Numer na wnuczka wciąż działa. Gorzowianka straciła 20 tys. zł!
Do kobiety zadzwonił młody mężczyzna podający się za jej siostrzeńca, który potrzebował 20 tys. zł. Rzekomy krewny tłumaczył, że miał wypadek samochodowy i musi pokryć straty.
70-latka przejęła się jego losem, ale w domu miała jedynie 5 tys. zł. Siostrzeniec poradził jej, by brakujące 15 tys. zł wypłaciła z banku. Kiedy wróciła do domu, telefon znów zadzwonił. Fałszywy krewny oznajmił, że po odbiór pieniędzy przyjdzie kolega. Ten pojawił się po chwili. Gorzowianka o całej sprawie powiadomiła policję dopiero 17 stycznia, gdy - po skontaktowaniu się z rodziną - zorientowała się, że padła ofiarą oszusta.
- Po raz kolejny apelujemy o zachowanie ostrożności - mówi podkom. Marcin Maludy z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.



























Kontakt:
Naiwnych nie sieją, sami się rodzą...
Tyle mówi się i pisze o oszustach, policja ostrzega i wciąż znajdują się naiwni...