Pozdrowienia z Kornwalii
Kornwalia (Cornwall) to hrabstwo na południowo-zachodnim krańcu Anglii, obejmujące część Półwyspu Kornwalijskiego i wyspy Scilly. Jego powierzchnia obejmuje około 3.550 km kw. Centrum administracyjnym hrabstwa jest Truro (9 ok. 21.000 mieszkańców).
Do I w.n.e. Kornwalia była zamieszkała przez Celtów, w latach 50-410 znajdowała się pod panowaniem Rzymu i została schrystianizowana. Do dziś zachowała wiele fizycznych i kulturowych podobieństw do francuskiej Bretanii oraz Walii.
Już w starożytności region ten był znany jako miejsce wydobycia miedzi i cyny, które w VI w. były sprzedawane śródziemnomorskim Fenicjanom. Obecnie prawie wszystkie kopalnie są nieczynne, a wokół St.Austell wydobywa się glinkę porcelanową.
Nazwa Kornwalii pochodzi od zamieszkującego niegdyś obecny obszar półwyspu celtyckiego plemienia, które Rzymianie nazywali Cornovii. Łacińska nazwa cornu lub celtycki rdzeń cern oznaczają "róg" lub "półwysep" - można sądzić, że nazwa odnosi się do kształtu Kornwalii. Kornwalijczycy są jednym z sześciu narodów celtyckich i używają własnego języka.
Patronem regionu, a także kornwalijskich górników jest św.Prian, opat z VI wieku. Jest on twórcą flagi tego hrabstwa. Corocznie 5 marca obchodzony jest Dzień św. Priana.
Symbolem zwierzęcym Kornwalii jest ptak zwany wrończykiem (PYRRHOCORAX PYRRHOCORAX) - wierzono, że po śmierci król Artur przybrał jego postać. Symbolem roślinnym jest wrzosiec rozpierzchły (ERICA VAGAUS L).
W Kornwalii działają silne wiatry wiejące od Oceanu Atlantyckiego. Północne wybrzeże ma charakter klifowy, plaże są długie i pełne miałkiego piasku (St. Ives, Newquary, Perranporth). Łagodny klimat i podzwrotnikowa roślinność wybrzeża południowego sprawiają, że jest ono zwane Kornwalijską Riwierą. Jest ono bardziej osłoniete, dlatego panują na nim lepsze warunki dla bezpiecznych przystani u ujścia rzek (Falmouth). Piasek na plażach w tej części hrabstwa jest gruboziarnisty.
Przez cały okres mego pobytu poza domem pogoda dopisywała (tylko dwukrotnie w dzień padał deszcz) więc mogłam podziwiać piękno plaż, wrzosowisk i klifowych wybrzeży często opisywanych w literaturze lub przedstawianych na filmach. To w Kornwalii rozgrywa się część akcji Tristana i Izoldy, Daphne du Maurier akcje swoich powieści często umieszczała właśnie tu ( "Oberża na pustkowiu", "Dom na plaży"), a jej opowiadanie "Ptaki" dostarczyło inspiracji Alfredowi Hitchcockowi do nakręcenia znanego filmu o tym samym tytule. To tu Artur Conan Doyle umiejscowił opowieść o Scherloku Holmesie pt. "Przygody Diabelskiej Stopy".


















































Kontakt:
Z przyjemnością przeczytałem
Z przyjemnością przeczytałem ten bardzo obszerny i ciekawy artykuł.
Pozdrawiam
:)^-^
Ależ tam jest przepięknie :)))
Cudownie.
Cudownie.
Dziękuję za miłą wycieczkę,
Dziękuję za miłą wycieczkę, fotka tytułowa debeściacka ;))
Pięknie tam, ech... pozazdrościć :))
To jeszcze raz ja ;)) -
To jeszcze raz ja ;)) - kapitalne miejsce! Te uliczki, klify, wooooda! :)) Na tą górę św. Michała też bym się chętnie wybrała...
Ja też tam chcę! ;))
Fajne te Twoje pozdrowienia z
Fajne te Twoje pozdrowienia z Kornwalii:) No i przy okazji dowiedziałam się kilku nowych rzeczy:) A zdjęcia pięknie uzupełniają artykuł:)
Pozdrawiam serdecznie:)
Dziękuję za miły odbiór mojej relacji.
Szkoda tylko, że mimo iż wysłałam artykuł do moderatora 16 sierpnia, ukazał się on ze sporym opóźnieniem i zniknął wśród innych, znacznie późniejszych. Z powodu remontu nie mam obecnie dostępu do własnego komputera, więc moje reakcje na komentarze mogą się pokazać dopiero, gdy warunki mieszkaniowe powrócą do normalności.
Pozdrawiam serdecznie.
Taaakie wrzosy! Piękne!
Jesień idzie...To już mniej piękne...