Od Czarnucha do Czarnucha - fragment nie mojego tekstu o Zbyszku...
A teraz, gdy wybrałam się do małej wioski pod Siedlcami,oglądam fotografie z uroczystości wręczenia Orderu Uśmiechu Zbigniewowi Czarnuchowi.
Nic to jednak nie znaczy wobec trudności wczucia się w tamtą chwilę, która była tylko właśnie chwilą zadośćuczynienia i nic nie mogła zmienić w oczywistości, że już wtedy Czarnuch był zupełnie kim innym, w każdym razie kimś, kim powinien być.
Zwłaszcza jeśli sobie przypomnieć ten olbrzymi rozmach, pasje, zaciętość, która bierze się w człowieku, gdy chce dokonać czegoś ponad zwykłą, codzienną. miarę. A tak właśnie zaczynał swoją działalność harcerską, pracę nauczyciela i wychowawcy harcmistrz Zbigniew Czarnuch.
W Zielonej Górze nie mówi się o nim do dziś inaczej, jak druh Czarnuch. To znaczy, mówi się w wąskim kręgu jego dawnych wychowanków, bo właściwie to ślad po nim zaginął. Może nawet nie zaginął, tylko się zatarł, i to jest zwyczajne, bo ludzi zapomina się szybko, gdy tylko zejdą nam z oczu. Choć nie zawsze tak bywa, niezwykłość usposobień musi być obustronna, tak myślę, wgłębiając się w zawodowe archiwum Czarnucha.
Przeglądam je tak, jakbym spoglądała w fale rzeki, które przepłynęły, a jednak wbrew swojemu odwiecznemu ruchowi zatrzymały się. Bo na przykład Heliodor Muszyński mógłby nie pamiętać zbyt szczegółowo o Czarnuchu. Nie był to kontakt długotrwały, a jednak wystarczający, by profesor tak scharakteryzował swego doktoranta, który zatrzymał się wpół drogi, nie po raz pierwszy zdradzając teorię dla praktyki: "To wielkie szczęście spotkać w swoich młodych latach kogoś takiego, jak Zbigniew Czarnuch".
To tylko jedno zdanie z rekomendacji Czarnucha do Kapituły Orderu Uśmiechu. Ale są i inne, niemniej charakterystyczne, choć rozwijające tylko zdanie Heliodora Muszyńskiego. "Czarnuch pokazuje młodzieży, jak zamiary wcielać w rzeczywistość. On nie jest płazem, ma kręgosłup. Mimo że dopiekł mi dwukrotnie, zdegradował mnie w oczach kolegów z drużyny podwórkowej, ale ja to zrozumiałem, bo on cicho drążył człowieka, aż go przekonał." Tyle jeden z jego wychowanków, Wojciech K., w swej wypowiedzi w piśmie „Politechnik".
A dalej pisze jakiś harcerz z poznańskiego szczepu Otwartych: "Czarnuch to człowiek nie byle jaki! I jeszcze na zakończenie, choć wybieram z tych listów, wycinków prasowych, opinii tylko nieliczne: Czarnuch jak mało kto tworzył młodzieży warunki, by mogła zaistnieć w pełni, otrzymać najwyższą i rzadko spotykaną godność ludzką, jaką jest osobowość...."
W roku 1968 został odsunięty od pracy z młodzieżą... za poparcie demonstracji przeciwko dyskryminacji Żydów! Był wówczas dyrektorem Liceum Ogólnokształcącego nr 21 i szkoły Podstawowej nr 13 w Zielonej Górze.
Wielu z Jego uczniów w roku owym wyjechało do Izraela... Na jednym ze zdjęć widać moment uroczystego przekazania Szczepu Makusynów! Potem zniknął na długie lata...
Dużo by pisać o dokonaniach pedagogicznych. Nagrodę dostał za inna dziedzinę – już za czasu Siedliska i międzynarodowych w nim obozów tworzył trwałe więzy z byłymi mieszkańcami Ziem Odzyskanych…
P.S. wiecej sie dowiecie na "Makutrynie" http://www.makusyny.pl/






























Kontakt:
Panie Romanie coś od siebie
Panie Romanie coś od siebie bo nierozumiem sensu tego artykułu . Pan Czarnuch dostał nagrodę a Pan grzebie w jego przeszłości. Może mi Pan powiedzieć w jakim celu to grzebanie?
w jakim celu to grzebanie?
