Odkupmygorzow.pl, czyli przystań i posprzątaj!
Pogromcy psich kup w pełnej krasie. Robert Kowalski dzierży dumnie łopatkę do zbierania pozostałości po pupilach. Biotechnolog dr Justyna Sadowska poluje na kupy ze specjalną torebką. Z kolei strażnik Piotr Turek może uwiecznić dowód rzeczowy i wlepić mandat. (fot. Kryspin Bober)
Od środy w autobusach i tramwajach komunikacji miejskiej znajdziecie plakaty promujące obywatelską akcję sprzątania po psach. Będą spotkania, szkolenia. Gorzowianie powiedzieli „dość". - Zazwyczaj, gdy przemieszczam się chodnikiem, nie patrzę na trawę. Kupy zauważyłem wtedy, gdy urodziła się córka i zaczęła chodzić. Myślałem, że jak się przewróci na trawnik, to mniej ją będzie bolała pupa. Okazało się, że nie można dziecka puścić na żaden trawnik – tyle jest tam kup. Jedyne „nieokupione" miejsca są jeszcze na bulwarze. Tak dalej być nie może! Znajomy powiedział mi, że jeden ze strażników miejskim zajmuje się tym problemem – wspomina Robert Kowalski, pomysłodawca akcji.
Nawet pięć stówek!
Tym strażnikiem jest Piotr Turek. Od 2008 r. koordynuje program sprzątania po psach. Widzi pozytywne skutki swej pracy. - Są osoby, które zdają sobie sprawę z obowiązku sprzątania, ale sporo jest i takich, które liczą, ze im się uda czy też tłumaczą, że nie ma w mieście torebek czy specjalnych śmietników. A przecież nie ma takiej potrzeby – mówi.
- Właściciel kupodajnego psa popełnia wykroczenie, jeśli nie sprzątnie po swoim pupilu – podkreśla Robert Kowalski. Bo za psią kupę można dostać od 20 do 500 zł kary. Piotr Turek tłumaczy, że na wysokość mandatu ma wpływ też zachowanie właściciela czworonoga. A są tacy, którzy na widok munduru potrafią złapać psa pod pachę i gnać na złamanie karku. Gorzej, gdy defekującego czworonoga odrywają od czynności wymagającej skupienia i siłą ciągną za smycz.
Dlaczego tak bardzo unikamy sprzątania po pupilach? – To bierze się ze wstydu. Zauważyłem, że starsze panie w parku Róż potrafią pochylić się i zebrać psie odchody do zwykłej reklamówki i wyrzucić do kosza. Młodzi ludzie wstydzą się to robić. No i pewnie nie wiedzą, że mają taki obowiązek – tłumaczy Robert Kowalski.
Zrobiło mu się niedobrze
Pojawił się pomysł portalu www.odkupmygorzow.pl. Dla Roberta Kowalskiego to nic nowego – komputery to jego konik i praca. Stworzył też specjalne logo. - Konstruując kształt kupy, miałem na myśli tego duszka z „Pogromców Duchów". Dlatego też jego czubek finezyjnie zawinąłem na czerwone tło – tłumaczy.
Autor strony ostrzega uczciwie: - Galeria przeznaczona jest dla osób odpornych na obrzydliwe widoki. Jeśli już zdecydujemy się ją obejrzeć, zadajmy sobie także pytanie – czy takiego Gorzowa chcemy? Odkupmy Gorzów!
Sam wie, jak trudnego zadania się podjął. „Popołudnie, ul. Widok, zielony skwerek przed blokiem i ...szok. Wyszedłem z aparatem, by zebrać dokumentację do galerii. Myślałem, że będę krążył po osiedlu w poszukiwaniu psich nieczystości. Nie musiałem dużo chodzić. Zrobiłem kilkanaście zdjęć na zaledwie kilku metrach kwadratowych. Więcej nie dałem rady, bo zrobiło mi się niedobrze" – pisze Robert Kowalski. Dalej czytamy: - Szkoda, że nie widzieliście, jak pewna właścicielka ciągnąc swojego psa na smyczy, krzyczała do niego: „Tam nie chodź, bo wszędzie nasrane, zapaskudzisz dywan".
Klocek pod oknem
Serwis ma też funkcję Google Maps. Po co? - Na interaktywnej mapie będę zaznaczał wszystkie najbardziej zaminowane trawniki – mówi Robert Kowalski. Zaprasza więc gorzowian do akcji „Rozminowanie": – Czekamy na sygnały. Wzięliśmy na siebie zadanie fotografowania kup, tak więc nie oczekujemy, że mieszkańcy będą uwieczniali skupionego psa i stojącego obok właściciela. Nasza strona nie jest nastawiona przeciwko właścicielom psów. Chcemy pokazać, jak bardzo ten problem jest powszechny i obrzydliwy. Liczymy, że wzbudzimy dyskusję i ludzie zaczną zwracać innym uwagę.
