Poezja smaków na Śledziku Lubniewickim
To już dziesiąta edycja Śledzika. Pod egidą Towarzystwa Przyjaciół Lubniewic w Gminnym Ośrodku Kultury „Pod Morwą" odbył się otwarty konkurs na potrawę ze śledzi oraz II Przegląd Piwniczny, czyli... konkurs na przetwory z naszych piwnic. Stanęły do niego przetwory z owoców, warzyw, grzybów, domowe wina i nalewki.
Startować mógł każdy, kto przyniósł ze sobą własnoręcznie przygotowane danie. Śledzie do konkursu zagwarantowane były nieodpłatnie, a później wystarczyło tylko trochę własnej inwencji i nieco więcej szczerych chęci.
Na ustawionych w klubie „Pod morwą" stołach dumnie prężyła się niezliczona ilość fantazyjnie przystrojonych półmisków, salaterek, słoików, karafek, butelek. Unoszące się w powietrzu zapachy wywoływały ślinotok, barwy działały na wyobraźnię...
Zanim jednak rozpoczęła się gremialna degustacja, na scenę wszedł się 40-osobowy chór „Pokolenia" z pobliskiego Glisna i brawurowo wykonał kilka popularnych pieśni.
Kiedy nadszedł czas oceny konkursowej, każdy mógł próbować do woli wykwintnych (chociaż postnych) potraw i każdy miał prawo wybrać tę, która najbardziej do gustu mu przypadła. Trudny był wybór, oj trudny... popatrzcie zresztą na zdjęcia




































Kontakt:
Magmag -
"już w porządku, mój żołądku?" :-)
Ależ smakołyki
Te zdjęcia, Magmag, w dodatku okraszone takim barwnym opisem, to po prostu znęcanie się nad naszymi żołądkami. Pomimo tego dziękuję i pozdrawiam.
Musiało
być pyszne , ale sobie pojadłaś śledzika w różnej postaci , pięknie to wygląda .
lubię śledzie -:) Najbardziej
lubię śledzie -:) Najbardziej w śmietanie i po kaszubsku.
Moje ślinianki łkają -
Moje ślinianki łkają - Magmag, za rok proszę o zapowiedź tydzień wcześniej wielkimi literami :)
Lubie tylko w zalewie
Lubie tylko w zalewie octowej. mniam
W
..........
Jak imprezka z poczęstunkiem
Jak imprezka z poczęstunkiem to wcześniej nie reklamowana. A posmakował by człowiek. Pysznie to wygląda.
Ciekawe i proszę na drugi raz
Ciekawe i proszę na drugi raz o zapowiedź.
Mniam...
widok apetyczny i impreza zapewne udana co widać na zdjęciach.
Szkoda tylko że nie była "nagłośniona" odpowiednio wcześniej, z chęcią bym skosztował :)
krzyśku (+piuska:))
(,,,,,,,,,,) kg przecinków do wstawienie w odpowiednie miejsce :DDD
mail do krzyśku kliknij TU
No cóż
pozostaje mi tylko przeprosić Wszystkich za brak nagłośnienia. Sami dowiedzieliśmy się o Śledziku "pokątnie", a potem wyjechaliśmy w miejsce, gdzie - o dziwo - nie ma dostępu do internetu (a mobilny działać nie chce). Do samego końca nie byliśmy przekonani - jechać? nie jechać?
Teraz już wiem, że podjęliśmy jedynie słuszną decyzję i Lubniewicki Śledzik zyskał w naszych osobach dozgonnych fanów :)
Magmag,
@Magmag:nie przepraszaj - choćby zapowiedź była na wszystkich gorzowskich billboardach nikt by się nie wybrał do Lubniewic...
Inni mm-kowicze oprócz pani
@gonia:Inni mm-kowicze oprócz pani Magmag nie chodzą na wydarzenia zapowiedziane na mm? Nie chce mi się w to wierzyć. Są dowody w formie artykułów i zdjęć.
Magmag - nie ma za co
@Kasia76:Magmag - nie ma za co przepraszać i się tłumaczyć. Jeśli chodzi o mnie to nie mam żalu :) Wszak nie ma obowiązku zapowiadać na MM-ce wszystkich imprez. Aczkolwiek miło by było gdyby takowa się znalazła.
Kasia76 - oczywiście że chodzą. Tak jak piszesz są dowody. A jeszcze częściej jest tak że chodzą a dowodów nie ma :)
Gonia - tu się niestety nie zgodzę. Ja na ten przykład wybrałbym się z chęcią. I nawet mógłbym zabrać parę osób, to nie problem jak mam miejsce w aucie. Kwestia dogadania się i skrzyknięcia myślę.
krzyśku (+piuska:))
(,,,,,,,,,,) kg przecinków do wstawienie w odpowiednie miejsce :DDD
mail do krzyśku kliknij TU
Szczerze powiedziawszy
@Kasia76:Szczerze powiedziawszy naprawdę niewielu MMkowiczów decyduje się na wzięcie udziału w reklamowanych imprezach miejskich, nie ma więc co liczyć na frekwencję wyjazdową. Proszę spojrzeć, jaki oddźwięk znalazły chociażby dwie proponowane przez Scheika wyprawy. Na imprezach i tak najczęściej spotykają się te same osoby. Rozumiem doskonale, że nie wszyscy i nie zawsze dysponują czasem, większości jednak po prostu się nie chce i żadna siła z domu ich nie wyciągnie. Po fakcie dopiero pojawiają się wypowiedzi „szkoda, że nie było informacji”. Nawet wtedy, kiedy ta informacja była i wisiała sobie dość długo na MM. Taka jest niestety prawda :(
Choćby dziś -
@Magmag:"Spotkania z pasją" w Lamusie. Artykuł o tym wisi od 03 marca. Ilu mm-kowiczów było? Poza tym MM-ka nie jest jedynym źródłem informacji. Kto chce - znajdzie...
