Pytam więc wszystkich: kto za Jędrzejczaka?
W zasadzie MM-kę tylko przeglądam. Nie udzielam się od dawna ze względu na fatalne zdrowie. Ale lubię Was czytać. Ostatnio jednak zebrałem się do napisania tego, co poniżej. Dlaczego? Bo miałem już dość komentarzy w stylu: Dobrze! Za kratki z nim! Niech poda się do dymisji!
A przecież stare przysłowie mówi: na pochyłe drzewo koza skacze. Dlaczego więc tak wielu gorzowian postanowiło być kozami?
Jędrzejczak, jaki jest, każdy widzi. Można go oceniać dowolnie. Na pewno szkoda, że u tak sprawnego samorządowca, tak często dochodzi do głosu syndrom pana na zagrodzie. Gdyby popracował nad sobą (piszę to bez złośliwości, przecież różni ludzie władzy wielokrotnie korzystali z pomocy fachowych doradców), byłby może nie tyle lepszym prezydentem, co lepiej odbieranym. Trudno. Widać pasuje mu ten lekko wójtowy styl. I... powiedzmy sobie szczerze, styl to w samorządzie ważna sprawa, ale pomimo wszystko drugorzędna.
Przede wszystkim Jędrzejczak jest sprawnym szefem miasta. Skąd to wiem? Bo jeśli ktoś wygrywa wybory co wybory i robi to z taką przewagą, to oznacza, że po prostu jest dobry. Bawią mnie głosy, że tak naprawdę wybrała Jędrzejczaka mniejszość, bo skoro frekwencja była na poziomie 50 proc., a z tych 50 proc. dostał tylko część, to ,,jaka to większość''. Ano większość konstytucyjna, zgodna z prawem i wystarczająca. Zakładam, że ci, którzy nie poszli do wyborów, albo byli zadowoleni z tego, co jest, albo mieli to gdzieś. Ale w takim wypadku... sami wykreślili się z debaty o mieście.
Ta ciągłość władzy miastu służy. Tak, wiem, służy też różnym układom i układzikom (o tym za chwilę), ale miastu również. Dzięki długim rządom mamy spójną wizję miasta, niewolną od problemów i wpadek, ale skoro największy konkurent - prezydent Zielonej Góry - zazdrości miastu tej ciągłości, to coś w tym musi być. U nas nie robi się inwestycji zrywami, nie neguje się pomysłów poprzedników, nie ma roboty na złość. Można się czepiać kilku projektów, ale - bądźmy realistami - czytając program wyborczy T.J., okazuje się, że z grubsza wykonał to, co obiecał, z zegrakiem w ręku. I każdy, nawet największy przeciwnik jego rządów musi przyznać: Gorzów się zmienił.
Tu często pada argument, który też mnie bawi: Pod rządami każdego prezydenta miasto by się zmieniło.
Owszem. Ale stało się to pod rządami tego, a nie innego człowieka. Kto dalej nie jest przekonany, niech wymieni sukcesy poprzedniego szefa miasta.
Nic? Cisza? No właśnie.
Jednak ta sama ciągłość władzy ma też minusy. Jędrzejczak uwierzył we własną nieomylność, w nieomylność swoich współprcowników i w to, że zawsze i ze wszystkiego wyjdzie obronną ręką. Ludziom zaczęło się opłacać ,,grać na Jędrzejczaka'', a on sam stał się ofiarą swojego sukcesu. Jeśli doda się do tego kumplowsko-przyjacielskie kontakty z przedsiębiorcami (dozwolone prawem, ale nie do końca przystające do urzędu), to było tylko kwestią czasu narodzenie się nieformalnych koterii. Podkreślam: sporo w tym winy Jędrzejczaka, że odpowiednio wcześniej nie zadbał o dystans pomiędzy miastem a biznesem.
Nie podważam wyroku sądu (choć orzeczoną karę uważam za zatrważająco wysoką, łatwo wygooglać przypadki, gdzie za cięższe i poważniejsze przestępstwa sprawcy dostawali mniejsze kary). Jednak proponuję nam wszystkim zabawę w ,,co dalej''. Widzę dwa scenariusze.
1. Jędrzejczak zostaje odwołany w referendum (w co nie wierzę). Przychodzi komisarz. Człowiek z zewnątrz, nieznający miasta, specyfiki, dokumentów, projektów, planów. Wdraża się miesiącami. Tymczasem Gorzów jest w gorącym okresie. Budżet napięty, finanse wołają o kredyt, w radzie miasta spory. Czy na pewno będzie to służyło Gorzowowi?