Maksymilian Hryckiewicz, młody gorzowski muzyk, już kiedyś próbował. - Stoję pewnego razu przed moim sklepem i palę papierosa. Idzie babcia z pieskiem. Nagle zwierzak zaczyna pod moim oknem stawiać klocka, ale tak centralnie – i to tyle, co człowiek! I odchodzi z panią. Zatrzymałem ją i zapytałem, czy ma zamiar to tak zostawić, czy mam pójść i u niej na wycieraczce zrobić to samo. Od razu „Dzień świra" się przypomina. A mówią, że młodzież jest zła. Przykład idzie z góry. Po chwili przyszła z torebką i posprzątała. Bo postraszyłem strażą miejską – opowiada.
Jak trzeba, pochwalą
Sam Robert Kowalski miał kiedyś owczarka niemieckiego. – Był nauczony załatwiać swoje potrzeby w jednym miejscu, stąd wiem, że jest to możliwe – mówi. - Do Gorzowa zaprosimy specjalistę od tresury psów, czyli behawiorystę. Pokaże, jak nauczyć psa takiej właśnie sztuki.
To nie wszystko. - Podczas różnego rodzaju kolonii w mieście będziemy chcieli uczyć dzieci dbania o psy. Myślimy o konkursie na najszybciej zrobioną z gazety torebkę na psie odchody. Choćby dlatego, by nie usłyszeć, że ktoś nie sprząta, bo nie ma specjalnych opakowań albo są za drogie – mówi Robert Kowalski.
Pomysłodawcy akcji będą promować też pozytywne przykłady. Np. to, że spółdzielnia mieszkaniowa Dolinki ogrodziła piaskownice. - Należy pamiętać, żeby takie zabezpieczenie było skuteczne, musimy dbać o to, by po zabawie z dzieckiem w piaskownicy zamykać drzwiczki od ogrodzenia. Nic nas to nie kosztuje, a dzieci będą bezpieczniejsze – czytamy na stronie internetowej.


























Kontakt:
Pilnujcie gówniarzy! Dajci psom sie wysrac bez stresów!
"...będziemy chcieli uczyć dzieci dbania o psy...' - a dbanie o nie nie polega na zatykaniu psu dupy korkiem! Ta akcaj to jest dbanie o trawniki miejskie! Ale nie o psy!
...
@Roman:Romku drogi, na pomysł z korkiem mogłeś wpaść tylko Ty.
Kto mówi, że psy się mają nie
@Roman:Kto mówi, że psy się mają nie załatwiać? O zatykaniu nie wspomnę nawet. O ile dobrze rozumiem sens akcji, to mowa jest o tym, by właściciele psów sprzątali po swoich pupilach. Tylko i wyłącznie. Stres podczas załatwiania potrzeb czworonoga funduje mu jego własny pan/pani, uciekając przed strażnikiem. Nie byłoby stresu u psa, gdyby właściciel zachowywał się odpowiedzialnie i sprzątnął kupę. Tyle i tylko tyle. A sądząc po stanie trawników wydaje się, że aż tyle.
A "gówniarze" mają prawo chodzić po trawnikach. I tyle.
Irytuje mnie jeszcze, że
Irytuje mnie jeszcze, że malkontenci narzekają na tego typu akcje, nawołują do chociażby zajmowania się śmieciami itp. A zajmij się jeden z drugim, jak ci to przeszkadza!
Tutaj grupa społeczników chce coś zrobić, poświęca swój czas i pieniądze, w zamian słyszy narzekania i marudzenia. Jakie to typowo polskie...
A może...
... zamiast koreczka czy tez woreczka załozyc psu pampersa? Niezły biznes i calkiem swiezy! Jak swieze psie gowno!
Hmmm za czyja kasę?
"Do Gorzowa zaprosimy specjalistę od tresury psów, czyli behawiorystę." - był podatek od psa - to trzeba było go zostawić i opłacać sprzątaczy psiego gówna! A nie walczyć z babciami z pała w garsci!
"był podatek od psa - to
@Roman:"był podatek od psa - to trzeba było go zostawić i opłacać sprzątaczy psiego gówna!" - tu pełna zgoda! Pisałam o tym przynajmniej kilka razy, że błędem i pójściem na łatwiznę była likwidacja opłaty od posiadania psa. Cóż, taka decyzja rządzących, co zrobić.
