Nielegalne mandaty?
Pytanie moje jest następujące:na jakiej podstawie były mandaty wypisywane do tej pory.Kilka razy na moim osiedlu pojawiali sie Strażnicy z bloczkami i pozostawiali po sobie ślad w postaci mandatów za wycieraczkami aut.Ja też raz dostałem - 100 zł i 1 punkt karny.
O ile mi wiadomo prawo nie działa wstecz. Na jakiej wiec podstawie prawnej Straz Miejska w Gorzowie wystawiała do tej pory mandaty?!
Tak swoją drogą łatwo jest karać mieszkańców osiedli posiadających auta - dużo trudniej wybudować im odpowiednie parkingi.
Moim wcale nie skromnym zdaniem miastu nie opłaca sie takich parkingów budować.Wystawiając mandaty magistrat stworzył sobie w miarę stałe żródło dochodów. Dochodów za które i tak nie zbuduje parkingów.Tym czasem zaniedbanych miejsc stajacych sie śmietniskami na osiedlach jest sporo.



























Kontakt:
Może Twoja ulica figuruje w
Może Twoja ulica figuruje w rejestrze dróg jako droga publiczna i właśnie na tej podstawie dostałeś mandat. Pozdrawiam
parkowanie
Też jestem zdania że w Gorzowie jets za mało parkingów, zobaczmy na nowe osiedla-budynek przy budynku,na wąskiej uliczce gdzie nie może dojechać ani karetka ani straż pożarna....a co do parkingów płatnych w naszym mieście to lekka przesada, nawet malutka zatoczka a już stoi parkomat ....w żadnym mieście nie ma tak mało parkingów i bezpłatnych uliczek, zatocze i miejsc jest więcej....
Od jutra koniec na poważnie!
Przecież osiedla są w Gorzowie zapełnione, gdy je budowali nikomu nie przyszło do głowy żeby zrobić więcej miejsc parkingowych,stąd
ciasnota a ludzie parkują gdzie popadnie. Gdzie mają kierowcy parkować?
Kto dostanie pierwszy mandat niech melduje na mmce:P
Gdy budowano w latach.....
60-tych za tow. Gierka , to normy przewidywały jedno miejsce na 12 mieszkań .
Takie były czasy . " Gdzie mają kierowcy parkować? " - jak to gdzie ? W PARKU!!Pozdrawia Kaja 1305
haha
1 m-sce na 12 mieszkań haha teraz na 1 mieszkanie przypada 1 conajmniej samochód albo i dwa:P
Ciekawe czy będzie ostre
Ciekawe czy będzie ostre karanie za naruszanie na osiedlach znaków typu zakaz wjazdu w wersji nie dotyczy mieszkańców, albo parking tylko dla mieszkańców. Znakami takimi są objęte całe osiedla, ręce opadają, jak chcę odwiedzić znajomych w "bloku" to najprościej byłoby wziąć dziecko pod pachę i iść z nim na Manhattan pieszo, bo tam gdzie się wybieram może nie tyle brakować miejsca co możliwości zaparkowania (bo miejsca dla mieszkańców nie są miejscami dla ich gości).