2. Ogłoszone zostają wybory i? Kto nadawałby się na szefa miasta? Według mnie tylko... Zenon Bauer. Pamiętam, że jak byłem dzieciakiem, to on miasto postawił na nogi. Ale ta kandydatura nie wchodzi w grę. Kto nam zostaje? Z całym szacunkiem, ale drugi garnitur młodych, niedoświadczonych samorządowców. Niestety żadne z ugrupowań nie wykorzystało 12 lat rządów Jędrzejczaka na wychowanie sobie kandydata na jego następcę. To najlepiej świadczy o słabości partyjnych elit.
Zanim więc ochoczo zakrzykniemy: ,,Jędrzejczak musi odejść'', krzyknijmy najpierw, kto mógłby za niego przyjść. I ta cisza jest największą porażką.



























Kontakt:
dżapetto...
Zadawanie w tej chwili tego typu pytania i poddawanie pod rozwagę dylematu typu:
"Zanim więc ochoczo zakrzykniemy: ,,Jędrzejczak musi odejść'', krzyknijmy najpierw, kto mógłby za niego przyjść."
jest - wybacz - nieporozumieniem.
Że powinien odejść jest bezsporne. A kto po Nim? To nie jest problem na dziś!
Gdy przyjdzie na to czas posłuchamy kim są i co mają nam do zaoferowania kandydaci i wtedy - mądrzejsi o doświadczenia ery Jędrzejczaka - wybierzemy.
Co nam da dzisiejsze wieszczenie? Mleko się rozlało i nie ma co tego żałować, bo i tak pachniało już brzydko i było nieświeże...
P.S.
A co teraz? Cytując klasyka: "...czas posprzątać dom, dzieci!".
Rzeczywiście...
@bytek:Popieram bytka - na takie gdybanie jeszcze za wcześnie. Poza tym nie widzę naprawdę sensu i potrzeby i nawet moralnej odpowiedzialności, by bronić prezydenta takimi, jak powyżej, nawet delikatnymi argumentami. Nie należy zastanawiać się, czy ma odejść, bo nie ma możliwości, by został! Oskarżony; który nadużył naszego zaufania i naszych pieniędzy! Ok., sukcesów mu odmówić nie można... To bardzo skomplikowana sprawa i chyba pokwapię się, by opisać ją w kolejnym artykule. Zapraszam za kilka dni. ;)
Pozdrawiam!
dżapetto...
Pozdrawiam! :)
Kto ?
Pani radna Wojciechowska.
Kto za Jędrzejczaka? Ktoś bez
Kto za Jędrzejczaka? Ktoś bez wyroku.
Wojciechowska?
Nie stać Cię na lepszy żart?
Kto
Ta pani jest w Radzie Miejskiej,zna uklady, ma dobra postawe,donosny glos...w koncu ktos ja wybral wielokrotnie do Rady Miejskiej...
Dziwnie piszesz, tak błagalnie......
Wynika z Twojego artykułu, że mieszkańcy powinni rozpisać memorandum o zostawienie "przestępcy" u władzy. Głównie dlatego, że Tobie wydaje się najlepszy, głównie dlatego, że mając wysokie doświadczenie w dysponowaniu kasą miasta (jak i własną "kasą miasta") jest dalej idealnym kandydatem. Tak, jest to argument.
Myślę, że tak samo pedofile powinni starać się o stanowiska w przedszkolach, a zabójcy w ośrodkach rehabilitacyjnych.
Nie rozumiesz jednej, podstawowej rzeczy.
Przestępstwo jest przestępstwem.
Może za dużo oglądasz g....n w stylu "CSI Miami" (czy jak tam się to pisze), czy inne tego typu seriale, i nie zwracasz już uwagi na przestępstwa inne niż mord, gwałt, pobicie.
Ale one istnieją.
Dla mnie to dziwne, że w ogóle takie tematy powstają.
W latach "dzieci-kwiatów" w USA, panował szał na podnietę ludźmi skazanymi. Podobno tłumy wiwatowały na widok Mansona.
Ale żeby ten sam szał opanował nas teraz ???
