Plakatowe śmieciowisko
Z mojego okna ciągle widzę plakat działacza Platformy Obywatelskiej Marcina Guci. Wisi i wisi. I jeszcze chyba długo sobie powisi na latarni. Właściciel tej reklamy nie poczuł się odpowiedzialny, aby zdjąć ją w terminie wyznaczonym przez ustawę. Dziwi mnie tak jawny brak poszanowania prawa czy wreszcie otoczenia, w którym żyjemy. Jak zwykle obietnice wyborcze okazują się pustymi frazesami, które mają przekonać naiwniaków i nastukać głosów kandydatom.
Jak pamiętam Marcin Gucia już „zasłynął” z takiego podejścia do prawa. W czasie kampanii wyborczej "Gazeta Lubuska" szeroko opisywała jak w centrum miasta przy ul. Sikorskiego powiesił nielegalnie szpetną tablicę z nazwą saloniku PO „Zmiana” i, mimo licznych obietnic i wezwań od władz miasta, nie poczuł się odpowiedzialny do jej zdjęcia.
Podsumowując – mówiono, że ostatnie wybory nie pozwoliły dostać się do Rady Miasta osobom młodym. Czasami trzeba nad tym ubolewać, czasami jednak, można pomyśleć, że to i dobrze...



























Kontakt:
Proszę o podanie lokalizacji plakatu
Serdecznie dziękuję za informację o moim plakacie. Zdecydowaną większość materiałów wyborczych usunąłem w trzeci dzień po wyborach. Od tego czasu nie dotarły do mnie żadne sygnały od mieszkańców, dlatego byłem przekonany, że wszystkie moje materiały zniknęły z ulic naszego miasta.
Bardzo proszę o podanie lokalizacji tego plakatu, abym mógł go niezwłocznie usunąć.
pozdrawiam serdecznie
Proszę o podanie miejsca
Jeszcze raz proszę o podanie miejsca gdzie jest ten plakat. Wczoraj wybrałem się na jego poszukiwania - niestety nie udało mi się go znaleźć.
pozdrawiam