Pacjencie! Naucz się pływać!
Po każdej ulewie w naszym mieście straszą mniejsze i większe kałuże. Jedna to efekt radosnej twórczości ekip kładących bylej ak polbruk, inne skutek zapchanych piaskiem odpływów. Jednak to, z czym muszą się uporać pacjenci najbardziej odpychająco w mieście wyglądającej przychodni lekarskiej przy ul. Towarowej, woła o pomstę. Nie tylko do nieba...
Tak to wygląda od paru dobrych lat. Żal patrzeć, jak pacjenci przychodni, gdzie są także prywatne gabinety, muszą kombinować, jak przejść przez chodnik, zalany na całej szerokości. Gwoli ścisłości dodam, że drugie boczne wejście wygląda identycznie po każdej większej ulewie.
Kto jest sprawny ruchowo, bez problemu przez niestrzyżony trawnik przejdzie jedną z kilku straszących tutaj dziur w siatce ogrodzeniowej. Gorzej gdy starsze osoby o lasce, chcą się dostać do swojego lekarza. Tak ich wita pomalowana sprayami przychodnia, gdzie - jak w epoce wydawałoby się minionej - sprzątaczka zamaszystym chluśnięciem wylewa wprost na chodnik pełne mydlin wiadro. I to niezależnie, czy to lato, czy też zima, gdzie po chwili przy większym mrozie z wylanej wody powstaje ślizgawka-pułapka na pacjentów.
A wieczorami na tarasie przychodni i przy bocznym wejściu do budynku gromadzi się młodzież, pijąc piwo i inne trunki, po których puszki i butelki w sporych ilościach leżą rano na trawniku, gdy ustawiają się w kolejce pierwsi pacjenci. I nikomu to nie przeszkadza.
I tak wygląda to miejsce od lat...



























Kontakt:
"muszą kombinować, jak przejść przez chodnik"
"puszki i butelki w sporych ilościach leżą rano na trawniku," - to moze położyc na chodniku?
I...
NIestety takich miejsc w Gorzowie jest bardzo dużo....;( I to też nikomu nie przeszkadza...
Malkontenci
Malkontenci... może po prostu otworzyli filię Słowianki na Zawarciu. Ja tam wyraźnie widzę podział na tory pływackie...
Puszki po piwie
są zbierane przez zbieraczy odpadów wtórnych. Co do butelek to nie wszystkie są skupowane. Chodnik można poprawić zdejmując jeden rząd płyt i położyć metalową kratkę, a woda wsiąknie. Ale czy miasto znajdzie na to fundusze?
Fajnie napisany artykuł ,
Fajnie napisany artykuł , gdyby nie smutny temat . Ale na pewno należy pisać o takich sprawach - pamiętam kiedyś chyba Magmag opisała nie odśnieżany chodnik--i podziałało !!!
A Gorzów stale sławny w mediach ogólnopolskich . Panu Prezydentowi ta sprawa karna dodaje splendoru . Mówi się , że jest doskonały , bo mimo wszystko mieszkańcy go lubią , wybierają.