Parkujesz gdzie popadnie? Uważaj, bo cię zablokują!
Inspektor Leszek Bukowski wczoraj montował blokadę na kole samochodu zaparkowanego wbrew przepisom przy ul. Zabytkowej. Przyznaje, że kiedyś kierowcy parkowali tu na zakazie niemal non stop. Teraz takich aut jest mniej.
Tak było w ostatnią środę przy ul Teatralnej. Kierowca zaparkował na chodniku tak, że piesi musieli schodzić na jezdnię, żeby ominąć tarasujące przejście auto. Kilkanaście centymetrów od nich ruchliwą ulicą przejeżdżały auta. Na łamiących przepisy kierowców jest jednak sposób. Chodzi o blokady, które straż miejska od kilku miesięcy zakłada na koła źle zaparkowanych samochodów. Co ciekawe, kierowcy za bardzo na to nie narzekają. - Jeśli ktoś parkuje samochód na zakazie, to powinien się liczyć z tym, że znajdzie za wycieraczką mandat. Albo mandat i blokadę. Każdy z nas ma prawo jazdy i chyba rozumie znaki. Jeśli tak, to pretensje można mieć tylko do siebie. Sam też miałem blokadę, ale w Poznaniu. Nie dramatyzowałem z tego powodu - mówi Stefan Naruszczak, kierowca z ponad 20-letnim stażem. Z kolei 26-letni Tomek uważa, że unieruchamianie aut to tylko sposób na podreperowanie budżetu miasta. - W mieście jest mało miejsc parkingowych, czasem człowiek się spieszy i zaparkuje na zakazie. Po co od razu karać w tak drastyczny sposób? - pyta młody człowiek.
Gorzowska straż miejska dziesięć blokad miała od zawsze, ale ich używanie traktowała jak ostateczność. Okazało się jednak, że są niezbędne, bo same mandaty nie pomagały. W zeszłym roku strażnicy zdecydowali się zrobić z nich użytek. I już są pierwsze efekty. - Blokada zmusza kierowcę do zadzwonienia po strażników. Działa też na innych kierowców. Jeśli widzą blokadę, to kilka razy zastanowią się, zanim złamią przepisy - tłumaczy Czesław Matuszak, komendant gorzowskiej straży miejskiej. Strażnicy zrobili porządek m. in. na ul. Jagiellończyka. - Stali tu przez kilka dni praktycznie non stop i montowali blokady kierowcom, którzy parkowali na zakazie - mówi nam Czytelnik. Skąd taka skrupulatność w tym akurat miejscu? - Odbieraliśmy sygnały od innych kierowców, którzy skarżyli się, że zaparkowane na zakazach auta zastawiają wyjazdy i mocno ograniczają widoczność. Z dwupasmowej jezdni tworzył się praktycznie jeden pas, dochodziło to groźnych sytuacji - tłumaczy inspektor Leszek Bukowski, któremu towarzyszyliśmy we wczorajszym patrolu. Podobnie było na ul. Zabytkowej, gdzie auta zaparkowane były wzdłuż murów obronnych. Sprawdziliśmy: teraz nie ma tego problemu.
Strażnicy zapewniają jednak, że unieruchomienie pojazdu to nadal ostateczność. - Wielu kierowców znamy i zaczynamy od upomnienia. Jeśli to nie poskutkuje, dopiero wtedy montowana jest blokada i wypisywany mandat. Czasem ktoś zaparkuje auto, żeby na przykład odprowadzić dziecko do szkoły. Albo pielęgniarka zatrzyma się w niedozwolonym miejscu, żeby pójść na wizytę domową do chorego. Wtedy staramy się podejść do takiego kierowcy ze zrozumieniem - tłumaczy Bukowski Zdarzają się też przypadki, kiedy auta naprawdę w rażący sposób łamią przepisy. Wtedy nie ma zmiłuj się. Dużą część kierowców ukaranych w ten sposób stanowią przyjezdni z innych miast i obcokrajowcy. Od tych ostatnich najtrudniej wyegzekwować zapłacenie mandatu. Blokada znacznie to ułatwia.
