Pierwszy na świecie most spawany
Jednym z takich osiągnięć jest pierwszy na świecie żelazny spawany most drogowy.
Znajduje się on na drodze Poznań – Warszawa, niedaleko Łowicza w miejscowości Maurzyce, na rzece Słudwi – lewym dopływie Bzury.
Jego konstruktorem był prof. dr inż. Stefan Bryła (17.08.1886– 03.12.01943) pionier spawalnictwa, wykładowca na Politechnice Lwowskiej, później Politechnice Warszawskiej.
Most nie jest duży: jego długość wynosi 27 m, a szerokość 6,2 m. Waży 56 ton.
Gdyby zamiast spawów użyto nitów – jak czyniono do tej pory – ważyłby 70 ton.
Budowała go w latach 1928 – 1929 firma „K.Rudzki i S - ka" z Mińska Mazowieckiego.
Służył do 1977 roku, później przy okazji przebudowy drogi zbudowano nowy most, stary został przesunięty w górę rzeki i stanowi teraz – jako zabytek klasy „0" atrakcję dla miłośników techniki.
W 2008 r. łódzki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad przeprowadził renowację mostu – jego elementy zostały wypiaskowane, by pozbyć się rdzy, pomalowano go na jasnoszary kolor.
Przyczółki mostu wybrukowano granitową kostką, zbudowano parking dla turystów.
Właśnie za odnowienie tego zabytku łódzki oddział GDDiA otrzymał nagrodę Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków. W planach jest też ustawienie tablic w kilku językach upamiętniających postać Stefana Bryły, a także postawienie głazu z mottem profesora:
„Trzeba myśleć i trzeba pracować"
Stefan Bryła prócz tego mostu jest też konstruktorem drugiego mostu spawanego, również na Słudwi w Retkach, jego autorstwa jest konstrukcja gmachu Prudentialu w Warszawie, którego nie zmogło ostrzeliwanie w czasie Powstania Warszawskiego.
Jako ciekawostkę można podać, że w 1936 na gmachu Prudentialu zbudowano maszt eksperymentalnej stacji telewizyjnej, a profesor Janusz Groszkowski zbudował tu i uruchomił pierwszy w Europie nadajnik telewizyjny, nim to zrobili Niemcy na igrzyska olimpijskie w Berlinie.
Inne konstrukcje Stefana Bryły to między innymi:
kompleks budynków Muzeum Narodowego i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie
gmach Urzędu Skarbowego w Katowicach (drapacz chmur, tzw. mister Katowic)
budynek mieszkalny Funduszu Kwaterunku Wojskowego (Dom Bez Kantów) w Warszawie
Nie wiem, czy od nazwiska Stefana Bryły pochodzi pojęcie – Makabryła– którym to tytułem nagradza się koszmarki architektoniczne.
W 2007 tytuł Makabryły roku zdobyła nasza, gorzowska Dominanta.
Czy zasłużenie? Mnie ona się podoba:)
































Kontakt:
hmmm, z wiadomych
hmmm, z wiadomych historycznych względów nie możemy fascynować się przedwojenną polską techniką na naszych ziemiach...zostaje więc niemiecka:)
...nie wiedziałam, że w
...nie wiedziałam, że w Polsce został zbudowany pierwszy na świecie taki most. No cóż, człowiek (tzn. - ja) całe życie się uczy:)))
Uroczy ten mostek. :)
Uroczy ten mostek. :)
hmmm, z wiadomych
hmmm, z wiadomych historycznych względów Gonia napisała ten ciekawy artykuł. Uważam ,że chciała nam wszystkim pokazać, że polska myśl techniczna była dobra. I czasem warto o tym pamiętać.
hmmmmmmm , z wiadomych......
