Powiedzmy wreszcze DOŚĆ!
Jakie są gorzowskie ulice każdy widzi: brudne, dziurawe, pełne pułapek. Kierujący pojazdami dokonują cudów, aby nie wpaść w kolejną, od dawna nie załataną,dziurę. Władze miasta zawarły umowy z ubezpieczycielami, odbijają piłeczkę roszczeń, umywają ręce. Od czasu do czasu coś tam - gdzieś tam załata, okazjonalnie ( np. przed koncertem inaugurującym działalność Filharmonii Gorzowskiej, na niewielkim odcinku dojazdowym ) wyremontuje i czeka Bóg wie na co...
Właśnie - na co czeka testując naszą cierpliwość?
Moja cierpliwość się skończyla. Poraz drugi straciłem firmowy kołpak, od drugiego już, zakupionego właśnie kompletu. Dlatego zamierzam powołać do życia Stowarzyszenie Poszkodowanych - Gorzowskich Właściecieli Pojazdów ( nazwa może się zmienić, ale wiadomo o co chodzi ) - tych którzy na gorzowskich ulicach łamią resory, wahacze, końcówki, uszkadzają opony, gubią kołpaki i w inny sposób ponoszą materialne straty zmuszeni pokrywać koszty nieplanowych, koniecznych napraw.
I to już nawet nie chodzi tylko o aspekt czysto finansowy, ale i o towarzyszący jeździe po naszym "pięknym inaczej" mieście stres, o opóźnienia, korki, wieczne objazdy itp., itd..
Miasto nie wywiązuje się ze swoich zadań własnych, związanych z zapewnieniem mieszkańcom bezpieczeństwa, utrzymania infrastruktury w należytym stanie. Trzeba temu dać zdecydowany odpór, przestać słuchać pokrętnych tłumaczeń, biadolenia, urzędniczej nowomowy.
Jeżeli My, podatnicy spóźnimy się z wypełnieniem naszych zobowiązań Miasto natychmiast ( albo cwaniutko, po latach, doliczając odsetki ) przysyła Nam do domu poborcę podatkowego.
A My mamy przemilczać i nie reagować na sytuację, w której władze naszego miasta uporczywie nie wywiązuje się ze zobowiązań względem Nas, mieszkańców?
Ja mówię gromkie NIE, DOŚĆ. Zakładam Stowarzyszenie broniące naszych praw. Kto się zapisze?

























Kontakt:
TUZ
Towarzystwo Urwanych Zawieszeń
:D:D:D Ile wpisowe?
@Roman::D:D:D
Ile wpisowe?
Nie ma wpisowego
@Gorzowiak:- jednosc celow i chec wspolnych dzialan sie liczy.
P.S.
Sorry - nie mam ( na tym komputerze ) polskich czcionek.
W jaki sposób stowarzyszenie
W jaki sposób stowarzyszenie miałoby bronić naszych praw?
Słuszne pytanie
- odpowiadam. Bronić praw mieszkańców - do np. bezpiecznych dróg i ulic, do egzekwowania zwrotu kosztów napraw samochodów uszkodzonych na drogach i ulicach miejskich, należytego i celowego wydawania środków przewidzianych na budowę nowych i naprawę uszkodzonych wskutek eksploatacji dróg i ulic itd. - można na wiele sposobów.... Jednym z nich jest występowanie do sądu ( w ostateczności ) z tzw. pozwem zbiorowym., jak i z żądaniami, które Miasto musi respektować bo zgłasza je organ reprezentujący mieszkańców-podatników. W jedności siła, ot co!
Powodzenia życzę zupełnie
@bytek:Powodzenia życzę zupełnie szczerze. Sami mieliśmy do czynienia z ubezpieczycielami miasta - i ubezpieczenie bloku (latające dachówki podczas wiatru) i ubezpieczenie od uszkodzeń samochodu (przebicie opony ostrą blachą podczas jazdy) - i wiem, ile to problemów. Miasto faktycznie umywa ręce, bo przecież jest ubezpieczone, a ubezpieczyciel ... ech, szkoda słów. W skrócie wyglądało to tak, że przed uszkodzeniem opony ostrą blachą leżącą na drodze powinniśmy ją zauważyć (jakieś 5x8 cm), zatrzymać się, zadzwonić do miasta i ich powiadomić o tym, a dopiero potem jechać dalej. Jakoś tak to szło.
Tak więc jestem ciekawa, czy rzeczywiście stowarzyszenie powstanie. A nuż... :)
Jamajko, Kochani MM-kowicze.
@Jamajka:Aby stowarzyszenie powstało ( jako chciażby tzw. zwykłe ) musi się zebrać i wspólnie działać najmniej 3 osoby.
Nie może przyjmować funduszy z zewnątrz,
a opierać się tylko na środkach własnych i pracy założycieli.
Dla reprezentowania poszkodowanych to wystarczy - potrzeba tylko determinacji...
Wywołałem temat w stanie tzw. rozdrażnienia i uważam dalej, że jest potrzebne.
Ale nie chciałbym występować tutaj i być odbierany jako osoba "nawiedzona" tocząca przywatną wojenkę z Miastem.
Coś jednak trzeba z tym zrobić, zewrzeć szeregi poszkodowanych, dać wyraz i odpór!
Jeżeli znajdą sie następne, podobnie myślące i zdeterminowane osoby to stowarzyszenie powstanie.
Jestem pierwszym, inicjującym powstanie takiego stowarzyszenia, jego członkiem.
Kto zechce działać razem w tzw. zbożnym celu? Sprawa jest tego warta!
Proszę o deklaracje na prywatnego maila : amb1@gazeta.pl.
Namawiam, liczę na Was.
Pozdrawiam i czekam na odzew - Andrzej T.