Za parkowanie na zakazie grozi 100-złotowy mandat i punkt karny. Ale strażnicy nie mogą montować blokad zawsze. Muszą być spełnione dwa podstawowe warunki. Pierwszy to oczywiście złamanie przepisów. Drugi mówi o tym, że auto, które zostaje w ten sposób unieruchomione, nie może stwarzać zagrożenia. Nie może stać np. na drodze pożarowej.


























Kontakt:
super pomysł
...na Jagielończyka -stali tu (strażnicy) przez kilka dni praktycznie non-stop i montowali blokady-
takie jaja to tylko w dzikim kraju -stoi strażnik (czytaj :czai sie za drzewem) i czeka, kierowca zaczyna parkować , a strażnik szykuje sie do skoku ale czeka aż jego ofiara oddali sie od swojego auta na bezpieczną odległość ,i się zaczyna akcja, blokada ,montaż , i znowu za drzewo i czeka na następna ofiarę i tak przez kilka dni .(tak jak by nie można było powiedzieć -tu nie wolno parkować - ukarac łatwiej
a w tym czasie strażnicy potrzebni byli na np. ul.Słonecznej gdzie przybysze z Bułgarii handel robią na okrągło i mają w d...pie zakazy
a na zabytkowej już nie ma problemu z autami - pozostał problem parkowania w mieście -problem nie do rozwiązania
i tak można w nieskończoność -ech szkooooda gadać
PS.
zobaczcie jaki szczęśliwy jest Pan inspektor Leszek Bukowski jak zakłada blokadę na pewno opowiada o tym żonie przy kolacji , ile to blokad założył on i jego koledzy i ilu przyjaciół zyskał
Parkujesz gdzie popadnie? Uważaj, bo cię zablokują!
>
Jak Miasto ma gdzieś temat budowy parkingów w naszym mieście to się nie ma co dziwić, że nie ma gdzie parkować.
Miasto woli sprzedać działkę pod budowę usługową lub mieszkaniową by wywindować jak największą cenę.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nasuwa się pytanie.
Czy Magistrat jest dla mieszkańców czy mieszkańcy dla Magistratu.
>
Wygląda na to, że my mieszkańcy jesteśmy dla Magistratu.
>
Wobec tego mamy dwa rozwiązania:
>>> zmienić Magistrat czy też zmienić mieszkańców.
Głosuję na zmianę władz Magistratu z skorumpowanym "preziem" na czele.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pozdrawiam.
Pro publiko bono.....
Ja tylko skromnie dodam - a ul. Moniuszki , proszę spróbować z dzieckiem w wózku przejechać chodnikiem ! Przecież chodnik jest dla LUDZI !!! TAK - ale tam jest Gmach Prokuratury - Straż Miejska
nie zaryzykuje założenia blokady na koła samochodu Panu Prokuratorowi !
Ul. Szkolna - ile razy można pisać o samochodach Panów Mecenasów i ich klientów , zajmujących całą szerokość chodnika , mimo ZAKAZU ? Straż Miejska nie zaryzykuje założenia blokady na koła Pana Mecenasa i w dodatku RADNEGO !!!
Ja na ich miejscu , też bym miał opory w egzekucji przepisów !
Pan inspektor Leszek Bukowski jest moim zdaniem jednym z najlepszych strażników miejskich w naszym mieście , jest b. wyrozumiały i łagodny .
Ja zapraszam natomiast
Ja zapraszam natomiast strażników w kwartał Kos. Gdyńskich, Borowskiego, Chrobrego i 3-go Stycznia. Tu parkowanie na pasach wyłączonych z ruchu na narożnikach skrzyżowań czy na zakazie zatrzymywania się to normalka. W weekendy ul. Borowskiego zastawiona jest od Kos. Gdyńskich aż po Armii Polskiej z jednej strony (om Mieszka) przez taksówki czekające na klientów z Hell Clubu, z drugiej przez samochody imprezowiczów zmotoryzowanych. Przykład z dzisiejszej nocy, gdzie z trzech pasów zrobił się jeden. A przecież z obu stron jest zakaz postoju!!! Do tego przepisy mówią o odległości od przejścia dla pieszych i od skrzyżowania, a tam staje cały sznur pojazdów od samej ulicy Kos. Gdyńskich nie zważając na nic. Do tego jednym z ulubionych miejsc do parkowania jest jedyna brama wjazdowa na podwórka znajdująca się przy ul. Krzywoustego koło sklepu Olgomex. Pal licho, jak ktoś chce wjechać na podwórko. Zostaje mu kręcenie i szukanie miejsca na ulicy. Ale problem bardzo duży jest, jak chce się wyjechać, a tu brak przejazdu, z czym spotkałem się nie raz i nie dwa razy...
