Prawdziwe reggae przeminęło z wiatrem...
Już przy samym wejściu do amfiteatru nie widać było tlumów ale kiedy wybiła 18.00 doliczyłem się może ze...sto osób, które mniej więcej po godzinie zaczęły zgodnie wychodzić...
Gdzie te czasy gdy do Gorzowa zjeżdżały się tłumy młodzieży na wspaniały festiwal muzyki reggae?
Inną sprawą jest dobór artystów. Mogę to ująć w następujący sposób: mało reggae,dużo muzyki różnej. Taki np. zespół Plebania może i ma swoich odbiorców ale nie w Gorzowie.
Przykro było patrzeć jak ludzie wychodzili w trakcie koncertu bardzo zdegustowani. Plebania to zespół specyficzny. Taką muzykę trzeba rozumieć.
Śmiało i z wielkim zadowoleniem mogę stwierdzić iż honoru Reggae nad Wartą bronił gorzowski skład Creska. Byli świetni i w takim klimacie chcemy reggae.
Dzisiaj wystąpi zespół Daab czyli najlepsi moim zdaniem wykonawcy tej muzyki w Polsce.
Organizatorom radzę się zastanowić nad dobieraniem zespołów na festiwal. W sobotę było reggae przez pierwsze czterdzieści minut...

























Kontakt:
...ciekawe czy będzie to -
...ciekawe czy będzie to - stary, dobry Daab. Czekam na relację.
Osoby, które wcześniej
@Tomasz Czyżniewski:Osoby, które wcześniej komentowały artykuł wspominały o zespole Daab. Jak już powiedziałam, reggae to nie jest moja muzyka, ale podejrzewam, że skoro tutejsi przedmówcy ten zespół znają i z uznaniem się o nim wypowiadały, to niewątpliwie musi być to ważna grupa. Z programu wynika, że grali jako trzeci od końca i zapewne to oni przyciągnęli takie rzesze miłośników tego gatunku. O pozostałych formacjach nie mogę się wypowiedzieć, ale jak pokazują struktury festiwalowe - gwiazdy zawsze grają na końcu.
jako były rastaman fan
mówie ze muzyki czystego rasta juz nie ma są nieudolne próby,a mieszanie różnych stylów z jamajskimi rytmami to fatalny pomysł
Puściutko. Gdzie młodzież co
Puściutko. Gdzie młodzież co coroku bawi się pod sceną? Naprawdę jestem zdziwiona. A Daab też lubię jak ty Meg!
Odpowiadając na pytanie,
Odpowiadając na pytanie, które zadaje autor tego artykułu: teraz w Polsce jest bardzo wiele festiwali muzycznych. Ja również z opowiadań wiem, że Reggae nad Wartą było fantastycznym festiwalem przyciągającym tłumy, ale czasy się zmieniły, teraz jest tego mnóstwo, nawet jeśli są to imprezy prezentujące inną muzykę, niż reggae. Za komuny na festiwale jazzowe do Warszawy tez zjeżdżały tłumy. To byli ludzie z całego bloku wschodniego, którzy zajmowali miejsca na ziemi pod sceną, bo takich festiwali po tej stronie żelaznej kurtyny było bardzo mało, a może nawet poza Warszawą wcale ich nie było. A dzisiaj Sala Kongresowa nie zawsze jest pełna. Ja sama nie uczestniczę w Reggae nad Wartą, bo nie jest to gatunek, którgo słucham, ale rozumiem ludzi rozgoryczonych taką, czy inną postacią tej muzyki dzisiaj. Taka już kolej rzeczy, że ludzie chcą iść z duchem czasu, próbować czegoś nowego, eksperymentować. Gdyby ktoś tworzył klasycznie, nie zostałby pewnie zauważony albo co poniektórzy by mówili, że nie wnosi nic nowego. Bardziej dziwnie nie zawsze znaczy lepiej, ale cóż.
Nie tylko lubię
Nie tylko lubię Daab...ogólnie dobrą muzykę reggae w starym stylu. Cóż nie za bardzo lubię te nowoczesne przeróbki i "udziwnienia"...ale to tylko moje zdanie.
Reggae...
Rzeczywiście , to co teraz było to wcale nie przypomina festiwali sprzed lat . Wczoraj to już w ogóle żenada . A widzowie wyglądali jakby tam przyszli za jakieś grzechy . . . Widać było , że się im średnio podobało .
Aislinn, jak dla mnie
Aislinn, jak dla mnie logicznie wyjaśniłaś problem ale teraz nie mogę zasnąć (mieszkam w pobliżu amfiteatru) słychć muzykę i jest dużo młodzieży. Nie wiem, może jakaś gwiazda reggea ma koncert?
Daab to jeśli dobrze się
Daab to jeśli dobrze się wyrażę to klasyk polskiej muzyki reegae i uwielbiam go. Dlatego pewnie, że przypomina mi moje młode lata. Co do tzw. nowoczesnego reeage nie preferuję. Tu zgadazam się z Meg oraz z Aislinn .