O byciu jednocześnie w kilku miejscach
Metafizyczny chłód, wszak to miejsce bez wątpienia stanowi łącznik między dwoma światami, naszym materialnym i fizycznym a tym uduchowionym. Oczywiście jeśli coś jest łącznikiem między czymś a czymś, to musi tam panować przeciąg, a jak jest przeciąg, to czujemy chłód i przeszywa nas dreszcz, metafizyczny przeciąg powoduje właśnie metafizyczny chłód i dreszcz. I właśnie to zawsze czuł nasz bohater, wkraczając do tego miejsca.
Przychodził tu, gdy nie było wielu ludzi, gdy nie dochodził głos z głośników. Nie lubił tłoku. Uważał, że wiele spraw prościej wyjaśnić w cztery oczy. Miał trochę tych spraw, czasem aż nie miał ochoty rozpoczynać rozmowy, jak się jest złym, warto dać sobie czas, aby ochłonąć... może dlatego też przychodził rzadko, bo z natury był człowiekiem wzburzonym.
Wszedł na salę dla gości, przywitał się z gospodarzem, zaczął szukać miejsca, stąpnięcia na posadce wydawały charakterystyczny odgłos kroków i echem rozchodziło się po całej sali – echo kojarzyło się mu z uczuciem samotności i pustką...
Przychodząc obok filaru, sięgnął wzrokiem do samego sklepiania - wysoko, pięknie, niezwykle. Poczuł się taki mały - gdy opuścił wzrok, nadal był dzieckiem, krągłym chłopcem prowadzonym za rękę przez babcię. Grzecznie zajął miejsce w ławeczce, ziarenka piasku spod butów zaskrzypiały przy siadaniu na tyle głośno, że obejrzała się na niego Pani z ławki obok, aby pozbyć się tego spojrzenia, szybko zajął miejsce na klęczniku i wykonał pośpiesznie ręką znak krzyża. Ponownie zapada cisza, czuć w powietrzu skupienie ludzi zajętych modlitwą.
Ciszę tą przerywa brzęk monet wrzucanych do ustawionych wewnątrz wielkich skrzynek-skarbonek, dźwięk podobny do tego jaki mógł towarzyszyć płaceniu Charonowi za przewiezienie na drugą stronę rzeki Styks. Jeśli taki byłby koszt pokonania tej dalekiej drogi pomiędzy naszym światem, a tym do, którego się większość z nas wybiera, to byłaby to bezkonkurencyjna oferta dla wszystkich tanich linii lotniczych, zwłaszcza że tam rabaty mamy raczej po wykupieniu biletu w dwie strony... z odpowiednim wyprzedzeniem. I tu chyba czar pryska i objawia się słabość oferty tego przewoźnika – nie zapewnia on transportu powrotnego.
Wzrok dziecka spoczywa na obrazie Świętej Panienki ozdobionej klejnotami, obok sznury korali, tak to zapamiętał z dzieciństwa. Podczas rozmowy z gospodarzem spogląda z pewnym skrępowaniem w stronę ołtarza. Tam tak naprawdę wszystko się zaczęło, widział to wiele razy na czarno-białych zdjęciach, uśmiechnięte twarze rodziców trzymających się za ręce – takich chciał ich zapamiętać. Ponownie odbywa podróż w czasie, przeżywa bardzo szczęśliwe chwile, wyjazd na ryby z ojcem, w letni, leniwy dzień matka głaszcze go po głowie, przypomina się wspólny wyjazd na biwak i wieczory, kiedy wymykał się do kolegi, aby czerpać radość z nowinki technicznej z za żelaznej kurtyny, jaką był Atari 800 XL. Co by zrobił, gdyby mógł wrócić do tych chwil? Mimo że byłaby to trudna decyzja, wiedział, że nie skorzystałby z tej oferty, bo nie znalazłby już tyle sił, aby po raz kolejny pokonać drogę w dorosłe życie. Na przestrzeni tego czasu, tyle samo stracił tego, co kochał, co zyskał, rozpoczął coś nowego, stając w tym samym miejscu, co wcześniej rodzice – był o tym zawsze przekonany, kiedy wplatał palce w złote włosy na małej główce.
W tym momencie z głębokiej zadumy wyrwał go ciepły strumień światła, który rzuciło wychodzące z za chmury słońce oświetlające wielki witraż. Pożegnał się, z słowami „wrócimy jeszcze do tej rozmowy" i udał się w kierunku wyjścia, za którym powitało go ciepłe, letnie popołudnie.
