drukuj
Poległym należy się pamięć. I cisza
Utworzono: 09-05-2010, godz. 13.54, Ostatnia aktualizacja: 09-05-2010, godz. 16.39
Nic nie mogło Polski uratować w 1939 i 1945. Nie ma cudów. Ale można było cudownie pomóc zrządzeniu i to 21 lat temu. Dlatego dziś z szacunkiem, całkiem swobodnie, nie jak wcześniej bez szans na własną refleksję wspominam chłopaków znacznie młodszych ode mnie, którzy nie dla Stalina, ale dla swych wymordowanych rodzin dali się zabić tu niemal na moim podwórku. Czy myśleli przy tym o mnie? Nie wiem. Ja pomyślę dziś o nich.



























Kontakt:
Minimum słów - wiele treści!
Minimum słów - wiele treści!
...
Jednak nie zapalę świeczki - ani Ruskiemu ani Szwabowi! Jakoś nie moge czuc zalu ze padl oprawca mojej rodziny... Wybaczam ale pamietam...
" Wybaczam ale pamietam..."
@Roman:Wybaczyć znaczy zrozumieć - rozumie pan oprawców?
...
@AndrzejJ:"...Wybaczyć znaczy zrozumieć ..." ---- to jest wersja oprawcow.
Kolejny etap tresury
Kolejny etap tresury tubylczej ludności w priwiślańskim kraju. Po ,,światełku do nieba'' przyszedł czas na trudniejszy element: ,, światełko dla czerwonoarmiejca''
Obu zaangażowanym Panom
Nie piszę nic o światełkach, a o refleksji. Dokąd ona kogo zaprowadzić może - widać.
Każdy ma refleksje jakie ma.
Każdy ma refleksje jakie ma. Ja mam takie, bo zdążyłem wysłuchać relacji swoich dziadków jak to w latach czterdziestych bywało...