drukuj

Prawdziwi artyści z bloku

Pomazana klatka

Kolejny przykład dewastacji klatek schodowych

Tak wygląda klatka po wizycie tych, którzy zostawiają po sobie na ścianach pamiątki.

Zdjęcia

  • Pomazana klatka
kaja1305
Autor:kaja1305

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
molu
molu pon., 2009-07-20 18:10

taaa

winda jak z Gwiazdzistej
?

Obserwator
Obserwator pon., 2009-07-20 21:35

Jutro. Ale to czysta informacja. Ważna.

@marek:

A reszta? Jak najdzie. Pomalutku. Dziękuję.

Obserwator
Rafal Melonek
Rafal Melonek pon., 2009-07-20 19:13

Prawdziwi artyści?

Raczej prawdziwi wandale.Niczego nie potrafią uszanować.Nawet windy potrafią pogryzmolić i uszkodzić.Notorycznie pogryzmolone ściany wewnętrzne i zewnętrzne.Dosłownie co wandalom padnie w ręce,niszczą.

rodorek
rodorek pon., 2009-07-20 19:15

Ale czy jest na to jakiś

Ale czy jest na to jakiś sposób?

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Wiktor
Wiktor pon., 2009-07-20 21:10

Pani Krystyno sposobu nie ma.

Pani Krystyno sposobu nie ma. Najlepszym materiałem na pomalowanie jest czysta winda czy ściana. Jeżeli nie odnawiać to co? Zostawić brudne i pomazane? Jak odnowić to co ? Stać i pilnować? Chyba sposobu na to nie ma. To jest przykre.

Obserwator
Obserwator pon., 2009-07-20 21:17

Oj, czepiacie się.

Od przedszkola mając duszę artysty widzę tu przepięknie oddane myśli twórców. Akademicki przypadek pracy zbiorowej. Na pierwszym planie uwypukla się biały napis wyraźnie nawiązujący do czystości intencji i duszy artysty. Po prawej stronie w głębi postać człowieka w stylu Picassa na tle czarnych nieregularnych linii symbolizuje pogmatwane losy ludzi wchodzących do windy. Czarna pionowa strzałka w prawym górnym rogu wskazuje wyraźnie (to przekaz oczywisty) na stan psychiczny obserwujących którzy nie zrozumieją tej sztuki. Częste napisy RAP w swych podświadomych intencjach nawołują do komentarza Krysię Zwolską. Powszechny brak wrażliwości na tego typu sztukę można zrekompensować puszką farby i wałkiem. Proponuję temat pt. "czystość nieskazitelna w kolorze- orzech jasny" Trochę pracy ale na jakiś czas będzie spokój.

Obserwator
Wiktor
Wiktor pon., 2009-07-20 21:20

Bardzo lubię Pana komentarze

Bardzo lubię Pana komentarze aż robi się lekko na sercu. Pozdrawiam Pana i kiedy nowy tekst?

Meg
Meg pon., 2009-07-20 21:46

...no to czekam :) Dawno nie

...no to czekam :) Dawno nie pisałeś, to prawda ...

Przemysław
Przemysław pon., 2009-07-20 22:05

Wandalizm!

Wandalizm!

Przemek
AnnaM
AnnaM pon., 2009-07-20 22:06

Grafiki ,Grafiki.

Grafiki ,grafiki to ciekawy temat który poruszyłam ,nikt nie ma pomysłu jak z nim walczyc .A może wymyślic jakąś nagrode za złapanie takiego delikwęta.AnnaM

Pozdrawiam
ankabee
ankabee pon., 2009-07-20 23:02

...

a ja takiemu to bym pokój w jego własnym mieszkaniu w ten sposób ozdobiła i wszystko co takiego delikwenta jest... Dzieciaki się nudzą bo oprócz komputera świata nie widzą, rodzice się cieszą, że dzieciaki sobie radzą...Błędne koło...ale zapytajcie pierwszą z brzegu matkę- odpowie , że to nie jej dziecko więc czyje...???Nasze...bo wszystkie dzieci nasze są...

anucha
kaja1305
kaja1305 pon., 2009-07-27 15:09

Artyści

Ma rację Pan Wiktor ,to jest kabina prawie nowej windy w wieżowcu na Placu Staromiejskim Osiedle " Dolinki' .Jechałem też drugą w takim samym stylu pomalowana. Prezesowi spółdzielni i administratorowi widocznie się podoba , mieszkańcy są bezradni. Myślę ,że malują z nudów. brak im zajęcia . Gdyby mieli ciekawsze perespektywy stworzone przez ludzi dorosłych ,instytucje powołane do pracy z młodzieżą .Może Ci "artyści" wyładowali by swoją energię gdzieś indziej z pożytkiem dla siebie i innych. Moja propozycja jest prosta. Odnowić te kabiny wind. Zamontować mini kamery ,monitoring 24h.. W ciągu kilku dni sprawcy nowych malowide , złapani na gorącym uczynku , pokryją koszty malowania kabin i dodatkowo nawjązkę na cele społeczne. Sprbować

Aleydis
Aleydis pt., 2009-10-09 16:10

W Gorzowie wiele atrakcji dla

W Gorzowie wiele atrakcji dla młodych nie ma...a jak są to płatne.Do książek się nie garną bo nie lubią.Ja osobiście zawsze w Gorzowie zajęcie miałam aczkolwiek często nie akceptowane przez rówieśników.Jak przynależność do biblioteki na przykład.Teraz mieszkam w Anglii i mam wiele koleżanek,które wszystkie mają napięte terminarze bardziej niż nie jeden ,,prezes'' firmy.Jedna pozwoliła zajrzeć i porównać moich polskich rówieśników z angielskimi.I znalazłam parę rzeczy typu:kółko dramatyczne,zbiórka pieniędzy,targi,przygotowania do Afryki.Szczególnie to ostatnie mnie zainteresowało.Ona ze swoją klasą jedzie do Afryki na ,,misję'' nie na długo bo na 2 miesiące ale jednak.Już raz był widziałam zdjęcia i w ogóle.W Gorzowie wiele młodzieży chce pomagać ale nie wiedzą jak gdyż brak jakiegokolwiek punktu informacyjnego dla wolontariuszy.Więc idą do klatek bo na dworze zimno i malują :)

Ess ;*