Podsumowanie:
Dziękuję organizatorom za trud włożony w przeprowadzenie imprezy – spisali się na medal, mimo deszczu i bardzo nieprzyjemnej pogody. Stojąc nawet na krótką chwilę, można było zobaczyć, z czym przyszło się im zmierzyć, przewodnik rozzłoszczony, że nie jest to ten jeden z letnich weekendów i kościelny, wyraźnie zaskoczony, że ma oprowadzić... bez opłaty. Widzę skalę problemu przy organizacji tej imprezy, uważam, że było świetnie, mam nadzieję, że zrobione przez nas wszystkich zdjęcia i napisane artykuły pokazują, że było warto i FD ma sens.
















































Kontakt:
Głos
Oddaje swój głos. Super zdjęcia i tekst.
Głosuję za Muminkiem
Zdjęcia ciekawe. Okazuje się, że z wieży naszej katedry, nawet spowity mgłą Gorzów, wygląda zupełnie nieżle. Dodatkowy plus, za uduchowioną część fotorelacji.
:)
Czy czarownica (hexa) może oddać głos na muminka? Chyba, że jest to trwały związek? To zmienia postać rzeczy.
Trwały.
@alik:Trwały.
I prawidłowo muminku. Żona
@Muminek:I prawidłowo muminku. Żona zawsze powinna trzymać z mężem. I nie koniecznie statyw do aparatu:) Pozdrawiam
Trzyma
@alik:Trzyma. Pozdrawiam.
Oddaję głos
Pozdrawiam
Muminku,
to nie kościelny był zaskoczony, tylko ojciec proboszcza. Jak to, za darmo, tyle ludzi ma na wieżę wchodzić? A takie ładne bilety są...Ale redaktorzy wybronili nas, mówiąc, że proboszcz o opłatach nie wspominał:)
To przeprasza, poprawię zaraz
@gonia:To przeprasza, poprawię zaraz jakoś w tekście troszkę niewinnego człowieka obsmarowałem, ale ten nacisk i nie zrozumienie, że jak można coś zrobić i nie wziąć za to kasy trochę mną wstrząsnął.
O!
To rodzinny biznes? A mama proboszcza co robi?
Rodzinny to mimo wszystko
@Roman:Rodzinny to mimo wszystko jest ten interes, zazwyczaj jedna firma, która stroi kościół w kwiaty (bo nie brudzi), jeden organista itd.
Oddaję głos
Oddaję głos
Dzięki, za oddane głosy,
Dzięki, za oddane głosy, gdyby ktoś chciał zobaczyć to na co zagłosował, ale trochę wyraźniejsze, w końcu znalazłem chwilę, aby gdzieś wgrać i podzielić się linkami.
http://img695.imageshack.us/img695/8061/1dsc8072.jpg
http://img535.imageshack.us/img535/1103/2dsc5520.jpg
http://img713.imageshack.us/img713/6149/3dsc5567.jpg
http://img190.imageshack.us/img190/3194/edsc5674.jpg
http://img525.imageshack.us/img525/5982/8dsc5584.jpg
http://img89.imageshack.us/img89/8907/gdsc5691.jpg
http://img51.imageshack.us/img51/388/5dsc5642br.jpg
Oddaję swój głos
Oddaję swój głos
Głosuję
Oddaję swój głos==Pozdrawiamj
Oddaję swój głos na te
Oddaję swój głos na te fantastyczne zdjęcia!
Oddaję głos.
Oddaję głos.
Oddaje głos
Stwierdziłem, że masz talent facet:P
Mój głos
Głosuję na zdjęcia Muminka
Pozdrawiam - Jacek
Dzięki za takie mocne
Dzięki za takie mocne wsparcie od samiutkiego rana, zupełnie szczerze powiem, że nie spodziewałem się. Cieszę się :-)
Oddaję głos
--Pozdrawiam
Głosuje na te zdjęcia
Głosuje na te zdjęcia.
Prosze o zapisanie - Moj głos
Prosze o zapisanie - Moj głos na prace Muminka
Oddaję swój głos
oddaję swój głos na prace Muminka
Głos
Oddaję swój głos :)
Oddaję swój głos!
Pisałam kiedyś, żeby nagradzać także tekst pod zdjęciami. Na tekst też głosuję!
