Po co łatać dziury w mróz, skoro to niewiele daje?
Gonia twierdzi, że opisane przez nią prace prowadzono przy Wyspiańskiego 31 stycznia. I wykonawcy robót firmie transportowo-usługowej Karol Wiącek nie przeszkadzała niska temperatura. - Efekt był taki, że niecałe 24 godziny później na świeżej łacie już powstały dziury... Czy to łatanie to sztuka dla sztuki, byle praca była? - denerwuje się MM-kowiczka.
Karol Wiącek tłumaczy, że jego ludzie naprawiali asfalt w ramach podpisanej z miastem umowy. Terminu ani miejsca robót sami sobie nie wybierają. Po bieżących objazdach ulic robią to pracownicy wydziału infrastruktury. Szef odpowiedzialnej za uzupełnianie ubytków w jezdniach firmy sam przyznaje, że zimą raczej nie powinno się tego robić. Ale często trzeba, by nie doszło do wypadku. - Wówczas do wypełnień dodajemy więcej smoły - dodaje. Zdaniem Wiącka w mieście niektóre ulice są tak podziurawione, że dalsze ich łatanie nie ma sensu. - Dlatego tam lepiej kłaść nowe dywaniki, ale na to są już nowe przetargi. W Gorzowie takiego potraktowania pilnie wymagają: ul. Podmiejska od ronda do granic miasta, cała Jancarza, Kazimierza Wielkiego i Spichrzowa - wylicza Wiącek.
Rzeczniczka magistratu Anna Zaleska: - Łatanie na mrozie odbywa się ze względu na szkody komunikacyjne i bardzo dużą liczbę powstających w tym czasie ubytków. Zgodnie z polisą ubezpieczeniową miasto jest zobowiązane do natychmiastowego usunięcia dziur. Likwidacja jednej kosztuje średnio ok. 100 zł, a odszkodowania za szkody komunikacyjne sięgają nawet kilku tysięcy. Wstrzymanie prac na kilka tygodni w przypadku opadów czy mrozów doprowadziłoby do katastrofalnego stanu nawierzchni i zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Niestety, łatanie ulic nie jest objęte gwarancją.
Marta Koleśnik, prezes gorzowskiego Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji, potwierdza, że zima nie jest najlepszym czasem na wykonywanie tego typu prac. - Ale czasami gorszym złem jest czekanie na sprzyjająca aurę niż nawet prowizoryczne załatanie wyrwy, gdy ta stwarza zagrożenie - podkreśla prezes Koleśnik.
Również zastępca dyrektora w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze Grzegorz Szulc uważa, że wyznacznikiem w takich sprawach winno być bezpieczeństwo: - Przy niewielkich uszczerbkach nawierzchni można poczekać na sprzyjające warunki. Ale z dużymi wyrwami zwykle zwlekać nie można ze względu na zagrożenie wypadkami i późniejsze sprawy o odszkodowania. Dlatego na swoich drogach również łatamy podczas mrozów.
Tylko w 2011 na uzupełnienie powstałych w drogach miejskich ubytków z kasy miasta poszło prawie 1,3 mln. A na razie zaś, o czym poinformowała nas wczoraj rzeczniczka magistratu, ze względu na temperatury poniżej - 10 stopni tzw. prace utrzymaniowe zostały od 2 lutego wstrzymane. - I będą kontynuowane jeżeli temperatura będzie wyższa niż - 5 stopni i przy braku opadów - dodaje Zaleska.
SKOMENTUJ
Jak oceniasz stan gorzowskich dróg?


























Kontakt:
Po co łatać dziury w mróz, skoro to niewiele daje?
Tak się tylko składa, że te dziury są tam i nie tylko tam od ubiegłej zimy i jakoś latem nikomu nie przeszkadzały dopiero zimą kiedy wiadomo, że praca pójdzie na marne zaczęto je łatać. Swoją drogą ciekawe,że połatano te a inne obok równie duże zostawiono.
Tyle już się pisało na temat
Tyle już się pisało na temat łatania dziur w zimie , nic nie pomaga i tak robią swoje szkoda słów .
<>
Może się nie znam na łataniu dziur, ale myślę że gdyby dokładnie wyczyścić miejsce pod łatę i palnikiem gazowym ROZGRZAĆ brzegi dziury, a dopiero wlać gorący "asfalt" to pewnie dłużej by wytrzymał.
Lanie gorącej mieszanki do dziury w której jest lód/ śnieg mija się z celem, to po prostu się odparzy i nie połączy ze sobą.
Ale kaska wzięta, dziurki załatane, wszyscy zadowoleni, prócz kierowców .
Urzędas odpowiedzialny za tą pracę może napisać ZREALIZOWANO i spokojnie udać się do domku po ciężkiej pracy.
Po co łatać dziury
>
"Tylko w 2011 na uzupełnienie powstałych w drogach miejskich ubytków z kasy miasta poszło prawie 1,3 mln"
Studnia bez dna i wydana kasa wcale nie mała.
Skoro samo wydawanie pieniędzy nie przynosi efektów;
> Żądać gwarancji, określić technologię naprawy,dopilnować jakości wykonanej pracy, zmienić firmę.
> zwołać egzekutywę, wyznaczyć cele, powołać odpowiedzialnego.
Pozdrawiam.