drukuj
Pierwszy dzień Nowego Roku spędziliśmy szukając zimy za miastem (zdjęcia)
Utworzono: 01-01-2010, godz. 19.35, Ostatnia aktualizacja: 02-01-2010, godz. 11.20
Mnie towarzyszył antybiotyk, jej – solidna temperatura. Nawet szampan drapał nas w gardło.
Dobrze, że chociaż punkt widokowy (przez drzwi balkonowe) na pokaz fajerwerków mieliśmy niezgorszy.
Ranek przyniósł nieco lepsze samopoczucie. Żonie udało się zostawić gorączkę w starym roku, więc postanowiliśmy pokazać wirusom, gdzie raki zimują. Wybraliśmy się za miasto. Niedaleko. A tam – inny świat! Po co jeździć na Sylwestra gdzieś w Sudety, czy Bieszczady? Przecież nasza zima wcale nie gorsza.







































Kontakt:
.
.
Taka zima może tylko
Taka zima może tylko zachwycić, na zdjęciach wygląda cudnie. Życzę dużo zdrowia w nowym roku.
śWIETNE I fajny tekst:))))
śWIETNE I fajny tekst:))))
Takie widoki mobilizują do
Takie widoki mobilizują do ruszenia się z fotela i poszukania samemu ukrytej tuż pod nosem zimy. Zdjęcia bardzo ciekawe pozdrawiam
Zabawnie opisał Pan swojego
Zabawnie opisał Pan swojego sylwesta. Artykuł świetny i zdjęcia też są piękne. Mam nadzieję, że ta wycieczka nie zaszkodziła zdrowiu?
Nie lubię zimy choć ma swoje
Nie lubię zimy choć ma swoje uroki. Kapitalne zdjątka. Dni są już coraz dłuższe...czekam na wiosnę.
Krótki , zabawny tekst. W
Krótki , zabawny tekst. W Słubicach śniegu jest ze 40 cm:)Piękny mam widok z tarasu babci.
Świetnie napisane, bardzo
Świetnie napisane, bardzo humorystycznie, a zima podpatrzona przez Pana ma swój niepowtarzalny urok.
Dobrze chociaż, że choroba
Dobrze chociaż, że choroba została sobie w starym roku, a nowy - przywitaliście pięknie. Świetne zdjęcia i świetny pomysł na rozpoczęcie roku.
Rafał
Moja psina odeszła do krainy wiecznych łowów kilka lat temu,była z nami na wielu wyprawach w Polsce a i teraz wydaje się że jest z nami na wyprawach. Miłego dnia.