drukuj

Przepis na miód z mniszka lekarskiego :)

Miód z mniszka

Fot. rodorek

Pszczelarze ostrzegają, że w tym roku miodu będzie mniej, a to przełoży się na jego cenę. Miód zdrożeje nawet o 30-40 proc. Ale ja zrobię go sobie sama!

Podobno wszystkiemu winna jest bardzo łagodna zima. Jakoś mnie to nie przekonuje. A bo to pierwsza łagodna zima w naszym klimacie? Nie przypominam sobie, żeby po każdej łagodnej zimie miód aż tak bardzo drożał...

Nie będę czekać, by się przekonać, na ile miód zdrożeje, bo zrobię go sobie sama. :) Na łąkach i polach zaczyna już pojawiać się mlecz albo inaczej – mniszek lekarski, pora więc na „gotowanie" miodu. Zimą będzie jak znalazł. Wiem coś o tym... W ubiegłym roku spróbowałam po raz pierwszy zrobić sama miód i nie żałuję, byłam bardzo zadowolona. Wtedy przekonały mnie względy ekonomiczne. Policzyłam, że niewielkim nakładem finansowym (1 kg cukru plus cytryna) mogę mieć kilka małych słoiczków miodu, który posiada wiele właściwości. Działa wzmacniająco, oczyszczająco oraz wspomagająco przy leczeniu grypy, przeziębień czy chorobach gardła. Miodem z mniszka można słodzić herbatę, a także dodawać go do różnych ciast i deserów - na przykład do piernika, zamiast tradycyjnego miodu. Ja zużyłam głównie jako dodatek do herbaty, zwłaszcza kiedy szykowało się jakieś przeziębienie albo inna infekcja.

Dla tych, którzy nie znają przepisu, a chcieliby własnoręcznie przyrządzić miód z mlecza, podaję przepis:

Do sporządzenia miodu będziemy potrzebować około 300 kwiatków mniszka lekarskiego, ½ litra wody, kg cukru i sok z cytryny. Zerwane kwiaty płuczemy, zalewamy wodą i gotujemy około 10 minut. Następnie odcedzamy kwiaty, a płyn dalej gotujemy, dodając 1 kg cukru. Mieszamy, by cukier się rozpuścił. Dodajemy sok z cytryny i nadal gotujemy bez przykrycia około 20 – 30 minut. W pewnym momencie pojawi się piana, ale to normalne, należy dalej gotować. Podczas gotowania część płynu odparuje i to będzie znak, że miód jest gotowy. Jeszcze gorący należy przelać do uprzednio wyparzonych słoiczków. Można pasteryzować 10 minut. Ja nie pasteryzowałam, tylko tuż po napełnieniu słoiczków odwróciłam je do góry dnem. Ot i cała filozofia...

Według „rasowych" pszczelarzy nazywanie tego czegoś miodem to profanacja. Miód dają pszczoły, a to z mlecza, to zaledwie syrop. Eee tam, miód czy syrop... ważne, że ma właściwości lecznicze, a w smaku jest identyczny jak prawdziwy miód. :) 

Zdjęcia

  • Miód z mniszka
...a taka sobie kobieta. Pracuję, piszę, czytam, wciąż uczę się życia od nowa z nadzieją, że się w końcu nauczę!
rodorek
Autor:rodorek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
marmotek
marmotek wt., 2012-11-06 19:10

Przepis

Ciekawy przepis. Może i ja spróbuję zrobić w przyszłym roku taki syrop. Zobaczymy, czy się uda :)