drukuj

Pomóżcie nam stworzyć mapę niebezpiecznych miejsc w Gorzowie

Nie zgadzając się na wszelkie, najdrobniejsze nawet, przejawy agresji: zaśmiecanie, bazgranie po ścianach, sąsiadów czy ich dzie

Gdzie jest bezpiecznie, a gdzie nie? Co sprawia, że w jednym miejscu czujemy się dobrze, a w innym od razu niespokojnie rozglądamy się na boki z sercem w gardle?

Nie trzeba sięgać do policyjnych kronik i statystyk. Najlepsze rozeznanie macie, Wy, gorzowianie, dziennikarze obywatelscy. Żyjecie w rożnych częściach miasta i wasza wiedza o niebezpiecznych miejscach - zarówno tych drogowych, jak i tych, gdzie można oberwać od podpitych wyrostków albo stracić portfel - jest ogromna. Wiecie znacznie więcej niż dzielnicowy, który zjawia się na waszej ulicy raz na ruski rok, czy strażnicy miejscy, których widzicie od święta.

A na zwalczanie szeroko pojętego bandytyzmu i bezpieczne drogi recepta jest prosta i powszechnie znana: żadnej pobłażliwości dla najmniejszych wykroczeń, zero tolerancji.
Na pewno słyszeliście lub czytaliście o Rudolphie Giulianim, byłym burmistrzu Nowego Yorku, najpopularniejszym w całych stanach. To właśnie on wprowadził termin zero tolerancji, począwszy od pasażera, który próbuje przejechać się metrem na gapę, na prawdziwych bandytach skończywszy. To się sprawdziło. Przez osiem lat jego kadencji ogólnie przestępczość w NY zmalała o 57 proc., a liczba morderstw w mieście obniżyła się o 65 proc!
Oczywiście, to policjanci byli podstawowymi narzędziami w rękach błyskotliwego burmistrza. Ale gdy myślę o Gorzowie, o dziennikarzach obywatelskich, obywatelskim społeczeństwie - nie mam wątpliwości, że to właśnie my, gorzowianie, możemy sporo zdziałać w kwestii bezpieczeństwa. Przede wszystkim nie zgadzając się na wszelkie, najdrobniejsze nawet, przejawy agresji: zaśmiecanie, bazgranie po ścianach, sąsiadów czy ich dzieci pijących pod oknami bloku. Tak, tak, to wcale nie żarty, w pierwszym lepszym podręczniku kryminologii można przeczytać, jak powstają niebezpieczne osiedla i slumsy - od jednej wybitej szyby, której nikt nie wymienia. To działa jak zaraza. Dziś wybita szyba, jutro wybite zęby. 
Ta szyba to symbol.

Dla mnie takim problemem są chlejący piwo i jabole w parku Kopernika czy pod pobliskim blokiem. Podczas wakacji biegałem tam co rano przed pracą. Oni już byli na posterunku z butelkami. Gdy wieczorem wracałem z redakcji, oni jeszcze tam tkwili, chwiejnie dzierżąc tanie nalewki.
,,Tu naprawdę jest dramat. Ja już nie mówię nawet o pijaczkach, którzy w miarę kulturalnie całymi dniami upijają się tanimi trunkami na ławkach przed blokami koło kortów tenisowych ani o młodzieży, która w wakacje robi to każdego wieczora. Ale to, co wyprawia towarzystwo w krzakach koło urządzeń gazowych w parku, woła o pomstę do nieba. To nie jest jeden czy dwóch pijaczków, ale czasem nawet dziesięciu. (...) Jednego dnia dwóch leżało, jeden z opuszczonymi spodniami, kucając, załatwiał się w krzakach, inni pili’’ - gdy napisałem te słowa na początku lata, widziałem tam kilka patroli i policji, i straży. Ale sytuacja - niestety - wróciła do normy, czyli nienormalności! 

Takich i innych miejsc znacie znacznie więcej, na pewno was wkurzają, nie bądźcie bierni. Zgłaszajcie to mundurowym. A tymczasem mamy gorącą prośbę: wpisujcie się w komentarzach pod tym tekstem, pomóżcie nam stworzyć mapę niebezpiecznych miejsc. Nie, nie chcemy, żeby była to tylko sztuka dla sztuki. Gdy już zgłosicie wszystkie problemy, gdy już mapa powstanie, pokażemy ją policji i straży miejskiej. Niech pomoże im w pracy, niech ich zmusi do wytężonych wysiłków, niech nam żyje się lepiej, milej i bezpieczniej w naszym mieście. Ktoś powie, że to i tak nic nie da. Ale my wierzymy, że kropla drąży skałę. Na pewno nie pozwolimy mundurowym, żeby wrzucili mapę do szuflady. Rozliczymy ich z efektów.