To przed wojną nie było tu polaków? No i jasne ,że w takim razie zostaje fascynować się techniką niemiecką . Z braku laku, dobry kit . Przy okazji Pani Meg
mam pytanie - nie pamiętam , czy pisała Pani kiedyś na mm- ce na temat
Ziemi Lubuskiej , nie mogę tego znależć ? Jakby Pani mogła podrzucić link na ten temat , będę zobowiązany . A pro po artykułu Pani goni, to bardzo ciekawa wiadomość , nie wiedziałem . Wiem jedynie,że w Gorzowie most kolejowy ''ŻELAZNY''
jest też unikatowy- najdłuższe przęsło łukowe bodajże na świecie !
Nie jestem tego pewien, ale kiedyś o tym była wzmianka . I tak ktoś poprawi jak się mylę . Pozdrawiam zimno - Kaja 1305
Nie ja - oto linki na Pana życzenie...
@kaja1305:http://www.mmgorzow.pl/artykul/transgraniczna-wycieczka-do-dawnej-stolic...
oraz po kolei
http://www.mmgorzow.pl/artykul/pierwsza-ziemia-lubuska-czyli-kto-jeszcze...
http://www.mmgorzow.pl/artykul/druga-ziemia-lubuska-czyli-po-1945-r-5171...
http://www.mmgorzow.pl/artykul/trzecia-ziemia-lubuska-czyli-imaginacja-n...
Bardzo ciekawe. Możemy być
Bardzo ciekawe. Możemy być dumni z polskiej myśli technicznej....widzę ,że korzystanie z przewodnika jeszcze nie opublikowanego pt " Wędruj z nami , z bodymagami" ( tytuł wymyślony przeze mnie ) bogate plony przynosi. Ja też chcę tak wędrować i odkrywać Polskę :))))..... A pająk, czyli gorzowska Dominanta też bardzo mi się podoba- odważny pomysł, ciekawy , kolorowy., świetnie usytuowany.( jak to paryskie dziwo)....to trwały, bardzo charakterystyczny element w gorzowskim pejzażu....pozdrawiam upalnie
Pani Goniu bardzo ciekawy
Pani Goniu bardzo ciekawy artykuł. I chwalący Polską myśl techniczną. Nie wszystkim to w smak. Ale mnie się podoba.
hmmm, a czy to na naszych
hmmm, a czy to na naszych ziemiach owa polska myśl techniczna opisana przez gonię jest? A kto mi wskaże palcem polską przedwojenną myśl techniczną na naszych terenach, z której dumni być możemy ma u mnie co tam sobie zażyczy, od kawy po duże piwo z pianką :) Nie? więc po co te infantylne docinki i animozje?
A ja już jesteśmy przy polskiej myśli technicznej ( mosty ) to może warto w komentarzu chociaż wspomnieć syna polskiej aktorki Heleny Modrzejewskiej , Rudolfa, który wybudował ponad 40 mostów na rzekach Ameryki Północnej, a w 1926 roku słynny most wiszący "Benjamin Franklin Bridge " nad rzeką Deleware, łączący Filadelfię z jej przedmieściem Camden...
W innych dziedzinach np. kolej mamy Kazimierza Gzowskiego,Aleksandera Wasiutyńskiego, mosty i wiadukty to także Ernest Malinowski i Stanisław Kierbedź i tak można wymienić jeszcze kilka nazwisk...to polska myśl tech. nie wykorzystana w kraju, a szkoda. Jedynym , którego wiedza i dzieło zostało w Polsce i tu przedwojennej Polsce docenione jest wymieniony przez gonię Stefan Bryła .