@Danuta32:Ktos zapytal... a ja chcialem przyblizyc jedna z niewielu szlachetnych postaci ktorzy swoje zycie zwiazali z Ziemia Lubuską!
...i ja bardzo za to dziękuję
@Roman:...i ja bardzo za to dziękuję :) Pan Zbyszek ma olbrzymią charyzmę, a energią, głodem wiedzy i pozytywnym podejściem do życia mógłby jeszcze obdzielić mnóstwo ludzi. Szkoda, że takich jak On jest coraz mniej.
Ciekawość .....
to pierwszy stopień do piekła.Pani Danusiu. Nikomu to grzebanie krzywdy nie czyni . Ja zrozumiałem i nie przeszkadza mi to 'grzebanie " . Dowiedziałem się więcej o tym wspanialym człowieku. Dziękuję Romanowi za ten artykuł .Pozdrawia Kaja 1305
Dodam kilka słów...może nie
Dodam kilka słów...może nie wszyscy wiedzą co znaczy słowo "Makusyny", to nazwa szczepu ZHP ( 1957) , założonego w Zielonej Górze ( od. im. Kornela Makuszyńskiego).Pan Czarnuch zainicjował w Witnicy ( Jego ojciec był tam burmistrzem a sam Pan Czarnuch ukończył tam gimnazjum i liceum) Towarzystwo Przyjaciół Witnicy, a we własnym mieszkaniu założył Izbę Regionalną, którą w roku 2000 przeniesiono do Żółtego Pałacyku. Zasługą Jego jest również utworzenie Parku Drogowskazów i Słupów Milowych Cywilizacji ( jedna ze znanych atrakcji Witnicy- polecam odwiedzić). Poza tym pisywał do "Ziemi Gorzowskiej" i wydał wiele publikacji , w tym: "Niemcy opuszczają Witnicę", "Sowieci w Witnicy", "Witnickie echa procesu brzeskiego" i wiele innych mniejszych ale równie ważnych publikacji na temat małej Ojczyzny - Witnicy. Jest również honorowym obywatelem Zielonej Góry...Ps...mam nadzieję Roman, że nie gniewasz się za moje "trzy grosze"
mam nadzieję Roman, że nie gniewasz się za moje "trzy grosze"
@Meg:Nie gniewam sie bo o Zbyszku i ze Zbyszkiem mozna roamawiać dzień i noc.
...cieszę się...jak coś
@Roman:...cieszę się...jak coś "wygrzebię" dopiszę...
Przeczytałam w internecie ale
Przeczytałam w internecie ale malo tam jest informacji. Ktoś mi kiedyś żle poinformował o tym że pan Czarnuch jest regionalista gozrowskim stąd dziekuję za więcej informacji
Pani Grażko - wstyd
Pani Grażko - wstyd
Roman nie przepadamy za sobą
Roman nie przepadamy za sobą ale napiszę Ci że miałeś świetny pomysł na artykuł. Pozdrawiam i może się w końcu polubimy?
Ale nie przepadają za nim
Ale nie przepadają za nim gorzowscy regionaliści
Ale nie przepadają za nim gorzowscy regionaliści
@TJK:Nie wiem czy tak jest. Jezeli tak to podejrzewam ze powodem jest mala aktywniość regionalistów. W odróżnieniu od Czarnucha nie sa twórczy a jedynie odtwórczy - Zbyszek tworzy Małe Ojczyzny - regionalisci je badaja i oceniaja. Niczego nowego nie wnosza.... moze dlatego sprawiaja wrazenie (są?) opozycji wobec Zbyszka?
Czy tak jest Panie Romanie i
Czy tak jest Panie Romanie i dlaczego?
Zdjecia
Mam setki zdjęć, wycinków prasowych, książek i wydawnictw związanych z regionem lubuskim. Niestety - niestabilność systemu publikowania zdjęć na portalu "MM" zniechęca mnie do ich publikowania. Mam wrażenie że "wciskam je" na siłę - a system sie broni przed moja nachalnoscia... Przepraszam - wiecej nie bedę...