Papierosy mogą zabić
Problem nikotynizmu robi się denerwujący. Jak wiemy, papierosy pomagają uspokoić się, lecz jeśli osoby nie "rzucają" palenia, przeobraża się to w nałóg. Sprawa jest już nurtująca, bo:
- po pierwsze: nie dość, że ludzie płacą wysoką ceną za papierosy (która i tak pewnie jeszcze podskoczy w górę) i później dziwią się, że za mało im płacą, co może prowadzić do strajków
- po drugie: osoby w bliskim otoczeniu palacza muszą wdychać dym papierosowy - nie dość, że śmierdzi, to jeszcze może on prowadzić do raka wymienionego na początku
- po trzecie: może wytworzyć się taka sytuacja, że jeśli jest się z kolegami, np. ze szkoły czy tymi osiedlowymi, i gdy się nie zapali, zostaje się obrażanym a raczej wyzywanym od cieniasów lub frajerów - w większości takich wydarzeń nie da się powstrzymać.
Na szczęście istnieją różne pomysły oraz zakazy pozwalające ograniczyć szkodliwe opay, lecz jest ich nie wiele. Jednym z rozwiązań jest specjalne pomieszczenie, które wciąga zanieczyszczenia (dym) i wypuszcza świeże powietrze. W przyszłości ma taż pojawić się na rynku nowa marka ekologicznych papierosów. Są jeszcze zakazy ustalone przez rząd. Zabraniają one palić w knajpach jak i miejscach publicznych. Na przykład sytuacja, którą widziałem na żywo. Pan w średnim wieku palił sobie przy zakazie palenia i przechodzący patrol wlepił mu mandat.
Mam nadzieje że przekonałem przynajmniej jednego palacza, by skończył palić i zaczął cieszyć się życiem. Każda wypalona paczka to około godzina życia krócej.



























Kontakt:
Nigdy...
nie paliłam papierosów , do dziś jestem jego wrogiem . Ale za to mam palaczy w domu którzy palą za siebie i za mnie .
W Islandii przygotowywana jest
ustawa, w myśl której papierosy będą sprzedawane jedynie w specjalnych aptekach, na receptę... http://wyborcza.pl/1,75476,9886199,W_Islandii_papierosy_tylko_na_recepte...
Hehe
@gonia:A co ty wiesz o Islandii ???
Ustawa służy wyłącznie poprawie islandzkiego budżetu, ponieważ jedyna sieć aptek islandzkich należy do rządu. I nie ma tam "specjalnych" aptek, jest jedyna sieć o nazwie Hylfja.
Po więcej wiadomości na temat tego ciekawego kraju zapraszam na Priv....
Ale nie daj się manipulować wiadomościom....
Aż chce się zacytować pewną MM-wiczkę:
"Pozdrawiam, w końcu mieszkałem na Islandii 4 lata"
:)
hmm...
a ja palę bo lubię, a wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych to jakaś dyskryminacja :) Tak na serio to wszystko szkodzi. Jeśli chce się walczyć z problemem, trzeba zacząć od ludzi którzy są uzależnieni, ale nie w taki sposób, że się im zabrania palenia w lokalach tylko ułatwić im rzucić palenie. Na zachodzie środki takie jak Nicorette rozdaje lekarz rodzinny, a u nas paczka takich gum kosztuje jak dwie paczki fajek...wiadomo, że jedna paczka nie zwalczy nałogu- więc lepiej fajki kupić :)
A ja się nie zgadzam, żeby z
@joannadiablo:A ja się nie zgadzam, żeby z moich podatków kupowano palaczom Nicorette, czy inne specyfiki. :P
Dubel
@joannadiablo:.
Nie, myślę, że Mr Fredkowiak
Nie, myślę, że Mr Fredkowiak nie przekonał żadnego palacza, by skończył palić. Wydaje mi się, że jeśli palacze sami nie zrozumieją, że szkodzą sobie przede wszystkim, a palący w towarzystwie innych - również im - nic nie dadzą takie artykuły. Chyba... ;)
Jeśli jestem palącym rodzicem, to powinienem sobie uświadomić jedno - moim zdaniem najważniejsze - skracając sobie życie, krzywdzisz swoje dziecko. To samo, jeśli zachorujesz na raka płuc na przykład - ty jak ty- zdawałeś sobie sprawę co ci grozi. Ale to dziecko będzie cierpiało.
Tak to widzę mniej więcej.