drukuj

Ogłoszenia matrymonialne. Jak je czytać?

Czy w gazecie można znaleźć swoją drugą połówkę? (fot. Jakub Pikulik)

Czytanie ogłoszeń matrymonialnych to naprawdę niezwykłe doświadczenie. Tylko czy jest to dobry sposób na odnalezienie swojej drugiej połówki?

Przeczytałam ostatnio, że można sobie przez internet wynająć partnera na studniówkę. Strony umawiają się co do kwoty i gotowe. Słyszałam również o portalu, na którym można wynająć sobie przyjaciela na godziny, oczywiście również za opłatą. A poprzez rosnące jak grzyby po deszczu portale randkowe samotni ludzie szukają swojej drugiej połówki. No cóż, instytucja swata odeszła do lamusa, a ludzie przecież muszą sobie jakoś radzić, nikt nie chce być przez całe życie sam...

Nie każdy z pokolenia, powiedzmy ciut starszych niż wiek średni, „siedzi" w necie. Większość preferuje takie bardziej tradycyjne metody poszukiwania swojej drugiej połówki, a więc przez biura matrymonialne lub ogłoszenia w gazecie. I do tej grupy poszukujących należy jedna z moich znajomych. Wiedząc o tym, mimowolnie zerkam do rubryk typu Samotne serca albo Listy od samotnych. Okazuje się, że czytanie takich ogłoszeń ze zrozumieniem to nie taka prosta sprawa. Trudno się temu dziwić, przecież niełatwo napisać w kilku słowach o sobie i przedstawić swoje oczekiwania. Dlatego też czytający musi do perfekcji opanować czytanie takich ogłoszeń między wierszami.

Na przykład. „Mam 49 lat poznam miłą, sympatyczną kobietę na stałe. Nie bawię się uczuciami, bo wiem jak to boli. Sam wiele wycierpiałem."

Czytaj: Jestem po przejściach. Rzuciła mnie kobieta. Oczekuję pocieszycielki albo terapeutki, na ramieniu której będę mógł się wypłakiwać do woli.

Albo: „Czy jest jeszcze prawdziwa kobieta do życia, tańca, śpiewu i miłości, by już z tempa ruszyć w szał karnawałowy? A czeka na tę okazję jedyną, nietuzinkowy, przystojny pan po 80-ce."

Oj ryzykant z tego pana... Już widzę ten szał karnawałowy pomiędzy kuchnią, a sypialnią z przystankiem przy szafce z lekami na serce, nadciśnienie, prostatę, zgagę i inne takie.

I jeszcze: „Wolny samotny pan w średnim wieku, pomoże samotnej pani w prowadzeniu interesu. Mile widziany samochód i domek na obrzeżach miasta. Tylko poważne oferty."

W tym przypadku nastąpił ewidentny błąd redaktora, który pomylił rubryki. To ogłoszenie miało pewnie iść do działu – praca.

Ostatnie: „Jestem 45-letnim samotnym chłopakiem. Mam ciemne włosy 180/176, bez nałogów. Poznam dziewczynę o podobnych cechach charakteru."

Znaczy się szuka wysokiej brunetki o wzroście 180 cm i wadze 176 kg? A może odwrotnie...

Czytając ogłoszenia zwróciłam uwagę, jeszcze na jedną rzecz. Prawie każdy pisze o sobie, że jest samotny, ciepły, wyrozumiały, skromny, szukający miłości prawdziwej i tym podobnie. Załóżmy, że im wierzę. Zastanawia mnie jednak jedno. Dlaczego w takim razie ludzie posiadający te wspaniałe cechy wciąż... są sami?

Tak... czytanie ogłoszeń matrymonialnych to naprawdę niezwykłe doświadczenie. Tylko czy jest to dobry sposób na odnalezienie swojej drugiej połówki? Śmiem wątpić...

Zdjęcia

  • Czy w gazecie można znaleźć swoją drugą połówkę? (fot. Jakub Pikulik)
...a taka sobie kobieta. Pracuję, piszę, czytam, wciąż uczę się życia od nowa z nadzieją, że się w końcu nauczę!
rodorek
Autor:rodorek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
AnnaMaria
AnnaMaria pt., 2011-02-25 10:22

Nie czytam ogłoszeń

Nie czytam ogłoszeń matrymonialnych. To zajęcie dla samotnych a ja mam męża i rodzinę dlatego nie zawracam sobie głowy pierdołami.:))))))))))))))0!

Łuka
Łuka pt., 2011-02-25 10:52

Nawet znam szczęśliwych

Nawet znam szczęśliwych singli. Ale natura jakoś tak dziwnie poplątała, że raźniej z kimś:)....więc ludziska próbują. I każdy przedstawia siebie w nadzwyczajny sposób. A co się tam kryje--kto to wie? Można przysłowiową beczkę soli wspólnie zjeść i .....