Więc jakby nie patrzeć,polska myśl techniczna była i ceniona i ważna, szkoda, że poza granicami kraju ( prócz Bryły) i chwalmy się - super:)....ale nie przedwojenną polską myślą na naszych ziemiach...jeżeli takowa była , chętnie się dowiem, wszak nieomylna nie jestem i mogę w tej kwestii odpowiedniej wiedzy nie posiadać, a wtedy ja stawiam kawę czy duże piwko z pianką:)
Nieprawda - jak już to powojenna , cytuję fragment swojego art.
pt.: "Dwa mosty kolejowe"
Stary most typu kratowego o lekkiej konstrukcji stał w odległości 13 metrów w dół rzeki od obecnego mostu żelaznego. Przedwojenny most nie przydał się Niemcom, gdyż nie wytrzymywał obciążeń współczesnych pociągów głównie towarowych i był mostem nieużywanym w czasie działań wojennych.
W roku 1938 tuż przed wojną Niemcy wybudowali na Warcie nowy most kolejowy. Solidny i wytrzymujący duże obciążenia. Dokładnie 30 stycznia 1945 roku został przez nich zniszczony. Wysadzono trzy filary aż do fundamentów i zatopiono całą konstrukcję mostowego przęsła nurtowego.
W roku 1947 zaczęły się trwające kilka lat przygotowania do odbudowy zniszczonego mostu. Zaczęto od wydobycia na powierzchnię zatopionej konstrukcji, która zimą utrudniała spływ kry i lodów tamując jednocześnie żeglugę.
W roku 195o nastąpiła właściwa odbudowa. Wtedy to rozebrano zniszczone trzy filary i zbudowanie nowych. Po wypompowaniu wody usunięto gruz aż do fundamentów. Nowe już filary związano z fundamentami starych przy pomocy rusztu i szyn oraz zabetonowano. Usunięcia niepotrzebnych filarów starego mostu dokonanno przy pomocy bardzo nowoczesnego jak na tamte czasy urządzenia wyprodukowanego w Polsce na licencji brytyjskiej.
Ostatecznie w 1964 roku ruszyła oficjalnie odbudowa mostu. Wykonano nową konstrukcję, przęsło zaprojektowano jako blachownicę wzmocnioną belką Langera (potocznie nazywaną łukiem) oraz zamontowano kładkę dla pieszych o szerokości 1, 5 metra umożliwiającą przejście obywateli miasta na na drugą stronę rzeki.
Serdecznie dziękuję Meg......
Nie o to chodzi Daro , czytałem o tym w gazecie lub na tych stronach MM - ki .
Może ktoś sobie przypomni ! Tu chodzi nie o przęsła łukowe a o to,że to przęsło łukowe nad woda nie jest "w linii prostej a jest łukowe " . I to jest unikatowe .
Nie potrafię fachowo wyjaśnić , nie jest prostopadłe do rzeki a tak jak na drodze to byśmy powiedzieli,że ma niewielki "łuk".
Pozdrawiam Kaja 1305
Belka Langera Panie
@kaja1305:Belka Langera Panie Kaja....chodzi o belkę Langera potocznie nazywaną łukiem...czyli zastosowano tzw system langera ( nie tylko stosowany w Gorzowie, np. jest taki w Hrubieszowie, postawiony w 2004roku) ze sztywną belką i wiotkim łukiem.
:)
No proszę – jeden niepozorny mostek przy „trasie warszawskiej” (w dodatku najczęściej omijany w pędzie przez spieszących się kierowców), a tyle ciekawych informacji :))
Następny most proponuję
Następny most proponuję postwić równolegle do koryta rzeki. Będzie ciekawy widok. A artykuł Goni bardzo dobry i pouczający.
Nic się nie zmieniło od czasu
Nic się nie zmieniło od czasu mojego wyjazdu na urlop.geM jak zwykle kpi i nie wie o co chodzi.Stara bieda.
Pani goniu ja znam ten most ale informacji o nim nie miałem - dziękuję
A Wiktor jak zwykle nie
A Wiktor jak zwykle nie potrafi dostrzec ukrytej ironii odnośnie wcześniejszych komentarzy. Może trzeba spędzić jeszcze kilka dni na wolnym tylko w chłodniejszym klimacie.