Niemniej jednak nawet gdyby te opłaty były i przeznaczono by je na sprzątanie, nie powinno to mieć znaczenia dla faktu, że po własnym psie NALEŻY SPRZĄTAĆ! I basta!
Babcie z pałą w garści?
@Roman:Babcie z pałą w garści? Olaboga ;)
Hehehe :D
@Vira:No czymś się te babcie muszą odganiać od nachalnych stróżów prawa, nie? ;)))
;)
http://www.mmgorzow.pl/artykul/dlaczego-nie-sprzatamy-po-swoich-pupilach...
Temat ciągle wraca niczym bumerang, a wystarczy tylko odrobinę dobrej woli...
:)^-^
A ja wam powiem, że ludzie widzą to co chcą widzieć. Zanim się sprzątnie po swoim psie, to pies najpierw musi się "skupić", więc piesek robi kupkę a ludzie się drą, pies się załatwia w miejscu publicznym!!! No chwileczkę, zanim się po psie posprząta to musi być kupa!!! Właściciel w stresie, pies w stresie, to potem i sprzątać się nie chce :((( A niech poczeka jeden z drugim i zobaczy, że najpierw kupa a potem sprzątanie. Trzeba poczekać a nie od razu z ryjem!
;))
@nicole:W Złocieńcu się tak drą? :D
Drą się, bo wcześniej osiemnaście tysięcy razy unorali swoje trzewiki psimi odchodami, więc ... Pewnie, ja bym poczekała, zanim bym się rozdarła :D, ale może komuś już nie starcza cierpliwości? :P ;))
"najpierw kupa a potem sprzątanie"
@nicole:A jak pies ma sraczkę?
:)^-^
@Roman:To wtedy się absorbuje z glebą (kupa) ;p
:)^-^
Taa, w Złocieńcu, bo w Złocieńcu nie ma takich Jamajek ;)))
:)))
@nicole:No właśnie :D :D
Ja się pytam grzecznie, droga Nicole, gdzieś Ty się schowała na ten czas, jak Cię nie było? :) Bo chyba nie walczyłaś z drącymi się sąsiadami? :D ;))
:)^-^
@Jamajka:Trafiłaś w dziesiątkę Jamajko :D I jeszcze walczyłam ze swoją meteopatią :0 I jeszcze z mulącą się MMką ;)
;))
@nicole:Tak sobie myślałam, że skoro sąsiedzi nie czekają na to, aż sprzątniesz i pstrykają foty, czy się drą, to może powinnaś im te woreczki z niespodziankami w prezencie darować? Każdorazowo, pod drzwi z karteczką i pozdrowieniami od sprzątającej Nicoli... :D
:)^-^
@Jamajka:Niezły pomysł :D Na razie sobie odpuścili, teraz chcą robić zdjęcia osób z dalszych domostw, którzy spacerują koło naszych bloków. Hm...jak widać działania restrykcyjne obejmują nawet spacerki :p
<>
Nie skracajcie sobie drogi przez "trawniki" to bucików nie ubrudzicie.
Mandacik należy się też za niszczenie zieleni ?
Kupa pieska po pierwszy deszczu wsiąknie w ziemię i ją użyźni, trawka będzie ładniejsza.
Na własnych działkach pakujecie tony kup w ziemie i jest dobrze?
A może ten pan w kamizelce i z aparatem zamiast ścigać psy i ich właścicieli weźmie się do roboty zgodnej z statusem SM (Straży Miejskiej gdyby nie wiedział).
Mało to wandalizmu w mieście?
A może tak w piątek/sobotę/niedzielę po 24:00 jakiś patrolik pieszy po mieście które płaci wam pensje?
No jasne że najprościej lac babcie pałą i ganiać właścicieli psów, niczym sie nie ryzykuje.
Ta cała Straż Wiejska, o przepraszam Miejska to jest tak potrzebna jak dziura w moście.
"Mandacik należy się też za
@camp21:"Mandacik należy się też za niszczenie zieleni ?" - Nie, mandaciki za chodzenie po trawnikach to już przeszłość, nadeszły zmiany w przepisach. Chyba, że o jakimś innym niszczeniu zieleni mowa?
<>
I to tłumaczy brudne buciki?
Teraz już można deptać zieleń boś jeleń?
Jedyna rada to ogrodzić tereny zielone płotem żeby jelenie nie wydeptywały ścieżek.