problem parkowania...
w naszym "ukochanym" Gorzówku znany jest od lat i z każdym rokiem narasta.Znalezienie jakiegoś w miare przyzwoitego rozwiązania ,niestety przerasta nasze władze . najprostszym rozwiązaniem na które stać władze FG to -zakazy ,blokady ,zatrudnianie strażników miejskich do tych bardzo ważnych zadań , no i oczywiście kary finansowe. -patrz ul Jagielończyka -zamiast najpierw zrobić parking po prawej (jadąc od Kos. Gdy...na miejscu gdzie stały jakies baraki budowy, gdzie waląca się sciana zabiła Pana Kazimierza K),to lepiej było zakładać blokady. wstyd Panie inż ruchu w FG .
albo, parking w bezpośredniej bliskości -LUW, US, Sanepid, Poczta , cały dzień wszystkie miejsca zajęte przez auta pracowników tych "firm"a dla nas dla których te urzędy zostały powołane nie ma miejsca (rodzi się pytanie -kto tu jest dla kogo ,nos dla tabakiery czy tabakiera dla nosa) ,
a może by tak spróbować ,że auta (pracowników) gdzie suma cyfr jest parzysta parkują w dni parzyste a nieparzysta w dni nieparzyste ,a wtedy połowa miejsc parkingowych jest dla nas podatników co to dajemy im na wypłaty.
zaraz podniosą się głosy ze, niby mają do pracy co drugi dzień przyjeżdżać? tak puki co w FG są tramwaje i autobusy
Parkowanie w centrum miasta
Tak jak ktos wyzej pisal ze straznicy boja sie zalozyc blokady na ul Moniuszki bo tam stoja samochody panow prokuratorow, to samo jest w centrum miasta gdzie samochodami pracownikow Urzedu Miasta sa zastawione podworka i parkingi nalezace do mieszkancow np na zakazie przed notariuszem na ul dz wrzesinskich przed dawna apteka slonce, na ul welniany rynek . na deptaku chawelanska , na ul obotryckiej po lewej stronie od katedry, na placu katedralnym. obok sklepu muzycznego na chodniku przy parkomacie a i czesto na nowym wschodnim bulwarze. W te miejsca straznikom miejskim nawet nie chce sie zagladnac bo musieliby potem sie tlumaczyc przed prezydentem komu zalozyli blokade, a to sekretarzowi lub innej wysokiej szyszce z UM. No i nie mozna zeby w gorzowie w centrum bylo normalnie tak jak to jest w scislym centrum Poznania ze tam nawet na chwile nie postawisz samochodu na chodniku, no ale to jest GORZOWEK !!!! Panie Prezydencie a podobno macie napiety budzet i mozna go podratowac.
Tak, potwierdzam, na co dzień
Tak, potwierdzam, na co dzień przeciskałem się wózkiem próbując przejść chodnikiem na ulicy Moniuszki, codziennie praktycznie utrudniają mi ruch auta zaparkowane na skrzyżowaniu Kos. Gdyńskich - Borowskiego. Dodam jak zwykle Kossaka, nic tam się nie zmienia, nadal nie ma chodnika, idąc z dzieckiem trzeba omijać nieprawidłowo zaparkowane auta (często ciężarowe), uciekając jednocześnie przed samochodami z naprzeciwka. Jadąc Kossaka to praktycznie test łosia, na przemian omijamy źle zaparkowane auta z lewej i prawej, obowiązkowo wpadamy w dziurę bo ominąć jej jak nie mamy (stoi przecież auto na zakazie), no i omijamy pieszych bo ci też omijają źle zaparkowane samochody po obu stronach, w międzyczasie zjeżdżamy Pani, jadącej pod prąd, której wydaje się, że ma pierwszeństwo i jesteśmy zobowiązani jadąc prawidłowo uciec jej z drogi na nierówne pobocze. No ale na Jagiellończyka, strażnicy zrobili porządek... blokadami... plan na ten rok wykonany, ewentualnie teraz będą czatować na Sikorskiego.
