drukuj

Policja i straż miejska zapewnia, że śledzi naszą mapę niebezpiecznych miejsc

Policja i straż miejska sprawdza zgłoszone przez Was niebezpieczne miejsca

Zastępca komendanta straży miejskiej (z lewej) i komendant miejski policji zapewniają, że nie tylko systematycznie sprawdzają naszą mapę, ale też na jej podstawie planują patrole

Odwiedziliśmy komendanta miejskiego policji, Jarosława Sawickiego, oraz zastępcę komendanta gorzowskiej straży miejskiej Andrzeja Jasińskiego. Wręczyliśmy im mapy z naniesionymi niebezpiecznymi miejscami, które zgłosili dziennikarze obywatelscy i Czytelnicy "GL"

Rozmowa z Jarosławem Sawickim, komendantem miejskim gorzowskiej policji.

 

- Co policja myśli o akcji wskazywania przez mieszkańców i dziennikarzy obywatelskich portalu Moje Miasto Gorzów niebezpiecznych miejsc w mieście?
- My jesteśmy dla społeczeństwa i bardzo cenimy sobie wszelkie wskazówki od mieszkańców. Ta akcja pomaga w organizowaniu naszej pracy. Jest takie słynne powiedzenie, że policji nie ma tam, gdzie jej potrzeba. Wynika to z tego, że tam, gdzie jesteśmy, zazwyczaj jest spokojnie. Nikt nie zachowuje się przecież jak kamikadze i nie narusza prawa, kiedy widzi umundurowanych policjantów. Coś złego dzieje się jednak w tym czasie w innych miejscach. Dlatego takie ważne jest wskazywanie tych lokalizacji, podpowiadanie funkcjonariuszom, w których miejscach powinni być częściej.

- Można więc powiedzieć, że mieszkańcy i dziennikarze obywatelscy to takie oczy policji?

- Oczywiście. Są tam, gdzie nas nie ma. Widzą to, czego my nie widzimy. Bardzo nas cieszy i pomaga, jeśli ludzie zgłaszają nam kolejne niebezpieczne miejsca i bardzo wiele nam takie zgłoszenia dają. Wykorzystujemy je przy planowaniu służby. Powiem więcej. Kiedyś przeprowadzaliśmy wśród mieszkańców specjalne ankiety dotyczące bezpieczeństwa. To było kosztowne przedsięwzięcie, angażowało funkcjonariuszy i osoby z zewnątrz. Akcja zgłaszania niebezpiecznych lokalizacji w świetny sposób zastępuje te ankiety. To dla nas taki gotowiec.

- Mapę oficjalnie wręczmy policji dzisiaj, ale czy zdarzyło się, że przed zaplanowaniem służby policjanci zerknęli na stronę z niebezpiecznymi miejscami w Gorzowie?

- Jest to stale robione. W Komendzie Miejskiej Policji jest komórka, która zajmuje się organizowaniem i planowaniem służby. Wydałem polecenie służbowe, żeby systematycznie zaglądać na mapę niebezpiecznych miejsc i przy jej pomocy planować kolejne patrole. Wybieramy nawet jakiego rodzaju ma to być patrol: pieszy, zmotoryzowany, albo z psem. Na to wszystko mają wpływ głosy od mieszkańców.

- Ale część ze zgłaszanych miejsc była chyba już wcześniej znana policji?
- Oczywiście. Częściowo zgłoszone na mapę miejsca pokrywają się z naszą wiedzą, z naszymi statystykami. Są też jednak miejsca, o których sądziliśmy, że są już spokojne. Okazuje się, że nie, że wciąż trzeba wysyłać tam patrole, bo wciąż dochodzi do naruszania prawa.

- Czy przy planowaniu patroli wymieniacie się informacjami ze strażą miejską?
- Tak, wszystkie patrole są odpowiednio zaplanowane. Chodzi o to, żeby policjanci i strażnicy nie odwiedzali niepotrzebnie tych samych punktów miasta jednocześnie. Dzięki temu możemy być w większej ilości miejsc i sprawdzić więcej zgłoszeń. Organizujemy też wspólne patrole, bo nie zawsze straż miejska dysponuje odpowiednimi uprawnieniami, żeby załatwić dany problem.

