Piękno kwiatów - mieczyki
Ładną mamy jesień tego lata... Ciągłe desze obrzydzają człowiekowi (czyli mnie) życie. Jednak pomimo tej pogody można jeszcze nasycić oczy widokami, których nie da nam żadna inna pora roku. Zwłaszcza kwiatami... a jest ich bez liku, począwszy od malutkich, niepokaźnych polnych, skończywszy na dorodnych, dostojnych, wręcz o królewskiej posturze. Nieważne jakie są, jak wyglądają - wszystkie kwiaty to takie diamenty powtykane w naturę, ku uciesze naszych zmysłów.
Ostatnio zachwycam się mieczykami albo inaczej gladiolami (Gladiolus). Można powiedzieć, że dopiero teraz odkryłam ich nieskazitelną urodę. Naprawdę są przepiękne. Dostojne, wyniosłe, jakieś takie... czyste, jakby omijał je brud i całe zło tego świata. Najbardziej zadziwia mnie różnorodność barw i kształt przypominający kłos zboża, na którym naprzemiennie umieszczone są kielichy kwiatów.
Czy wiecie, że istnieje ponad 200 odmian tej rośliny, i że pierwotnie uprawiane były jako roślina lecznicza? Ich bulwy służyły do leczenia miejsc zranionych, a zasuszone noszono jako talizman. Do Europy przywędrowały z Afryki dopiero na początku XIX wieku.
Wprawdzie nie mam ogródka ani działki, ale dzięki dobrej znajomej, która raz w tygodniu przynosi mi pokaźny bukiet tych kwiatów, mogę cieszyć oczy ich widokiem od rana do wieczora. Stoją sobie w strzelistym wazonie i świadome własnej, niepowtarzalnej j urody, pozują wdzięcznie do zdjęcia:)






























Kontakt:
Mieczyki
Bardzo ładne zdjęcia.
Pozdrawiam.
Gladiole to były
ulubione kwiaty mojej mamy. Dostojnie się prezentują na Twoich zdjęciach.
Taką gałązkę
Taką gałązkę widziałam na Furmana grobie .