drukuj

Problemy na linii 122. Mieszkańcy sobie, realia sobie

Jeden z ostatnich kursów na dawną pętlę przy Warszawskiej

W ramach oszczędności od 1 lipca 2010 roku autobusy linii 122 przestały dojeżdżać do pętli Warszawska zlokalizowanej na granicy administracyjne miasta Gorzowa i gminy Santok.

Spowodowało to oburzenie wśród pasażerów korzystających z połączeń, które od lipca skrócono do Janic (dawniej przystanek Warszawska - wiadukt). Zbulwersowani są głównie rodzice dzieci mieszkających w okolicy pętli i na pobliskim osiedlu, tzw. Wawrowie Dolnym. To oni głównie korzystali z autobusów docierających na pętlę przy Warszawskiej.

Na naszym forum dyskusyjnym rozgorzała rozmowa, do której włączyli się pasażerowie linii 122. Jak pisze forumowiczka Bibaniu - "(...) mieszka tu też dużo młodych rodzin z dziećmi. Dzieci dojeżdżają do szkół. Owszem jest autobus szkolny z Czechowa (g.7.20), ale są dzieci i młodzież, które idą na późniejsze godziny do szkoły. Nie wyobrażam sobie ich wędrówki do pętli koło wiaduktu ulicą Warszawską (tzw. Czechówkiem), gdzie nie ma poboczy i chodnika, a ruch samochodów jest bardzo duży przez cały dzień (...)".

Faktem jest, iż odcinek pomiędzy nową i starą pętlą nie dostosowany jest do pieszych wycieczek. Droga jest wąska, rzeczywiście nie posiadająca pobocza, a jeżdżące tamtędy samochody mkną jak szalone. Do tego część około 1,5-kilometrowej drogi wiedzie w okolicy lasu i parku, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo dla maszerujących pieszo na autobus linii 122 do osiedla Janice.

Również mieszkańcy Czechowa są rozgoryczeni. Jak piszą na forum, dotychczas wracając do domu czy jadąc do miasta, korzystali także z połączeń do i z pętli przy Warszawskiej. Obecnie dodatkowe półtorej kilometra powoduje, iż zmuszeni są zrezygnować z połączeń skróconych do Janic, a wielu z nich deklaruje przesiadkę z autobusu na samochód.

Czy jest jakieś rozwiązanie tej sytuacji? Zapewne tak. Można przywrócić część kursów, zwłaszcza w godzinach, gdy jest brak autobusu do i z Czechowa, aby umożliwić dojazd w dalsze rejony Warszawskiej. Pasażerowie gotowi są nawet zapłacić za dojazd w rejon dawnej pętli jak za bilet w strefie podmiejskiej, aby tylko ich dzieci mogły bezpiecznie dojechać do miasta i wrócić do domu.
Jak powiedział Marcin Pejski, rzecznik prasowy MZK w Gorzowie - "przeprowadziliśmy kontrolne badania natężenia ruchu, okazało się, że w tych godzinach oferta przewozowa nie jest w pełni wykorzystana przez pasażerów. Chodzi o to, żeby autobusy nie jeździły puste".
Na te słowa dotychczasowi pasażerowie odpowiadają: "Za mało ludzi jeździ na tej trasie? A co? Chcą mieć całe tłumy, aż drzwi nie będzie można zamknąć? Kilkakrotnie wysyłali o niektórych godzinach te malutkie busy - takie krótsze. Nikt nie narzekał (a nawet i dwa wózki dziecięce się mieściły). My przegubowców nie chcemy".

Postanowiliśmy sprawdzić sytuacje dotyczącą liczby pasażerów w ostatnim dniu kursowania linii 122 do pętli Warszawska na granicy administracyjnej Gorzowa i gminy Santok. Wybraliśmy kursy w czasie popołudniowego szczytu, tj. między godziną 14.30 a 16.30 oraz ostatni - o godzinie 22. Trzy autobusy wykonujące kursy do pętli Warszawska pomiędzy 14.30 a 16.30 łącznie przywiozły sześć osób, odwiozły dwie. Zdecydowanie więcej pasażerów wysiadło na przystanku "Warszawska - wiadukt" (obecnie od 1 lipca zmieniona nazwa na "Janice"). Również z ostatniego kursu odjeżdżającego z Warszawskiej o 22.00 skorzystała jedna osoba, autobus w kierunku miasta odjechał pusty. Jak widać, fakty potwierdzają słowa rzecznika prasowego Miejskiego Zakładu Komunikacji w Gorzowie.