Ojej, jeszcze raz wszystkim
Ojej, jeszcze raz wszystkim dziękuję, nie sądziłem, że dam radę utrzymać się w czołówce rankingu tak długo. Zapewne wszystko i tak rozegra się tuż przed metą i to będzie najbardziej emocjonujące, zwłaszcza że sporo stałych bywalców mm-ki jeszcze nie oddało swojego głosu i tylko oni wiedzą co z nim poczną (mam powody sądzić, że część na pewno nie odda go na mnie :-) Po raz kolejny wszystkim dziękuję. Zaskoczony jestem ile generalnie ludzi oddało głos (sumarycznie imponująca ilość jeśli chodzi o dotychczasowe edycje). Tekst, miło słyszeć jeśli komuś się spodoba, choć trzeba podkreślić nie jest częścią zabawy, jednak po raz kolejny chciałem połączyć swoją fotorelację z jakąś opowieścią, aby czytelnik mógł się zatrzymać na chwilkę, przeczytać treść, przyjrzeć zdjęcia, poczuć klimat, pomyśleć - to o mnie.
Oddaję głos na Muminka.
Oddaję głos na Muminka. Katedra to miejsce niezwykłe. I taka właśnie jest opowieść Muminka...
oddajemy swój głos na zdjęcia
oddajemy swój głos na zdjęcia Muminka.
Ja też oddaję swój głos na
Ja też oddaję swój głos na pana Muminka. Piękne zdjęcia i pięknie napisane.
Oddaję swój głos!!! (Chyba
Oddaję swój głos!!! (Chyba zdążyłam jeszcze?)
Oddajemy głos na Muminka.
Oddajemy głos na Muminka. Mamy nadzieję zobaczyć go na jednej z naszych wycieczek:)
Uwielbiam wycieczki i cały
@ktpnaszachata:Uwielbiam wycieczki i cały czas mam nadzieję kiedyś zacząć uczestniczyć w podobnych wyprawach jak możemy podziwiać na zdjęciach Pani Goni. Trudno mi rozstawać się dzieckiem w szybko mijające weekendy, ale mam nadzieję, że wytrenuję je do wakacji tak, że będę mógł je zabierać zwyczajnie z sobą.
Dzięki również za zdaje się
Dzięki również za zdaje się spóźnioną porcję głosów :-) Podziękuję również w oddzielnym artykule, który mam nadzieję jakoś dziś zostanie opublikowany. Trzymajcie się ciepło!
Foty ekstra Sam oddałem głos
Foty ekstra Sam oddałem głos .
Czytam artykuł i zobaczyłem niekonsekwencje. Piszesz od początku tak jakby było to wspomnienie dorosłego człowieka a potem piszesz o dziecku "Wzrok dziecka spoczywa na obrazie Świętej Panienki ozdobionej klejnotami, obok sznury korali, tak to zapamiętał z dzieciństwa." Opowiadasz o kim o dorosłym czy dziecku. Nie kumam !
Oki wyjaśniam. Chodziło o
@Czed:Oki wyjaśniam. Chodziło o podróżowanie w czasie gdy się wchodzi do katedry, po wejściu w to miejsce możemy przenosić się w różne okresy naszego życia, również te które darzymy szczególnym sentymentem - dzieciństwo. Bohater jest dorosłym człowiekiem, ale spacer po katedrze przenosi go m.in. w dzieciństwo, na moment staje się dzieckiem i patrzy oczami dziecka. W cytowanym zdaniu, rzeczywiście może jest takie trochę mieszające to "jak zapamiętał to z dzieciństwa" a mowa o dziecku... chodziło o to, że zawsze były takie same, nic się tu nie zmieniało przez lata, patrzył na nie będąc dzieckiem i teraz patrzył tak samo, na to samo i czuł się tak samo... jak lat temu xx. Mam nadzieję, że wyjaśniłem co chciałem w tym zdaniu wyrazić. Jak się podobały zdjęcia, to zapraszam do przejrzenia uzupełnienia do tego artykułu, będzie backstage sesji z zegarem i pseudo hdr'y :-)
Muminek,
@Muminek:fajnie, że próbujesz wyrazić to ,co tak bardzo osobiste, wyrazić się zrozumiale dla wszystkich, nie da. Ciekawe są te Twoje próby. Nie zrażaj się - próbuj. Pozdrawiam.
Zapraszam: http://www.mmgorzo
Zapraszam:
http://www.mmgorzow.pl/artykul/o-byciu-jednoczesnie-w-kilku-miejscach-uz...