Łuka
Meg
Meg pt., 2011-02-25 16:21

Czytanie ogłoszeń matrymonialnych zapewne to...

...doświadczenie ciekawe, ale sądząc po zamieszczonych przez Ciebie cytatach też zabawne...niektóre z nich nadają się do kabaretu :)

Kasia76
Kasia76 pt., 2011-02-25 16:55

Fajny tekst .Ciekawe ile

Fajny tekst .Ciekawe ile prawdy jest w ogłoszeniach matrymonialnych? Napewno większość cech charakteru napisana jest tak żeby przekonać kandydatkę albo kandydata do siebie a życie pokaże inaczej.

Kasia
bytek
bytek ndz., 2011-02-27 12:25

Samotność

to przekleństwo naszych czasów.
Każdy kompromis, każda droga do wspólnego przeżywania świata,
do tej "drugiej połówki", jest dobra.
Ludzie szukają, błądzą, przeżywają rozczarowania i zawody, ale i ... znajdują.

OBSZCZYMUREK
OBSZCZYMUREK ndz., 2011-02-27 18:43

Wizyty u AnnM i jej psów i

@bytek:

Wizyty u AnnM i jej psów i wspólne pisanie na komputerze nie wystarczają?

Esttera
Esttera pt., 2011-02-25 17:25

Ciężko znależć swoją drugą

Ciężko znależć swoją drugą połowę jabłka. Dlatego ludzie piszą ogłoszenia. Wierzę, że wśród przekolorowanych są ogłoszenia prawdziwe -:)

Monika P. http://pl-pl.facebook.com/people/Monika-Anna-Piotrowska/100002599040975
rodorek
rodorek pt., 2011-02-25 21:50

Dobre! :)))

@Mirek:

Dobre! :)))

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Magmag
Magmag pt., 2011-02-25 23:09

Przynajmniej szczery (choć

@Mirek:

Przynajmniej szczery (choć mocno zdesperowany) :))

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
alexandra
alexandra pt., 2011-02-25 21:53

znam dziewczynę po przejściach

chciała sobie polepszyć, poznała pana.Okazał się psycholem ćpunem i pijaczyna, na próby pozbycia się pana ze swojego zycia pan zareagował wykopaniem drzwi do mieszkania, wyzwiskami , nachodzi dziewczynę a ona zamiast wezwać policję stoi pod drzwiami i czeka aż on sobie pójdzie.A on dopada ja w tramwaju, wyzywa i targa za włosy....ot.........polepszyła sobie. Uważam,ze za pomoca ogłoszeń lenie i cwaniaki szukaja frajerek do garów , sexu na zawołanie i do prania brudnych gaci i skarpet. Nie wszyscy ale większość jest taka. Panie za to w większości szukaja sponsorów. niestety-taka prawda

alexandra------ http://www.sosbokserom.com.pl/
AnnaM
AnnaM pt., 2011-02-25 22:13

Olu

masz racje dziś nie znajdziesz dobrego partnera tylko wyzyskiwacza albo odwrotnie . Nie szukałabym partnera w taki sposób wolałabym być sama . Na szczęście nie muszę i nie czytam takich ogłoszeń . Dziś można spotkać pijaka , kryminalistę złodzieja który może życie umilić . Dlatego dziś kobiety są nerwowe zaczynają palić papierosy lub sięgają po alkohol żeby zapomnieć o bożym świecie . A znam dużo takich przypadków

Pozdrawiam
stb
stb pt., 2011-02-25 23:15

Szanowna Pani < rodorek >

Mam jedno pytanie czy jest Pani w związku ? Po otrzymaniu odpowiedzi podejmę z Pania polemikę !
Pozdrawiam stb

rodorek
rodorek sob., 2011-02-26 17:21

stb ... nie widzę związku w

@stb:

stb
... nie widzę związku w pytaniu o związek:)

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Esttera
Esttera sob., 2011-02-26 18:05

Pani rodorek

@rodorek:

Może stb chce się umówić z panią ?-;)

Monika P. http://pl-pl.facebook.com/people/Monika-Anna-Piotrowska/100002599040975
rodorek
rodorek sob., 2011-02-26 18:07

:))) Nie sądzę:) Aż tak

@Esttera:

:))) Nie sądzę:) Aż tak wysokiego mniemania o sobie nie mam:)

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Esttera
Esttera sob., 2011-02-26 10:45

stb czegoś nie rozumiem

Co ma do rzeczy stan cywilny pani rodorek do artykułu?

Monika P. http://pl-pl.facebook.com/people/Monika-Anna-Piotrowska/100002599040975
Majka50
Majka50 sob., 2011-02-26 15:03

Co do słów Twoich masz

Co do słów Twoich masz czszera racje Pani Rodorek,a cóz ma stan cywilny wspólnego z artykułem.Ważne jest to co ma sie w głowie i umie to przekazać drugiej połowie lub rozmówcy.