Można wyliczać...
@gonia:... ilu MM-kowiczów w zeszłym roku uczestniczyło w muzealnych konwersatoriach muzealnych, które "reklamowałam" na MM ? Ilu pojechało np. do Chwarszaczan w zeszłym roku? Ilu odwiedziło BWA, a było co podziwiać... Ilu ...itd. Można wyliczać, ale po co? Obowiązku uczestnictwa nie ma.
Z drugiej strony weźcie pod uwagę fakt, że nie każdy ma czas lub w ogóle nie interesują go żadne podane tu propozycje ...sama wybieram tylko te, które mnie interesują, które są uzupełnieniem mojej wiedzy lub zainteresowań i dlatego nie wszędzie bywam...
Ps...trzeba jednak być uczciwym i przyznać, że spotkania z historia, wernisaże czy też inne prop. spotykają się z coraz większym zainteresowaniem MM-kowiczów. Temu nikt nie zaprzeczy, wynika to z moich obserwacji...
rzeczywiście - nie ma obowiązku,
@Meg:ale skąd później te narzekania, że nie wiedziałam(em)?
Twoje Ps - ja temu zaprzeczę - z moich obserwacji wynika, że spotkania z historią, wernisaże itd nie spotykają się z większym zainteresowaniem MM-kowiczów. Chyba, że ktoś incognito bywa...
Z tych MM-kowiczów, których kojarzę/znam
@gonia:Ostatni wykład z cyklu " Nowa Marchia - prowincja zapomniana. Ziemia Lubuska - wspólne korzenie" zaszczyciło 10 MM-kowiczów ( to rekord) , Wykład w Muzeum na temat zajęcia miasta przez Armię Czerwoną 9(kolejny rekord)...gdy w roku ubiegłym np. w muzealnych wykładach uczestniczył 1 ( prócz mnie ) MM-kowicz...i raz 2...fakty są takie, a ilu bywa incognito? Nie wiem.... Nie każdy się wszak ujawnia ...;)
Pozwolę sobię jeszcze na wtrącenie...
@gonia:Goniu - proszę nie traktować wpisów typu "szkoda że nie było info" jak narzekania. Przynajmniej mój nie ma takiego podtekstu. Po prostu prawiesz wszytkie wydarzenia są na MM-ce dlatego jestem tylko lekko zdziwiony, nic poza tym.
Zgodzę się natomiast z Meg że wszyscy mamy różne gusta (dzięki temu jest tak barwnie) i wybieram to co nas interesuje. Jedni lubią wernisaże inni wycieczki plenerowe, jedni spotkanie z historią inni z muzyką itd. Nie sposób wszystkich zadowolić. I również nie sposób zmusić wszystkich żeby lubili wszystko. Poza tym pozostaje kwestia czasu.
Natomiast co do chęci to nie chcę się wypowiadać. No ale jednak...Zdaję sobie również sprawę z tego że wielu jest "narzekaczy". Potrafią tylko narzekać ale żeby ruszyć swoje szanowne cztery litery gdzieś dalej niż do kuchni po kolejną porcję kawy czy herbaty (bo przy kompie trzeba przecież coś pic :)) to jest już nie da rady. Wymyslają wtedy tysiąc powodów dlaczego nie.
Samo życie, o tym trzeba pamietać.
Co zaś się tyczy Lamusa to powiem szczerze że jak patrzę na "repertuar" to chętnie bym się wybrał. Prawda jest taka że nigdy tam jeszcze nie byłem. Tak nie byem i nie wstydzę się tego przyznać. Wstydzę się natomiast tego dlaczego tam jeszcze nie byłem. Mam wrażenie że jakoś nie pasję do tego miejsca, poza tym jest dla mnie zupełnie obce, raczej bywalcy się znają a ja będę czuł się trochę jakby intruz.. Może to śmieszne i dziwne ale tak myślę. Mam jednak nadzieję że któregoś pieknego dnia się przełamię i spotkamy się w Lamusie.
krzyśku (+piuska:))
(,,,,,,,,,,) kg przecinków do wstawienie w odpowiednie miejsce :DDD
mail do krzyśku kliknij TU
Ślinka mi leci kiedy patrzę
Ślinka mi leci kiedy patrzę na zdjęcia. -:)) Lubię śledzie pod różną postacią. Uwierzycie mi albo nie ale w lodówce mam zapasy śledzi. Koreczki, po polsku, po żydowsku, smażone w oceciku - kupuję w TESCO .Konsumuję zamiast deseru -:)) Nie tuczą! -:))
Ma pani przepisy na
Ma pani przepisy na przyrządzenie tych śledzików? Wglądają przepysznie!