- Gdyby komendant miał wskazać niebezpieczne miejsce w Gorzowie, to wskazałby jakieś?
- Oczywiście, znam takie miejsca, które są z różnych powodów niebezpieczne. To zależy jednak od pory dnia, dnia tygodnia, od pogody, umiejscowienia lokali rozrywkowych. To wszystko się zmienia. Wiec konkretne miejsce wskazać jest bardzo ciężko, bo jest ich kilka i zmieniają się w zależności od powyższych czynników. Stad tak ważne są wskazówki mieszkańców.

- Jak powinny wyglądać zgłoszenia na mapę niebezpiecznych miejsc, żeby było one cenne dla policji?
- Wszystkie zgłoszenia są cenne. Zauważyliśmy jednak, że na początku akcji ludzie swoje zgłoszenia formułowali bardzo ogólnie. Była to na przykład cała ulica. Później jednak internauci i Czytelnicy zaczęli swoje zgłoszenia układać konkretniej. Podane są godziny, w których jest niebezpiecznie, dni tygodnia, w których jest największe zagrożenie i dokładna lokalizacja, na przykład przy sklepie monopolowym.

- Jeśli ktoś chciałby zgłosić niebezpieczne miejsce bezpośrednio policji, to jak mógłby to zrobić?
- Sposobów jest kilka. Można się zwrócić bezpośrednio do swojego dzielnicowego, bo to on jest osobą pierwszego kontaktu. Dzielnicowy ma obowiązek takie informacje przekazać dalej. Gdyby z jakichś względów komuś to nie odpowiadało, można odwiedzić konkretny komisariat policji, a nawet komendanta tego komisariatu, który odpowiedzialny jest za dany rewir. Następnym krokiem jest Komenda Miejska Policji, swoim czasem służę również ja. I często tak jest, że mieszkańcy ze swoimi problemami trafiają właśnie bezpośrednio do mnie.

- Dziękuję.

 



Rozmowa z Andrzejem Jasińskim, zastępcą komendanta gorzowskiej straży miejskiej

- Internauci zgłaszają lokalizację na mapę niebezpiecznych miejsc. Wiemy że straż miejska śledziła i nadal śledzi tę mapę. Jakie są tego skutki?
- Wszystkie zgłoszenia od mieszkańców traktujemy priorytetowo. Jednak te miejsca, na które otrzymujemy kilka lub więcej zgłoszeń traktujemy jako najbardziej uciążliwe. Należy domniemywać, że im więcej zgłoszeń, tym niebezpieczniejsze i bardziej uciążliwe jest to miejsce.

- Gdyby miał pan wymienić kilka miejsc, które strażnicy miejscy muszą odwiedzać najczęściej byłyby to...?

- Zdecydowanie ulica Łużycka. Jest to też ulica Śląska, począwszy od sklepu, poprzez szkołę, aż po przedszkole przy ul. Brackiej. Jest to taki ciąg, w którym najczęściej spotykamy osoby naruszające prawo. Ma to miejsce w weekendy o późnych godzinach wieczornych i w nocy. To też zależy od pory roku. Im cieplej, tym większe jest zagrożenie. Od czasu do czasu otrzymujemy też zgłoszenia o moście kolejowym nad Wartą.

- Czy są miejsca, których na naszej mapie nie ma, a które też są niebezpieczne i często odwiedzane przez straż miejską?
- To na przykład Park Wiosny Ludów. Przede wszystkim spożywany jest tam alkohol w godzinach wieczornych, szczególnie latem. Bardzo wiele osób wyprowadza też do tego parku psy bez smyczy. Jest to tym bardziej niebezpieczne, że w pobliżu jest plac zabaw i dużo osób przychodzi tam z dziećmi. Ostatnio dużo sygnałów odbieramy też od mieszkańców bloku przy ul. Fredry 5-7. Na ławkach zbiera się młodzież, która pije alkohol.

