do urzedów itd.
A tak w ogóle to chyba trudno
A tak w ogóle to chyba trudno prowadzić takie Centrum Kultury . Pogodzić tradycję z nowymi dynamicznymi potrzebami. Świat się zmienia w takim szalonym tempie. Pozdrawiam- czekam na dalsze relacje
Mamy odpowiedź Wydziału Kultury!
Na moje zapytanie - dotyczące pytań i wątpliwości zawartych w treści artykułu - otrzymałem wyczerpującą ( sic! ) odpowiedź następującej treści:
"Witam serdecznie,
Przedmiotem artykułu, do którego odnosi się Pan w mailu wysłanym do Wydziału Kultury dnia 2 lipca 2011 r., jest organizacja procesu rekrutacyjnego na stanowisko w instytucji kultury, dla której organizatorem jest Miasto Gorzów Wlkp., co należy do zadań Wydziału Organizacyjnego.
Chętnie odpowiem na wszelkie pytania dotyczące spraw prowadzonych przez Wydział Kultury. Jednocześnie uprzejmie informuję, że wszelkie kontakty z przedstawicielami mediów odbywają się za pośrednictwem rzecznika prasowego Urzędu Miasta – Pani Anny Zaleskiej - zaleska@um.gorzow.pl, tel. 095 7355 591. Proszę zatem w pierwszej kolejności kontaktować się z Panią rzecznik, która jest odpowiedzialna za koordynowanie i kompletowanie informacji dla mediów.
Serdecznie pozdrawiam,
dr Ewa Pawlak – dyrektor Wydziału Kultury"
Wszystko jasne? :)
Oj, mogłby zielonogórski magistrat brać przykład z eleganckiej
dyplomacji gorzowskiego Wydziału Kultury.
Jeśli jest taki podział zadań to wydział wydziałowi nie powinien się wcinać.
Czy to nie oczywiste, że rekrutację na kierownicze stanowisko w kulturze powierza się wydziałowi organizacyjnemu? Aby nie było posądzeń o znajomości. Wszak środowisko ludzi kultury (pracowników, działaczy i koneserów) to jedna wielka rodzina.
U nas w Zielonej Górze do "ludzi miejscowej kultury" zalicza się także Tadeusza Jędrzejczaka - wybitnego perkusistę zespołu Grupa Rogala. Nie mógłby startować na stanowisko w kulturze bo ma za duże znajomości w środowisku.
Wszystko jasne? No to teraz już wiecie jak czytać odpowiedź p. dr Ewy Pawlak.
hej Bytek
trochę nie rozumiem intencji tego art, skoro nowa dyr jest wg Ciebie ok. to po co snuć wątki, wg. mnie nie łatwo podmienić Hornikową z sukcesem, bo to kobita z pasją i niepokorna.Ujmująca odpowiedź wydziału kultury jest kompletnie ble ble , i zdradza albo brak zainteresowania albo brak wpływu na obsadę stanowisk w miejskich instytucjach kultury a jednak jakiś wpływ wydaje mi się mieć powinien ten dziwny wydział.
Duchu
- oto moja odpowiedź, wyjaśniająca intencje. Chcę, poprostu, wiedzieć:
Czy zatem taki konkurs miał sens? Kim byli kontrkandydaci? Jakie jeszcze kryteria zdecydowały o tym kto będzie prowadził - przez parę następnych lat - wiodącą placówkę kulturalną w naszym mieście? A przede wszystkim: jakie koncepcje, wizje, programy
i sposoby ich realizacji przedstawili kandydaci, bo to winno być ( w moim pojęciu ) rozstrzygające.
I moje sympatie, czy antypatie nie mają tutaj żadnego znaczenia! Chcę ( chcemy ) wiedzieć
- tak poprostu. Możemy?
A Wydział Kultury UM? Jaki jest - każdy widzi... Parafrazując:
"Bo naprawdę nie dzieje się nic, i nie stanie ( zmieni ) się nic, aż do końca."
Końca... Czyjego końca? Zagadka - za czapkę śliwek!
no racja
@bytek:masz racje w sensie uniwersalnym i pewnie też wiesz jak to w GO jest,i chyba nie spodziewasz się rzeczowych odpowiedzi od rozstrzygających konkurs.