A co się tyczy artykułu pani Goni to napisałem szczerze, dobry, ciekawy i pouczający. Zdania nie zmieniłem.
hmmm, głęboko, głęboko
@geM:hmmm, głęboko, głęboko ukrytej wszakże ironii, bo jej np.znaleźć nie umiem...a może Panie geM coś merytorycznego tudzież konstruktywnego Pan napisze na temat dwóch mostów kolejowych, może coś bliżej o systemie langera...a najlepiej coś na temat polskiej przedwojennej myśli technicznej na naszych terenach? Bo tak sumować i podsumowywać to i dziecko potrafii...Miłego wieczoru :)
Bo tak sumować i podsumowywać
Bo tak sumować i podsumowywać to i dziecko potrafii.....A Wiktor nie ! A to pani rozpoczęła dyskusję nie na temat samego artykułu Goni tylko musiała pani wtrącić swoje trzy grosze o braku polskiej myśli technicznej na tych ziemiach. Przecież pani Gonia nie wspomniała na ten temat ani jednym słowem, ale pani nie wytrzymała jak zwykle zresztą... I wcale mnie to nie dziwi.....
Czytamy ze zrozumieniem komentarze...
@geM:hmmm, z wiadomych historycznych względów nie możemy fascynować się przedwojenną polską techniką na naszych ziemiach...zostaje więc niemiecka:) - i tu radzę przeczytać dokładnie lid.
A dwa to, moze coś się Pan dowie, wszak wiedza nie boli......Proszę wskazać mi polską myśl techniczną ( przedwojenną) na naszych terenach, a podyskutujemy jak należy i bedzie na temat...a takie sobie Pana pisanie żeby pisać wcale mnie nie dziwi.....
Ps...a odp. na pytania MM-kowiczów nie są na temat, oj szkoda, że zapytali....
No to się pani Meg uparła na
No to się pani Meg uparła na dopowiadanie i tego nikt i nic nie jest w stanie zmienić. Czy trzeba czy nie, poszpera po książkach i dopowie. Inaczej być nie ma prawa.
...wie Pan co, czekam dnia,
@geM:...wie Pan co, czekam dnia, aż Pan coś dopowie albo uzupełni, bo jak dotąd nie miał Pan nic ciekawego i godnego uwagi do przekazania mnie ( prócz kpin, obrażań.i frustracji) ..tak Pan smaży te swoje komentarze od lutego, smaży i nic z nich nie wynika...i to uparcie smaży....Niech się więc Pan postara smażyć je dobrze , nie przypalać !:)
The End:)
Pani Meg ...
nie chodzi o system Langera. Chyba się nie rozumiemy . Tu cała rzecz właśnie polega na tym,że nie chodzi o konstrukcję łuków w systemie Langera , tylko o to ,że
oba łuki ( nieważne w jakim systemie one są) ,przęsło z łukami langera jest (biegnie)
łukiem .Normalnie w większosci konstrukcji mostów na świecie , całe przęsło jest
proste, a tu jest łukowe. Ani ja ani Pani , nie jesteśmy specjalistami od mostów .
Ja tak to rozumuję i na tyle mam o tych sprawach ( konstrukcji) pojęcie . Może ktoś
jest w tym lepszy od Pani i odemnie . Jak zechce to dopowie na ten temat.
Pozdrawiam zimno- Kaja 1305
Wiem niewiele ale odpowiem co wiem
Pani Meg ma rację - zastosowany został system langera. Wyjaśnię panu Kaja - faktycznie nie jest to najdłuższe przęsło w Europie. Konstrukcja mostu to "kratownica Langera".Przęsło jest stalowe w kształcie paraboli - górny pas kratownicy jest zakrzywiony parabolicznie.Nie jest to najdłuższy most w Polsce, dłuższy bo ponad 600 metrów jest w Nowej Soli - w Europie w Szkocji - ma ponad 3 km.- Gorzowski ma trochę ponad 300 metrów
Pozdrawiam serdecznie panie Kaja:),:),:)
:))
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100714/TURYSTYK...