- Dostaliśmy też dwa zgłoszenia o boiskach przy placówkach oświatowych, na których szczególnie latem zbiera się młodzież pijąca alkohol. Czy straż miejska zna ten problem?

- Znamy go doskonale. W czasie, kiedy jest ciepło staramy się odwiedzać boiska. To tam, często w otoczeniu terenów zielonych, gromadzą się młodzi ludzie. Znamy problem placu zabaw przy przedszkolu przy ul. Łużyckiej i boiska za IV LO przy ul. Kosynierów. Oda te miejsca są na mapie stworzonej przez Czytelników.

- W rozmowie z komendantem miejskim policji usłyszeliśmy, że funkcjonariusze przy planowaniu patrolu biorą pod uwagę zgłoszenia na naszej mapie. Czy podobnie jest ze strażnikami miejskimi?
- Przy planowaniu patroli bierzemy pod uwagę trzy czynniki. Są to nasze własne spostrzeżenia, sygnały płynące do nas z rozmów z mieszkańcami i internet oraz prasa. Szczególnie to ostatnie źródło jest dla nas bardzo cenne, bo często dowiadujemy się o miejscach i sytuacjach, których wcześniej nikt nam nie zgłaszał.

-Dziękuję.

Wciąż zachęcamy do zgłaszania kolejnych niebezpiecznych miejsc w Gorzowie. Można to robić na portalu Moje Miasto Gorzów (www.mmgorzow.pl), telefonicznie: 0 95 722 57 72 lub mailowo: gorzow@gazetalubuska.pl. Każde ze zgłoszeń umieścimy na naszej internetowej, interaktywnej mapie, każde z nich odwiedzimy i zapytamy policję i straż miejską, czy cokolwiek zrobiono, żeby poprawić w danym miejscu bezpieczeństwo.

Mapę niebezpiecznych miejsc znajdziesz pod tym adresem: http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&msa=0&msid=11639239332755947...

Zdjęcia

  • Policja i straż miejska sprawdza zgłoszone przez Was niebezpieczne miejsca
Kontakt do mnie: jpikulik@gazetalubuska.pl
Jakub Pikulik
Autor:Jakub Pikulik

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
kaja1305
kaja1305 czw., 2009-11-26 10:38

A ul. Szkolna to - Pikuś ?

Moim zdaniem i nie tylko moim , codziennie od wczesnych godzin rannych, np.
dzisiaj o godz. 8 .15 zastawiony chodnik przez dwa samochody osobowe i za-
czął parkować Tranzit na chodniku przy Platanie . Telefon Strazy Miejskiej -
nikt nie odbierał . Nie miałem czasu dzwonić na Policję . Wczoraj sytuacja podobna, Stały rano 4 samochody na chodniku tak , że ludzie z dziećmi i młodzież
idąca do szkół ( trzy szkoły ) , zmuszeni są iść jezdnią lub poboczem po "trawniku "?
To jest niebezpieczne dla życia ludzi - i co ?????. A no nic ,grochem o ścianę .
A Panowie komendanci - zadowoleni !!!!!!!!!!
Zapraszamy na ul . Szkolną od Pn - Pt , i w dni popularnych imprez w teatrze
i Domu Kultury Niech obaj komendanci spróbują przejść chodnikiem !!!!!!!!!
Znaki zakazu , postoju i parkowania w dni powszednie tu nie obowiązują .
Czy problem załatwi dopiero tragedia ludzka ? Tak jak przy szkole Nr . 5 ?
Kaja 1305

camp21
camp21 czw., 2009-11-26 10:56

Ciekawe.