Zdjęcia

  • Nie zgadzając się na wszelkie, najdrobniejsze nawet, przejawy agresji: zaśmiecanie, bazgranie po ścianach, sąsiadów czy ich dzie
Miłośnik psów, fotografii, literatury, sportów siłowych, markowej whisky i podróży. W zasadzie wrażliwy tylko na piękno. W dyplomie napisali, że prawnik, w umowie o pracę - że kierownik redakcji ,,Gazety Lubuskiej'' w Gorzowie. A wróżka kiedyś powiedziała, że najlepsze lata tuż tuż...
Tomasz Nieciecki
Autor:Tomasz Nieciecki

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Meg
Meg pon., 2009-09-14 17:39

...hmmm, mapa

...hmmm, mapa najbezpieczniejszych miejsc...w Gorzowie???;)

Meg
Meg pon., 2009-09-14 17:45

Na serio: skrzyżowanie Al.

Na serio: skrzyżowanie Al. Konst.3-go Maja, Sportowa, Marcinkowskiego....

gonia
gonia pon., 2009-09-14 17:59

To mój komentarz do artykułu

To mój komentarz do artykułu Edy'ego z soboty.Cieszy mnie, że nie nie tylko ja mam podobne odczucia.
12 września 2009, 16:59
gonia
Może potrzebujemy prezydenta w stylu Rudolfa Giulianiego ( burmistrza Nowego Jorku w latach 1994-2001 ) i programu "Zero tolerancji"? Zero tolerancji dla takich pijaczków, dla grafficiarzy pacykujących świeżo odnowione elewacje, dla miłośników słonecznika w pestkach, dla rzucających, gdzie popadnie, pety, dla demolujących wiaty MZK. Po co w mieście jest tyle kamer? Ile osób skazano na podstawie zapisu z kamery? Może te kamery są po to, żeby można było obserwować ludzi w swoich mieszkaniach, jak to zdarzało się w początkach monitoringu?

gonia
gonia
gonia pon., 2009-09-14 18:00

Czyli słynne alejki...

@Aislinn:

Czyli słynne alejki...

gonia
Meg
Meg pon., 2009-09-14 18:06

....alejki alejkami ale samo

@Irena:

....alejki alejkami ale samo skrzyżowanie....bardzo niebezpieczne dla pieszych....wiem, że mają być tam niedługo światła ale ajk narazie ich nie ma, dlatego zgłaszam jako CZARNY PUNKT

dżepetto
dżepetto pon., 2009-09-14 18:08

My z Pinokiem mamy swój typ

Okolice porodówki - podczas nocnego biegania ciągle słychać stamtąd krzyki
Okolice komendy policji - tam cały czas najwięcej radiowozów, chyba dużo jest przestępstw
Tor na stadionie żużlowym - jacyś goście jeżdżą tam zdecydowanie powyżej obowiązującej w mieście ,,pięćdziesiątki''

Pech to pech. To napisałem ja - Dżepetto Masz wąty? Pisz na gg: 13710870
Lord
Lord pon., 2009-09-14 18:26

moje typy miejsc:

1) odcinek pomiędzy ul Nadbrzeżną a Mostem Kolejowym (**** gwiazdki w skali grozy) 2) ul.Słoneczna ( ***) 3) ul.Wawrzyniaka i Śląska (***)

_____________________________________________________________________ (R.T.) motto: "Masz tylko jedno życie, nie trać go na spełnianie oczekiwań innych"
rodorek
rodorek pon., 2009-09-14 18:48

Nie wiadomo pod którym pisać

Nie wiadomo pod którym pisać bo są...dwa artykuły.

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Gorzowiak
Gorzowiak pon., 2009-09-14 20:18

Mapa dla turystów :D ?

Mapa dla turystów :D ?

------------------------------------------------ http://pl-pl.facebook.com/people/Igor-Jankowiak/100001468775117 Szukaj mnie na facebook.com i nie pisz, że jestem Meg!
Tajemnicza
Tajemnicza pon., 2009-09-14 22:25

Panie Tomaszu ujmę to tak,

Panie Tomaszu ujmę to tak, najbardziej niebezpiecznym miejscem w Gorzowie jest nasz portal MM. Tu można oberwać po głowie szybciej niż gdzie indziej od anonimowego napastnika, bo agresorów i chuliganów internetowych tu na prawdę nie brakuje. Przykre to i bardzo żałosne,ale jakże częste tu na MM.

Pozdrawiam Tajemnicza
Wiktor
Wiktor wt., 2009-09-15 18:27

Osiedle Słoneczne po zmroku

Osiedle Słoneczne po zmroku zgadzam się z Lordem.

Wiktor
Wiktor wt., 2009-09-15 18:31

Jeszcze ulica Łużycka . Edy

Jeszcze ulica Łużycka . Edy nie dodał ale wiemy z jego artykułów co tam się wyrabia.

Irena
Irena wt., 2009-09-15 19:26

Zdjecie - mnie sie wydaje ze

Zdjecie - mnie sie wydaje ze to Pan Redaktor pozuje do fotki. Zgadlam?

Irena - pozdrawiam z Londynu wszystkich gorzowiakow!