Justa
Justa sob., 2011-02-26 17:01

Każdy sposób jest dobry, na

Każdy sposób jest dobry, na to żeby samotni mogli znaleźć swoją połówkę. Nie czytam ogłoszeń ponieważ nie muszę, ale nie uważam , że to "pierdoły" AnnaMaria! Samotni ludzie szukają wszędzie w ogłoszeniach i na portalach randkowych. Daj im Boże szczęście :))

Justa
Iwmali
Iwmali sob., 2011-02-26 18:34

Ogłoszenia

Dlaczego ludzi szukających w ogłoszeniach drugiej połowy się na wstępie szufladkuje, miłe Panie nie każdy pan z ogłoszenia to pijak, łajdak i ćpun....Czasami trafia się na miłość swojego życia, moja siostra miała to szczęście...bywa też tak, że człowieka się zna długo, a dopiero po ślubie on/ona pokazuje na co go stać!

Ferdynand Głodzik
Ferdynand Głodzik ndz., 2011-02-27 08:44

Oddać się w Jasyr

Jan Gross (nieżyjący już niestety) przytaczał czasem oryginalne ogłoszenia matrymonialne i budował z nich fraszki. Powiadał, że ogłoszenia nie są zmyślone. Kiedyś przytoczył coś takiego:
"Pięćdziesięcioletnia chce się oddać w jasyr!"

Jest nieźle, a będzie jeszcze nieźlej!
stb
stb ndz., 2011-02-27 12:11

Szanowna Pani < rodorek >

Wypisywanie slow wyrwanych ,z kontekstu , nie należny do przyjemnych .A samotni bardziej są wrażliwi , I to miałem na myśli ,zadając pytanie A wnioski proszę wyciągnąć samemu . W każdym środowisku znajda się wredne owieczki Zmieniły się czasy i zmieniła się forma zawierania znajomości , dla przypomnienia żyjemy już XXI .w i każda forma jest dobra która jest skuteczna , która przynosi sukcesy .Nie styl pisania jest ważny , ważna jest ???????? I słusznie Pani zaznacza ,ze uczy się dalej.............. .Gwoli ścisłości nie jestem samotny , ale mnie boli jak o tych ludziach negatywnie się wypowiada ZUPEŁNY BRAK TOLERANCJI

rodorek
rodorek ndz., 2011-02-27 13:05

Sam sobie Pan zaprzecza

@stb:

Sam sobie Pan zaprzecza zarzucając mi brak tolerancji, podczas gdy sam tolerancyjny nie jest. Człowiek tolerancyjny, przeczytałby ten materiał i wyraził swoje zdanie (podobnie jak zrobili to inni adwersarze) na temat zawierania znajomości w sposób przeze mnie opisany. Pan jednak posuwa się dalej, wyciąga jakieś dziwne wnioski, dopytuje o moje życie prywatne, a na koniec wykrzykuje mój zupełny brak tolerancji. Sam Pan napisał „W każdym środowisku znajda się wredne owieczki” i właśnie między innymi o tych owieczkach pisałam…
Przepraszam jeśli uraziłam Pana uczucia matrymonialne, ale nic na to nie poradzę, że z niektórych ogłoszeń zamieszczanych w prasie takie wnioski właśnie wyciągnęłam. Takie mam prawo i nic tu do rzeczy nie ma tolerancja, czy też jej brak.
Natomiast chętnie podyskutowałabym z Panem o samotności, która jest jednym z największym przekleństwem (jak napisał Bytek) naszych czasów. Tyle, że ta dyskusja niczego by nie zmieniła. Bo pewnie ani Pan, ani ja nie mamy gotowej recepty na tą chorobę...
Chyba, że znalazł Pan panaceum na samotność.Jeśli tak, to proszę na ten temat napisać, z przyjemnością przeczytam i podyskutuję. Gorąco zachęcam, póki co nikt nikomu nie broni wyrażania publicznie swojego zdania.

Pozdrawiam serdecznie:)

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
kisiel
kisiel ndz., 2011-02-27 13:50

do rodorek

@rodorek:

szanowna pani pisze że-póki co nikt nikomu nie broni wyrażania publicznie swojego zdania-koniec cytatu-. jednak muszę pania zmartwic , bo własnie wczoraj naczelny cenzor MM-ki skasował mój tekst który w zaden sposób nie obrażał ani pani ani nikogo innego .
więc jest zupełnie inaczej jak pani pisze ,po prostu zabraniają.
a z trollem -to patrz w googlach, a w sreberka to swistak zawijał ,znacznie lepiej wychodziły pani opisy spotkan przy smietniku ze sasiadem ,szkoda że już smieci pani nie wynosi .