Chyba większość ludzi mówiący
Chyba większość ludzi mówiący "winny" czy "niewinny", opiera się wyłącznie na swoich odczuciach, nie na znajomości sprawy i dokładnie tego co robił, czy też nie robił TJ. Nie znam faktów i ja, pozostaje się zdać na decyzję sądu, i jeżeli wyrok się uprawomocni uznać to co zostało stwierdzone w czasie śledztwa za pewnik. Do tego czasu nie ma co wyrokować na zasadzie, nie winny bo zrobił fajny stadion winny bo zezwolił na postawienie obleśnej dominanty. Wyrok 6 lat to duża kara, nie spodziewałem się, wynikałoby z tego, że ciążą na nim poważne i uzasadnione zarzuty. Zobaczymy, co dalej. Pewne jest, że jeśli dochodziło do korupcji i dużo kasy podczas wykonywania inwestycji gdzieś wyciekało, to jednak takie inwestycje przynosiły więcej strat dla miasta niż pożytku (bo ten miał kto inny).
Miło, że się pojawiłeś Dżepetto, liczyłem na bardziej satyryczny tekst, w stylu jak zawsze, a tu widzę dopadła cię codzienność... Zdrowia życzę!
<>
Czy ktoś z nas wierzy że Prezydent i jego pełnomocnicy będą spokojnie czekali do dnia uprawomocnienia się wyroku?
Już kancelaria mecenasa S zadba o to żeby ten proces ciągnął sie jeszcze b.dłuuuugo.
Kto za niego? No właśnie kto? Może jakiś młody prężny spoza układów i bezpartyjny manager?
Może człowiek spod znaku MO który tak dużo krzyczy?
Co jest najlepszym rozwiązaniem dla Naszego Miasta?
Świetny prezydent.
2 kadencje w Sejmie,12 lat na stanowisku prezydenta dużego 120 tys. miasta , 12 lat mówienia o wizjach i ich realizacje i co mamy :
1. Kanalizacje burzowe na głównych ulicach nie dają rady
2. Komunikacja miejska w rozkładzie
3. Tzw. lecznictwo tj. ochrona zdrowia - pożal się Boże
4. Zadłużenie miasta sięgające maximum możliwości
5. Totalnie dziurawe i prawie nieprzejezdne ulice
6. Brak darmowego szerokopasmowego , bezprzewodowego dostępu do internetu - uzależnienie mieszkańców od 2 operatorów kablowych
7. Wykończenie drobnego handlu w mieście na rzecz dużych hipermarketów i co za tym idzie po 12 latach wiele pustostanów lokali użytkowych- nie ma małego i drobnego biznesu , który wynająłby miejski lokal .
8. Brak spójnej i logicznej polityki społecznej i kulturalnej - podejmowane działania ad hoc wg widzimisię p.Prezydenta
9. Szkolnictwo gorzowskie - żenujący poziom - patrz wyniki różnych egzaminów od gimnazjum po maturę- skutek kolesiostwa i amatorszczyzny w oświacie gorzowskiej nadzorowanej i zarządzanej przez ludzi p.Prezydenta
10.Poziom chamstwa i arogancji p.Prezydenta dla ludzi się z nim nie zgadzających nie spotykany nigdzie w cywilizowanych miejscach na świecie
11. Mianowanie osób na ważne stanowiska wg własnego uznania , a nie w wyniku rzetelnych konkursów wg zasady : mierny, bierny ale wierny - patrz np. tzw. filharmonia
itd.itd.itd.
Tak p.Jędrzejczak to świetny prezydent w dziedzinie organizowania ludkom igrzysk. Niestety w organizacji chleba jest słabiutki.
Ale po 12 latach i ostatnich wyborach nasuwa się też taka myśl : jakie społeczeństwo taki prezydent.
Przypomnę, że 68 procent uprawnionych do głosowania nie wzięło udziału w wyborach samorządowych 68%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To oznacza, że żyję w mieście, w którym większość ma wszystko w .................
W takiej sytuacji każda szuja ma szansę zostać Prezydentem.
Nie jest więc problemem kto za Jędrzejczaka. Problemem jest kto będzie wybierał: czy znów garstka 30 % , czy też rzeczywista większość mieszkańców.
Kogo na prezesa Gorzowa?
Prezio byl i jest dobrym wlodarzem a sady polskie to jeszcze stara komuna,ktora umie tepic .Sadownictwo w Polsce to paranoja,ktora nie ma doswiadczenia!Prezio odwola sie i wygra a jeszcze dostanie odszkodowanie za pomowienie.
Widzę tylko 2-óch kandytatów
Obrotny Komarnicki lub prawy Radzinski. Innych dobrych z doswiadczeniem na horyzoncie narazie nie widać.
Komarnicki w senatory idzie,
@maddy:Radziński? Może dobry kandydat...
Breżniew przeżył wszystkich
A jak już naprawdę nie żył to długo żyła jego ekipa... Król jeszcze nie umarł (niestety), nie krzyczcie więc "niech żyje król" (niestety), oglądając się kto nim ma być. Marna nadzieja (niestety)...