Zakładają blokady - źle, nie
Zakładają blokady - źle, nie zakładają - źle.
A faktem oczywistym jest że bezpieczniej założyć blokadę jakiemuś "łosiowi", niż ryzykować rozmową na dywaniku gdy zablokujemy samochód mecenasa, prokuratora lub "szyszki" z UM.
Z drugiej strony czy samochód prokuratora inaczej blokuje np. chodnik niż samochód Kowalskiego?
Skoro człowiek który reprezentuje prawo, sam go nie przestrzega to dlaczego jest bezkarny?
Może trzeba wrócić to cyklu zdjęć "Auto-dranie" i pokazywać pojazdy prominentnych osób które maja w głębokim poważaniu przepisy i współobywateli.
Hmmmm
Jak wejdzie w życie ACTA - blokady beda wszędzie!
ACTA
@Roman:a czy na głupawe wpisy też będzie blokada???
przepisy...
przykład idzie z góry- oto na parkingu policyjnym na ul. Pankiewicza vis a vis Wyższej Szkoły Biznesu z obu stron są znaki zakazu wjazdu(ruchu) z dopiskiem -nie dotyczy samochodów służbowych policji- a tam całymi dniami stoją cywilne auta ,chciałem zauważyć ,że auto policjanta NIE jest autem policyjnym .
jeśli policja nie przestrzega przepisów to czego wymagać od innych .
camp21 i Muminek oczywiście ,że macie troszkę racji ,ale gdyby urzędasy nie zajmowali cały dzień miejsc parkingowych to dla petentów było by duuuużo więcej miejsc -wracam do tematu w parzyste dla jednych w nieparzyste dla drugich.
Kiedyś w RMG ktoś zapytał P.Jędrzejczaka dlaczego nie można parkować naprzeciwko UM jezdnia szeroka ruch niewielki , dlaczego nie można parkować na Sikorskiego po prawej od Chrobrego do Pocztowej Pan Prez. obiecał sprawdzic -jaka szeroka jest jezdnia a wystarczy popatrzeć przez okno z prezydenckiego gabinetu a Pocztowa kto wykombinował zakaz po prawej a u wylotu Cichonskiego-Teatralna tam też z 10 aut miało by miejsca itd itd
plac ....
a Plac Grunwaldzki , całymi tygodniami -miesiącami stoi pusty żadnych imprez , a może by tak pół a może troszkę więcej przeznaczyć na parking dla urzędasów LUW, US, Geodezja, Poczta, Sanepid, do roboty mają ze 200 m,jest impreza to stawia się informację ze tego a tego dnia obowiązuje zakaz parkowania -myślenie nie boli a dobro obywateli jest najważniejsze
Panie Staszek ......
Ależ masz fantazję . Powinieneś być komendantem Straży Miejskiej co najmniej , albo inżynierem
od ruchu miejskiego , a najlepiej to czarodziejem .
Cudów nie ma . Kasa pusta . Ale Gorzówek ma największy w mieście parking dwukondygnacyjny,
na 402 samochody ( pod boiskiem) szkoły nr.17 - około 500 m od Magistratu ! PARKOWANIE
BEZPŁATNE -tak pisze na * parkomatach* przy wjeżdzie do parkingu .
Codziennie na wyswietlaczu wolnych miejsc - 370 - 380 .W dni imprez w Filharmonii - wolnych 150- 200 . Może kierowcy boją się korzystać z tego DOBRODZIEJSTWA - afera z *podmianą* betonu ?
Mocniejszy - droższy , na TAŃSZY - słabszy ?
hallo hallo ...
@kaja1305:tu nie czarodziej, a szkoda bo gdybym był czarodziejem to bym wiele rzeczy w naszym FG wyczarował i wielu bym zaczarował ,ciebie też , a z tym betonem to myślę ,że napisałaś bo napisałaś tylko po co ?stało się ,odpowiednie czynniki tym się zajmują i szkoda bić pianę a o parkowaniu to sporo wiesz jak widać .