Grażka
Grażka ndz., 2011-02-27 13:15

Prawdziwy przypadek. Moja

Prawdziwy przypadek. Moja kuzynka rozwiodła się i była bardzo samotna. Przeczytała ogłoszenie w gazecie i odpowiedziała na anons. Po roku był ślub. Dziś są zgodnym małżeństwem. Anonsy nie zawsze są nieprawdziwe.

--Pozdrawiam --
Solik
Solik ndz., 2011-02-27 15:27

WITAM WSZYSTKICH PANSTWA Z

WITAM WSZYSTKICH PANSTWA Z USMIECHEM PRZECZYTAŁAM TEKST .MYŚLĘ,ŻE AUTORKA Z PEŁNA ŚWIADOMOSCIA PISAŁA TEN PRZEKORNY TEKST,BY WYWOŁAĆ DYSKUSJĘ LUB JESLI KTOS WOLI TZW FERMENT. POPRAWIŁ MI TEKST HUMOR W DUZYM STOPNIU I ZDENEROWOWAL W TYM SAMYM,A NATRAFIŁAM NA TE STRONE PRZYPADKIEM,SZUKAJĄC OPINII O OGŁOSZENIACH MATRYMONIALNYCH I NAS KTORZY JE DAJA.. SAMA JE DAJE I NIE UWAŻAM ŻE W NICH KLAMIE! PISZE PRAWDĘ GODYZ SZUKAM POKREWNEJ DUSZY A PANI AUTORKA WYSMIALA NAS SZUKAJACYCH I SAMOTNYCH.
POZDRAWIAM

Solik
Solik ndz., 2011-02-27 15:43

PONIOSLA AUTORKE FANTAZJA.

PONIOSLA AUTORKE FANTAZJA. PROSZE WIERZYC ZE NIE ZNALAZLAM CYTAOWANYCH OGLOSZEN JAKIE AUTORKA ZAMIESCILA. CZYTAM ICH DUZO W GAZECIE, CZASOPOISMACH I INRTRNECIE TE SA WYMYSLONE MOIM ZDANIEM!
POZDRAWIAM

AnnaM
AnnaM ndz., 2011-02-27 22:06

OBSZCZYUREK

jak masz do mnie jakieś obiekcje to się ze mną umów i powiedz mi prosto w oczy o co Ci chodzi . Bo jeśli się ode mnie nie odczepisz zgłoszę tam gdzie trzeba . Artykuł nie jest na mój temat tylko na inny. A jeśli nie potrafisz pisać komentarze bo nie rozumiesz o co w nich chodzi to nie rób bałaganu . Nie po to inni piszą żebyś zaśmiecał ich dobre artykuły . ostrzegam po raz ostatni . A od moich psów się odczep .

Pozdrawiam
krzyśku
krzyśku śr., 2011-03-02 22:21

A ja czytam..

ogłoszenia matrymonialne. Ciekawa lektura. Po części zgadzam się za rodorkiem, jakoś się zareklamować trzeba. Nie wyobrażam sobie że zamieszczając ogłoszenie w dziale matrymonialnym pisałbym o wadach, no jak to, przecież wada nie mam :) Nie potępiam osób który zamieszczają ogłoszenia w tego typu rubrykach. Samotność to nic przyjemnego, dobrze że chociaż próbują wypełnić pustkę.
Ale ciekawszą rubryką jest "towarzyskie". Nawet Janusz Weiss w swoim znanym "dzwonię do Pani/Pana w bardzo nietypowej sprawie.." zwrócił uwagę na ogłoszenie które któregoś dnia przykuło również moją uwagę. Jego treść to "Namiętna flecistka".
No ciekawe, czyli jakaś "muzyczka" znaczy się. Pan Janusz chciał zatrudnić ową Panią do filharmonii w miejsce Pani która odeszła z orkiestry....
Pani a jakże zareklamowała się ale czy odpowiednio? W sumie mogła napisać na jakich fletach nie gra, tylko że nie zamieszczając tego wo ogłoszeniu mogła liczyć na większe zainteresowanie :)

Pozdrawiam.
krzyśku (+piuska:))
(,,,,,,,,,,) kg przecinków do wstawienie w odpowiednie miejsce :DDD

mail do krzyśku kliknij TU
Stta
Stta sob., 2011-03-05 19:05

Ciężko żyć samemu. Między

Ciężko żyć samemu. Między niepoważnymi ofertami uważam, że można natknąć się na oferty poważne i szczere.

Pozdrawiam Stasia
AndrzejJ
AndrzejJ wt., 2011-03-15 08:17

To jest następny w pani

To jest następny w pani kolekcji artykuł z cyklu - o wszystkim czyli właściwie o niczym, ale dla pewnej grupy społeczności, której myślenie nie jest cechą dominującą - dobry, łatwy i w sam raz do czytania przy kawie.

Pozdrawiam

Andrzej