Mi osobiście psia kupa które leży na trawie nie przeszkadza, trochę deszczu i jej nie ma, bardziej poprzeszkadzają mi hordy małolatów drące się nad ranem(gdy waleczny SM smacznie spi lub boi się wystawić nos poza balkon).
Robicie sztuczne problemy z g..na psiego.
Teraz każdy SM będzie uzbrojony w aparat( za czyją kaskę) i robił fotki psiakom i ich właścicielom.
Tylko jest jeden problem, powinny być cztery zdjęcia z przestępstwa.
1, przygotowanie się psiaka do kupki.
2. proces jej robienia.
3. efekt końcowy .
4. Ucieczka psa i właściciela z miejsca przestępstwa
Żenada!! cała ta Straż Wiejska to jedna wielka pomyłka.
:)^-^camp21
To może niech od razu z kamerką biegają, na filmie cały proces produkcyjny najlepiej widać :)))
dla fejsbukowców fanpage:
dla fejsbukowców fanpage: http://www.facebook.com/pages/odKUPmy-Gorz%C3%B3w/114668921958571
lubimy to!
Prawie każdy deklaruje, że
Prawie każdy deklaruje, że sprząta po swoim pupilku...To ja się pytam skąd tyle g* na ulicach i chodnikach. Szczególnie kiedy topniej śnieg. Wtedy narodowym sportem Polaków staje się "bieg slalomem".
Rodorek :)
@rodorek:Jeżeli będziesz w parku...zwróć uwagę na psiaki latające luzem.Pewnie żadna z właścicielek futrzaków nie przeczytała regulaminu parku, :)być może ,że nie wie o istnieniu takowego.Nie sądzę, żeby pańcia takiego psiaka łaziła za nim pod krzaczek,albo na środek trawnika i sprzątała.Przecież psina jest mała i nic takiego nie zrobiła.
Dorot68:) Ponad 2 tygodnie
@dorot63:Dorot68:)
Ponad 2 tygodnie temu byłam w parku popstrykać parę fotek kaczkom i widziałam spuszczone ze smyczy psy s* na trawnikach. Ani jedna, zaznaczam - ani jedna osoba nie sprzątnęła po swoim pupilu. I niech nie będzie, że nie zwróciłam uwagi. Ależ zwróciłam, ale to co usłyszałam nie nadaje się do powtórzenia na tym portalu:(
;))
@rodorek:A było fotografować i powiedzieć, że to dokumentacja do kupodrani :D
Ja przeczytałam ;)). Co nie
@dorot63:Ja przeczytałam ;)). Co nie zmienia faktu, że jak nie ma za dużo ludzi, to puszczam psa, z dala od placu zabaw. Z premedytacją. Bo uważam, że dla psów powinny być wydzielone miejsca w każdym parku w mieście.
Hmmmm
Zastanawia mnie co sie stało że od kilku lat walczy się z gównami? Czyżby psow przybyło? Dlaczego wobec tego zlikwidowano opłaty za posiadanie kundla? Miasto kasy nie potrzebuje? Choćby na sprzatanie - profesjonalne odkurzacze zalatwiłyby sprawe. No i kilku bezrobotnych by miało zajęcie!
Kiedys psy były i mniej srały? Dziwna ta akcja walki z psami i ich sraczka.
Opłaty zlikwidowano, o ile
@Roman:Opłaty zlikwidowano, o ile pamiętam, bo nieopłacalne było (!) ściąganie pieniędzy od dłużników. Dla mnie durna wymówka, ale co zrobić, takie mamy władze, jakie sobie wybraliśmy ;).
Cywilizujemy się, a raczej próbujemy ;), to i walczymy z psią kupą, a właściwie z właścicielami psów. Dla mnie naturalna kolej rzeczy. Kiedyś psy biegały bez smyczy, kagańce znały tylko te, które były agresywne, a właściciel odpowiedzialny. Ale czy powinniśmy byli zostać na tamtym etapie? Nie sądzę.
Pies przyjacielem czlowieka?
Oczywiście - człowiek przyjaciół tresuje, każe srac na rozkaz, nie szczekac itd. W tym celu człowiek wymyślił - dla przyjaciela:
"Obroża antyszczekowa dla psów ze sprayem Commander i pilotem o zasięgu do 85m Wodoodporna"
http://www.zooplus.pl/shop/psy/obroza_dla_psa/obroza_antyszczekowa_uzdow...
Tam jest więcej atrakcji dla przyjaciela człowieka! Może wymyślą coś na sranie nie w porę? Jakiś spray wabiący do miesca na sranie?
Niech czlowiek bedzie przyjcielem dziecka - i takie obroze pozakłada w szkołach... zamiast kosza na smieci na głowie człowieka!