Fredry 5-7 ?
Ciekawe kiedy i o której godzinie jakiś strażnik miejski pofatygował się na tę ulicę?
Może we mgle cichaczem przemykają żeby nie narazić się tej pijącej młodzieży.
Oczywiście żadna służba nie przyzna się do porażki tylko wybrnie w pięknym stylu zapożyczonym od naszych polityków.
A to że jakaś grupka wydziera w nocy przez godzinę na środku osiedla i mimo zawiadomienia odpowiedniej służby jest zero reakcji to jak to nazwać.
Wystarczyłoby tylko się przejechać radiowozem i pewnie te osoby by się rozpierzchły.
Tylko po co ryzykować.
Codziennie w godzinach wieczornych przy sklepie zoologicznym i gabinecie lekarza weterynarii na ul.Fredry parkuje na trawniku samochód osobowy.Na przeciwko jest parking przy Intermarche, ale kierowca najlepiej zabrałby samochód do mieszkania tak jest do niego przywiązany.Przy ulicy Kochanowskiegie( punkt PAF, operator pocztowy) mimo znaków zakazu zatrzymywania się postoju samochody parkują na chodniku(wieczorem) którym nie można przejść.
Na tej samej ulicy i tez przy tym punkcie pocztowym jest oznaczona droga pożarowa ze znakami zakazu, ale kogo to obchodzi, samochody blokują i jest ok.
I pewnie będzie tak aż coś się zapali i strażacy będą musieli biegać z wiadrami bo wozy utkną.
Ale nasi Komendanci mają się dobrze i wszystko jest cacy.

Roman
Roman czw., 2009-11-26 11:22

Nie kumam...

"...Należy domniemywać, że im więcej zgłoszeń, tym niebezpieczniejsze i bardziej uciążliwe jest to miejsce...." ---- ??? czyli nie zglaszac a będzie bezpiecznie?

alexandra
alexandra czw., 2009-11-26 11:37

krowa która dużo ryczy.....

mało mleka daje. Niech Panowie komendanci przejdą od słów do czynów. Na Łużyckiej na przedszkolnym placu zabaw stojac w jednym miejscu można zebrać sporo kawałków szkła z rozbitych butelek.
ktoś te butelki wrzuca na podwórko na którym bawią się dzieci. Edy publikował fotki z tej ulicy, strzykawka na murku przedszkolnym, puszki , butelki. Nie wszystko można zwalić na żuli sterczacych na chodniku.Ale skoro policja czy straż miejska nie radzi sobie z bywalcami dyskotek to chyba coś jest nie tak. Ulica Szkolna- zagęszczenie aut wieksze niż na parkingu przy giełdzie. Gdzie jest nasza władzuchna?? Może Pan komendant powinien przypomnieć policjantom ze bycie POLICJANTEM to coś wiecej niż siedzenie na tyłku w aucie??

alexandra------ http://www.sosbokserom.com.pl/
Gorzowiak
Gorzowiak czw., 2009-11-26 17:43

Panowie bardzo do siebie

Panowie bardzo do siebie podobni :D

------------------------------------------------ http://pl-pl.facebook.com/people/Igor-Jankowiak/100001468775117 Szukaj mnie na facebook.com i nie pisz, że jestem Meg!
Jamajka
Jamajka pt., 2009-11-27 07:11

Co panowie mają do

Co panowie mają do powiedzenia w temacie łamania przepisów przez policyjnych autodrani? Już przynajmniej kilka fotek nadesłano, czy ktoś z policji zareaguje i choćby skomentuje?

camp21
camp21 pt., 2009-11-27 07:28

polycja

Jeszcze się chyba nie zdarzyło żeby policjant gorzowski wypisał mandat policjantowi z Gorzowa.
Ręka rękę myje.

AnnaM
AnnaM sob., 2009-12-05 14:47

Proszę Państwa...

Proszę Państwa wyszło szydło na jaw że to ja jestem przyczyną zrobienia porządku z autodraniami , mam taką władzę że oho .Jak wprowadziłam porządek karze Straży Miejskiej pisac mandaty czy Policji. Proszę wejśc na mój artykuł o La Gomerze wszystko jest napisane jaka jestem mocna. A ja zwykła biedna kobieta emerytka pomagam w koło jak mogę a w moją osobę walą gromy , a to właściciel L G który jest bardzo uciążliwym człowiekiem.Pozdrawiam

Pozdrawiam