Współpraca: Radziu

Zdjęcia

  • Jeden z ostatnich kursów na dawną pętlę przy Warszawskiej

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
urb
urb pon., 2010-08-23 09:52

nie rozumiem tej argumentacji

Jaki to argument w komunikacji zbiorowej ze jedzie tylko tylu i tylu pasazerow? Powtorze: komunikacja zbiorowa nie moze byc nastawiona na zabyt duzy zysk, gdyz wtedy zatraca swoj pierwotny charakter.
Poza tym badanie redakcyjne tez nie ma w sobie nic z prawdziwego badania, jeden dzien to nie powod do wyciagania wnioskow. Ja mysle ze jak przejedziemy sie niektorymi liniami tramwajowymi to tez czasami jezdzi tam po 5-6 osob, czy to jest powod zeby zlikwidowac jakies linie tramwajowe czy wydluzyc czas pomiedzy ich przyjazdem? Moze nie bede podpowiadal bo prywaciarz z MZK to czyta.
No i jak juz mawiali cytowani tutaj ludzie, nie trzeba przeciez dawac tam wielkich autobusow, mozna puscic mniejsze ktore zuzywaja mniej paliwa jesli juz koniecznie potrzebne sa takie oszczednosci.

Jamajka
Jamajka pon., 2010-08-23 10:02

Redakcja sprawdzała ilość

Redakcja sprawdzała ilość przewożonych osób w wakacje? Mimo, że sama w artykule pisze, że największy problem będą miały dzieci idące do i ze szkoły? Hmm... może jednak warto byłoby w roku szkolnym puścić tam autobusy i sprawdzić ilość pasażerów? Wakacje, urlopy, jaka jest wiarygodność tego "badania"?

Radziu
Radziu pon., 2010-08-23 18:40

zapewne MZK sprawdzilo ilosc

zapewne MZK sprawdzilo ilosc korzystajacych pasazerow na przestrzeni wiekszej ilosci dni i kursow, skoro do takiego wniosku doszli. fakt, tutaj bylo to sprawdzane w ciagu jednego dni wakacji, ale w czasie popoludniowego szczytu, gdy teoretycznie z polaczen korzysta najwiecej osob. dodam jako ciekawostke, ze roznice w spalaniu paliwa sa niewielkie, w typowo miejskim ruchu maly busik spala ok 34 l. /100km, a Solaris 41 l./100 km

_________________ www.komunikacja.org
Lord
Lord pon., 2010-08-23 19:50

Czy misją MZK nie jest powszechna dostępność usługi?

Zakładam że najprawdopodobniej MZK jest dotowane przez miasto z naszych podatków?

_____________________________________________________________________ (R.T.) motto: "Masz tylko jedno życie, nie trać go na spełnianie oczekiwań innych"
gonia
gonia pon., 2010-08-23 20:08

Tak bez związku z artykułem,

ale w związku z MZK. Po Foto Day"u w MZK – dyrektor Roman Maksymiak zapowiadał, że : "Zdjęcia, które wybierze redakcja, umieścimy w tramwaju – galerii, który od kilku lat jeździ po naszym mieście. Będą tam wyeksponowane przez bardzo długi czas. Obejrzą je więc dziesiątki tysięcy osób." Mijają prawie trzy miesiące od tej imprezy i cisza...Albo za rzadko jeżdżę tramwajami i przeoczyłam wystawę...

gonia
sylwia197225
sylwia197225 pon., 2010-08-23 20:20

Goniu,ja jeżdżę w miarę

Goniu,ja jeżdżę w miarę często tramwajami,ale też nie miałam okazji podziwiać tych zdjęć.

Yeh lamhe judaai ke
Radziu
Radziu wt., 2010-08-24 09:50

nie wiem czy są, bo nie

nie wiem czy są, bo nie jeżdżę tramwajami, ale jeśli zostały umieszczone to tylko w tramwaju numer #253, ma on przy dachu duży napis "Galeria w tramwaju". Radze tam szukać ;)

_________________ www.komunikacja.org